Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Mój synek nie chciał jeść z mojej piersi i tym samym uratował mi życie!"

| aktualizacja: 22.02.2017 | 0

Gdy mama podawała synkowi pierś, malec nie chciał jeść i zaczynał płakać. Okazało się, że kobieta choruje na rzadki nowotwór piersi.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
Sarah Boyle z synkiem, dzięki któremu odkryła, że choruje na raka
fot. Facebook/Sarah Boyle
26-letnia Sarah Boyle karmiła synka piersią. Gdy podawała mu prawą pierś, Teddy zaczynał płakać. Po wizycie u ginekologa okazało się, że Sarah choruje na rzadki nowotwór piersi i wymaga natychmiastowego leczenia.

Karmienie piersią ratuje życie

"Mój lekarz powiedział mi, że karmienie piersią pomaga w budowaniu więzi pomiędzy matką a dzieckiem. W moim przypadku było czymś więcej – ocaliło mi życie" – wyznała Sarah. "Powiedział mi, że nigdy nie widział czegoś takiego. Że mam szczęście, że karmiłam piersią, w innym wypadku moja choroba mogłaby nie zostać wykryta". Sarah zauważyła u siebie guzek w styczniu 2013 roku. Badanie wykazało, że guzek nie jest złośliwy i nie wymaga leczenia. W lutym 2016 roku urodziła synka. Choć przez pierwsze miesiące chętnie jadł, po pewnym czasie zaczynał płakać, gdy Sarah podawała mu prawą pierś. Zaniepokojona poszła do lekarza. Okazało się, że to rak.

Sarah natychmiast rozpoczęła chemioterapię. Przyznała, że choć utrata włosów była smutnym doświadczeniem, wśród najbliższych czuje się pewnie i wie, że jest kochana niezależnie od tego, jak wygląda. W przyszłości planuje podwójną mastektomię. Cieszy się, że dzięki synkowi udało jej się wykryć chorobę. "Czułam, że Teddy próbował mi coś powiedzieć. To był instynkt macierzyński" – przyznała Sarah. 

Musicie przyznać, że Sarah miała wiele szczęścia. To niezwykłe, że dzięki synkowi odkryła chorobę!

Czytaj także: WHO potwierdza: karmienie piersią chroni przed rakiem
 

Źródło: mirror.co.uk
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?