Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Masaż na dobry humor

| 11.06.2008, aktualizacja: 25.11.2013 | 0

Chcesz sprawić przyjemność swojemu maleństwu? Pomasuj je! Boisz się, że nie potrafisz? Weź oliwkę, rozbierz malucha i... masuj!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, niemowlę, zabawa
Profesjonalny masaż może zdziałać cuda: wzmocnić słabe mięśnie, wyleczyć kręcz szyi, sprawić, by źle ustawione stópki przyjęły prawidłową pozycję itd. Terapie tego typu trzeba jednak pozostawić doświadczonym rehabilitantom, którzy świetnie znają się na anatomii i mają wiedzę medyczną. Masaż w twoim wykonaniu powinien przypominać głaskanie i zabawę. Bo nie chodzi w nim o terapię, lecz o budowanie więzi i sprawienie dziecku frajdy.

Ach, jak miło
Delikatny masaż ma wiele zalet:
1. Poprawia humor i wpływa na malca kojąco: uspokaja, doskonale relaksuje, rozluźnia mięśnie, może nawet sprawić, że dziecko stanie się senne.
2. Stymuluje rozwój układu nerwowego, usprawnia krążenie i wpływa na rozwój fizyczny.
3. Sprawia, że dziecko nabiera zaufania. To ważne, zwłaszcza w przypadku maluszków, które poddawano nieprzyjemnym zabiegom medycznym – masaż uczy je, że dotyk nie musi boleć.
Masując swoją pociechę, zyskujesz także ty: coraz lepiej poznajesz swoje dziecko i nabierasz pewności siebie, a przecież każdej świeżo upieczonej mamie trochę jej brakuje, prawda?

Nie spiesz się
Przez pierwsze tygodnie życia dziecko przystosowuje się do życia po drugiej stronie brzucha
i nie potrzebuje zbyt wielu wrażeń. Wystarczy mu przytulanie, kołysanie. Zacznij je masować, gdy ma mniej więcej miesiąc. Jak się za to zabrać?
1. Wybierz odpowiednią porę... Pamiętaj, że dziecko nie powinno być masowane zaraz po jedzeniu – mogłoby się to skończyć ulewaniem. Nie może być też głodne czy chore, bo będzie rozdrażnione i masaż nie sprawi mu przyjemności. Nie rób go również, gdy masz mało czasu, jesteś zmęczona lub zdenerwowana. Najlepiej masuj smyka po kąpieli, przed ułożeniem go do snu. Jeśli będziesz to robić o stałych porach, szybko stanie się elementem wieczornego rytuału.
2. …i miejsce. Ułóż dziecko na ręczniku tak, by wygodnie było także tobie (jeśli zacznie dokuczać ci kręgosłup, trudno ci będzie myśleć o czymś innym). Pamiętaj, że podczas masażu maluszek jest rozebrany, więc w pokoju powinno być cieplej niż zwykle (24–26°C).
3. Użyj oliwki. Zapewni odpowiedni „poślizg”, dzięki czemu podczas masażu nie podrażnisz delikatnej skóry maleństwa. Pamiętaj, żeby rozgrzać ją w dłoniach – kontakt z chłodnym płynem nie jest przyjemny.

To zabawa
Podczas masażu uśmiechaj się do maluszka, zaśpiewaj mu coś, patrz mu w oczy, naśladuj jego minki, całuj stópki. Zaufaj swojemu instynktowi: nawet niedoświadczone mamy doskonale wyczuwają, co lubią ich pociechy (np. mówią do nich wysokim, śpiewnym tonem, choć nikt ich tego nie uczył). A przy tym uważnie obserwuj maluszka: sam ci najlepiej podpowie, jaki rodzaj dotyku sprawia mu przyjemność: np. niektóre dzieci uwielbiają, gdy dotyka się ich stópek, inne – gdy się je delikatnie gładzi po główce. A jeśli okaże się, że masaż denerwuje malca, zamiast go uspokajać, zrezygnuj. Być może jest na to jeszcze za mały albo ma po prostu kiepski dzień. Za jakiś czas spróbujcie jeszcze raz.

Głaszcz miejsce za miejscem
Bądź delikatna, jednak nie muskaj dziecka dłonią niczym piórkiem. Dotykaj tak, by maluch czuł, co robisz. Pamiętaj, że chodzi o głaskanie, a nie uciskanie!
1. Nóżki. Najpierw wymasuj stópki, potem głaszcz malca od stópek do kolanek, od kolanek do pachwin (zawsze w górę, w kierunku serca).
2. Brzuszek. Gładź go okrężnymi ruchami, zgodnie z ruchem wskazówek zegara. Chodzi o to, by zawartość jelit przesuwała się w dół.
3. Rączki. Masuj od dłoni do łokcia, od łokcia do ramienia (zawsze w górę). Dobrym masażem dla dłoni jest zabawa „Sroczka kaszkę warzyła”.
4. Plecki. Delikatnie masuj je i głaszcz wzdłuż boczków i kręgosłupa, w górę i w dół.
5. Klatka piersiowa. Gładź ją rękami tak, jakbyś rozprostowywała kartki otwartej książki – od środka na zewnątrz.
6. Buzia. Gładź ją od środka czoła w kierunku skroni, a potem w dół, wzdłuż noska.


Konsultacja: Anna Kierzyńska, położna, I Klinika Położnicza we Wrocławiu.

mtj_dopisek.gif

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?