Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Czy kochasz swoje dzieci tak samo?

| aktualizacja: 06.02.2015 | 1

Faworyzowanie kojarzy się z czymś, czego każdy rodzic chce za wszelką cenę uniknąć. Większość z rodziców zarzeka się, że tak samo kocha swoje dzieci. Ale zaraz... czy odmienne traktowanie jest w ogóle czymś złym?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, rodzeństwo, niemowlę
Choć kochasz swoje dzieci, nie musisz ich traktować dokładnie tak samo. Zobacz, jakie wątpliwości miewa większość rodziców, którzy mają więcej niż jedno dziecko.

Dzieci jak jabłka na jabłoni

Wraz z pojawieniem się na świecie drugiego dziecka twój pierworodny przestaje być już jedynakiem, więc jego pozycja w rodzinie zmienia się. Kolejne rodzinne przemeblowania następują, gdy rodzą się następne maluchy. A ty za każdym razem starasz się, aby twoje pociechy wiedziały, że są dla ciebie tak samo ważne. Przecież kochasz je równie mocno – to twoje dzieci.
Jednak każde z twoich dzieci jest inne, każde, chociażby ze względu na wiek, ma inne potrzeby. Dzieci różnią się również charakterem, tak samo jak nie ma dwóch identycznych jabłek na jabłoni. I tak jest dobrze. Nie stresuj się, że maluchy nie mają takich samych i tylko dobrych cech, nie wszyscy muszą być np. przebojowi – i mały nieśmiałek znajdzie w życiu swoje miejsce. Ważne w tym wszystkim jest to, żeby akceptować dzieci z ich cechami. I choć czasem bywa to trudne, bo niektóre przymioty wzbudzają w nas większą sympatię (możesz np. bardziej cenić zainteresowanie książkami, a mniej dokonania sportowe), okazuj dzieciom, że cenisz ich dokonania. To dla nich niezwykle ważne. Właśnie ze względu na te różnice wcale nie powinnaś postępować ze swoimi dziećmi tak samo.

Zobacz też: Jak wychować jedynaka?

Każde dziecko potrzebuje uwagi

Maluchy oczywiście będą zabiegać o twoją miłość i uwagę, każdy z nich będzie chciał dostać jej jak najwięcej. I niezależnie od twojego postępowania rywalizacji między nimi trudno uniknąć – każdy chce być wyjątkowy, jedyny i kochany najbardziej i każdy może uważać, że jego rodzeństwo jest traktowane lepiej i dostaje więcej miłości. Wynika to najczęściej (choć nie zawsze) ze złej oceny sytuacji przez dziecko, ale ty możesz wzmacniać to poczucie, np. porównując dzieci („W twoim wieku twoja siostra czytała już znacznie lepiej”) czy chwaląc jedno kosztem drugiego („Umiesz dużo ładniej niż twój brat ustawiać samochodziki na półce”).

Zobacz też: 10 głupot, które mówimy do dzieci

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

edi
edi | 2009-06-01 11:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jestem dorosłą już starszą siostrą. I niestety - szkoda. Może i bywa tak, że dobrze mieć rodzeństwo, nie wiem, mnie się to nie zdarzyło. Odkąd pojawiła się siostra - tj, jak miałam 5 lat - zostałam sama. Nie było już mamy, nie było wspólnych spacerów, wspólnych spraw, nagle okazało się że zamiasta mamy jest tandem "mama i siostra". Dla mnie już tam nie było miejsca, okazało się - jak to raz określiła siostra - że jestem takim "prototypem", że to ona dopiero się rodzicom udała. Zanim urodziła się siostra - było fajnie bo byłam. Potem już nie - bo byłam nie dość dobra. I tak zostało do dzisiaj. Mieszkam za granicą, kontaktujemy się rzadko... Zastanówcie się, zanim zrobicie sobie drugie dziecko...

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?