Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Encyklopedia problemów wychowawczych

A B C D E G H J K M N O P R S Ś T U W Z Wszystkie

Marudzenie


Twoje dziecko jęczy, kwęka, marudzi, kaprysi i biadoli? Nie ono jedno – kilkulatki są mistrzami świata w tym pięcioboju. Co możesz zrobić, by pomóc i malcowi, i sobie?


Wszystkie maluszki czasem marudzą. I na każdą marudę można znaleźć sposób. Wystarczy wybrać odpowiednią metodę, a zamiast jęczącego dziecka będziesz miała anioła. No, prawie. Oto nasze podpowiedzi.

1. Trzymaj nerwy na wodzy
To bardzo trudne, warto jednak próbować, bo krzyk czy zrzędzenie może jedynie pogorszyć sytuację. Jeśli czujesz, że za chwilę eksplodujesz, odejdź na bok, spróbuj jakoś ochłonąć. A przy najbliższej okazji zadzwoń do przyjaciółki i zrób to samo, co Twoja pociecha: jęcz do bólu zębów! Wyżalenie się komuś, kto nie próbuje oceniać czy dawać dobrych rad, nie rozwiąże co prawda problemu (dziecko będzie marudzić nadal), ale z pewnością poprawi Ci humor.

2. Sprawdź, w czym rzecz
Nasze pociechy marudzą z wielu powodów. Spróbuj sprawdzić, w czym rzecz. Może dziecko jest zmęczone, śpiące, rozdrażnione hałasem lub przytłacza je nadmiar wrażeń? Przyczyna bywa banalna: za gruby sweter, zjeżdżające do kolan rajstopy… Czasem problem da się łatwo rozwiązać – wystarczy zwolnić tempo, rozpiąć dziecku kurtkę itd. Jeśli malec marudzi bardziej niż zwykle, sprawdź, czy nie ma gorączki.

3. Nie przeceniaj
Mając niewiele ponad metr, nie można robić tak wielkich kroków jak tata. Gdy się jest mężczyzną (co z tego, że małym?), trudno wytrzymać w piątym z rzędu sklepie z damskimi fatałaszkami. A gdy ma się żołądek wypchany po brzegi, nie da się przełknąć jeszcze jednego kawałka kotleta. Warto o tym pamiętać.

4. Informuj
Gdy wybierasz się z dzieckiem do supermarketu albo do cioci na imieniny, powiedz mu, co będziecie tam robić
i czego od niego oczekujesz. Możecie się umówić, że gdy zacznie zachowywać się niezgodnie z umową, włączysz sygnał ostrzegawczy (np. powiesz „Biiiiip”). Staraj się nie sztorcować go przy świadkach, bo będzie jęczeć z przekory.

5. Tłumacz
Zdecydowanie łatwiej znieść niezbyt przyjemną sytuację (np. obserwowanie pleców zapracowanej mamy), jeśli się ją rozumie („Mama musi dokończyć pilny raport”) i wie, że nie będzie trwała wiecznie („Pobawimy się, gdy wskazówka będzie na czwórce”). Przedszkolakowi można wytłumaczyć naprawdę wiele, choć oczywiście nie zawsze gwarantuje to sukces.

6. Poświęć mu chwilę
Jesteśmy tak zaabsorbowani własnymi sprawami, że czasem niechcący ignorujemy dziecko. Malec wyłazi ze skóry, by zwrócić na siebie naszą uwagę („Mamo, Marcin chce się ze mną ożenić!”, „Co jedzą nosorożce?”, „Narysowałem konika”), a gdy próby „pokojowego” nawiązania kontaktu spalają na panewce, wytacza armatę – zaczyna jęczeć. Czasem można temu zapobiec, skupiając się na nim przez chwilę.

7. Przydziel zadanie
Każdy lubi czuć się ważny i potrzebny. Dziecko też. Dlatego, gdy np. robicie wspólnie zakupy, poproś je o pomoc. Może wypatrywać na półkach jogurtu wiśniowego, nieść paczkę płatków, pchać wózek albo rozglądać się za znajomymi i sąsiadami.

8. Porozmawiaj
Czasem (choć nie zawsze) wystarczy rzucić pytanie w rodzaju: „Jak myślisz, czy Kubica też lubi zdalnie sterowane auta?”, „Co chciałbyś dostać na urodziny?”, „Czy piosenkarki śpiewają pod prysznicem?”, by malec zaczął mówić normalnym tonem.

9. Rozśmieszaj
Gdy pociecha zaczyna jęczeć, poszukaj guziczka, którym wyłącza się u dzieci opcję „jęczenie”. Przy okazji możesz malca trochę połaskotać. Albo rozbaw go inaczej – w sposób najlepiej sprawdzony w innych sytuacjach. Tę sztuczkę trzeba jednak stosować ostrożnie, bo na rozdrażnionego malca może podziałać jak płachta na byka.

10. Zorganizuj konkurs
Większość dzieci uwielbia rywalizację, często więc wystarczy rzucić: „Kto pierwszy znajdzie coś czerwonego (dobiegnie do ławki/piaskownicy), ten jest mistrz” albo: „Kto ostatni wejdzie po schodach, ten przegrywa”, by maluch stanął do zawodów lub zrobił to, o co go prosimy (np. wszedł wreszcie na czwarte piętro).

11. Postaw sprawę jasno
Gdy maluszek marudzi już na całego, kucnij przy nim i powiedz stanowczym tonem (oczywiście bez krzyku!): „Słuchaj, Jasiu/Kasiu. Pogadamy dopiero wtedy, gdy zaczniesz mówić normalnym tonem”. A potem konsekwentnie ignoruj jęki dziecka. Być może w końcu maluszek dojdzie do wniosku, że strategia, którą wybrał, jest kompletnie nieskuteczna. I tak trzymać!

12. Chwal
Wściekamy się, gdy nasze dzieci marudzą, a nie zawsze pamiętamy, by chwalić je, gdy zachowują się dobrze. Warto to zmienić, bo dzięki pochwałom dziecko dowiaduje się, czego od niego oczekujemy.

BEATA TURSKA
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?