Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Matki – bohaterki. Ryzykowały życie, by uratować swoje dzieci

| 30.07.2015, aktualizacja: 04.08.2015 | 8

W ekstremalnej sytuacji nie ma czasu na zastanawianie się. Człowiek działa instynktownie. Przeczytajcie 3 historie o tym, jak matczyna miłość wyzwoliła nadludzką siłę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Stephanie Decker
fot. www.splashnews.com (na zdjęciu Stephanie Decker z rodziną w szpitalu)
To nie są miejskie legendy. To prawdziwe historie kobiet, które w jednej chwili odkryły w sobie supermoc. Zdaniem ekspertów, strach, panika, desperacja – to emocje, które wyzwalają nadludzkie siły i są efektem dużej dawki adrenaliny oraz... woli przeżycia. W opisanych przez nas przypadkach kobiety nie walczyły o swoje życie, one narażały je, by uratować własne dzieci. Takich historii jest więcej... Jeśli znacie jakąś, napiszcie o niej w komentarzu pod tekstem.

1. Tornado niszczy dom

Podczas tornada, które osiągnęło prędkość 280 km/h i zrównało z ziemią wszystko na swojej drodze, Stephanie Decker własnym ciałem ochraniała swoje dzieci. Powtarzała im: „Nie umrzecie!” Wichura kompletnie zniszczyła ich dom. Dopiero gdy tornado przeszło, kobieta zauważyła, że jej ciało jest mocno poranione, ma złamanych kilka żeber i zmiażdżone nogi, które niestety trzeba było amputować. Dzieci (8-letni syn Dominic i 5-letnia córka Reese) nie miały nawet zadrapania.

Na zdjęciu Stephanie Decker z mężem i dziećmi

źródło: www.stephaniedecker.com

Tak wyglądał ich dom tuż po katastrofie

źródło: www.splashnews.com

2. Pożar w mieszkaniu

36-letnia Mila Akakowa i jej dzieci znaleźli się w pułapce, gdy w ich bloku (na parterze) wybuchł pożar. Ogień szybko zajął wyższe piętra. Oni mieszkali na trzecim. Kobieta wiedziała, że ona i dzieci nie dotrą już do drzwi, zresztą schody za nimi też stały w ogniu. W tej sytuacji matka zdecydowała się na desperacki krok i... wyrzuciła swoje dzieci przez okno. 13-letnią Natalię i 4-letniego Wanię złapali ludzie, którzy stali przed blokiem. Rozpostarli prześcieradła. Dzieciom nic się nie stało. Mama nie miała odwagi skoczyć (bała się, że prześcieradła nie utrzymają jej ciężaru). Kobieta stała w oknie i modliła się o ratunek. Pomogli jej strażacy.

Zobacz, jak matka ratowała swoje dzieci

źródło: www.youtube.com
Zobacz: Co robić, gdy dziecko się oparzy


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (8)
avatar

em
em | 2016-06-20 10:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wsadziłam psu rękę w pysk, bo chciał ugryźć moje dziecko. Pies był większy ode mnie i na ten moment nie widziałam innego sposobu ratunku. To jest instynkt.

Odpowiedz

annawianna
annawianna | 2015-12-08 19:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niesamowite kobiety i wiem że takich jest wiele więcej- kobiet bohaterek które dla własnych dzieci nie cofną się przed niczym.

Odpowiedz

Gocha
Gocha | 2015-08-03 16:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Superbabki :-)

Odpowiedz

Wawa
Wawa | 2015-07-30 14:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pamiętam historię o kobiecie, która cudem wyciągnęła córkę z paszczy rekina. Kobiety są niezwykłe

Odpowiedz

Uleńka
Uleńka | 2015-07-30 13:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bohaterki? Każda mama zrobiłaby to samo dla swoich dzieci

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

MPXXX
MPXXX | Uleńka | 2015-07-30 13:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Skoro to takie oczywiste, to już nie można jej nazwać bohaterką? Każda odważna i dzielna mama zasługuje na to określenie

Odpowiedz

Zyz
Zyz | 2015-07-30 10:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdy dziecko jest w niebezpieczeństwie, człowiek jest w stanie podnieść nawet samochód. Skąd ta nadludzka siła?
Brawa dla tych mam!

Odpowiedz

Aneta26
Aneta26 | 2015-07-30 09:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ostatnio matka w Chinach została wciągnięta przez mechanizm ruchomych schodów ale w ostatniej chwili podała swojego synka kobietom, które stały obok. Straszna historia.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?