Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mozart i Metallica wspomagają in vitro

| 12.03.2014, aktualizacja: 12.03.2014 | 0

W katowickim ośrodku leczenia niepłodności "Gyncentrum" stosują niekonwencjonalne metody wspomagania in vitro. Znajdującym się w pożywce embrionom puszczana jest na przemian muzyka klasyczna, rock i pop, co ma zwiększyć szanse na zapłodnienie in vitro aż o 4,8 proc.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
muzyka
fot. Fotolia

Katowicki ośrodek jest pierwszym w Polsce, który wykorzystał muzykę w procesie in vitro. Wzorował się na dokonaniach hiszpańskich biologów, którzy w zeszłym roku udowodnili, że muzyka, a raczej wibracje dźwiękowe, mają pozytywny wpływ na zapłodnienie. Wykazali, że szansa na zapłodnienie komórki jajowej zwiększa się aż o 4,8 proc. jeśli ta znajduje się w  pożywce drgającej pod wpływem muzyki.

Muzyka a in vitro – jak to działa

W inkubatorze, w którym znajdują się zapłodnione komórki jajowe i rozwijające się embriony, umieszcza się specjalne głośniki. Przez 24 godziny na dobę puszczane są z nich utwory klasyczne, np. Beethovena, Mozarta i Bacha, jak i rockowe czy popowe, np. Metallica, Madonna i Britney Spears. Dlaczego akurat taki repertuar? No cóż, za tym wyborem nie kryje się żadna tajemnica, w tym wypadku nie jest ważny gatunek muzyczny, tylko drganie wywołane  falami dźwiękowymi.
– Mikro dźwięki powodują drgania kropel pożywki, w której znajdują się komórki. Ten ruch sprawia, że z większym sukcesem dochodzi do połączenia komórki jajowej i plemnika, a tym samym do zapłodnienia i rozwoju zarodka – mówi dr n. biol. Wojciech Sierka z Kliniki Leczenia Niepłodności i Diagnostyki Prenatalnej Gyncentrum w Katowicach.
Wszystkich, którzy wzdrygnęli się na samą myśl o decybelach, uspokajamy – emitowana muzyka ma natężenie zaledwie 60 db, czyli tyle, ile zwykła rozmowa. To już wystarczy, by kropla pożywnego płynu, w którym znajdują się zarodki, zaczęła drgać.

Drgania rozpraszają...

Muzyka nie tylko łączy, ale też "dzieli". Drgania embrionów wywołane falami dźwiękowymi sprawiają, że wokół nich nie zalegały szkodliwe substancje.
– Muzyka jest tutaj naturalnym mieszadłem dla pożywki. Dzięki niej ulegają rozproszeniu m.in. produkty metabolizmu, których kondensacja mogłaby być nieodpowiednia dla rosnącego zarodka, a tym samym wpłynąć na sukces zapłodnienia. Eliminujemy w ten sposób m.in. ryzyko zaburzenia wzrostu embrionu – przekonuje dr n. biol. Wojciech Sierka.

...i odtwarzają naturalne warunki

To nie wszystkie zalety fal dźwiękowych, w których "kąpane" są embriony. Naukowcy przekonują, że pomagają one odtworzyć warunki, które komórka jajowa ma w organizmie kobiety. Dzięki perystaltyce jajowodu i ruchom rzęsek komórka przemieszcza się do macicy, natomiast w warunkach laboratoryjnych zwykle jest nieruchoma. Dźwięk płynący z głośników natomiast wprawia ją w ruch.
– Jeśli będący we wczesnym stadium rozwoju zarodek pozostaje nieruchomy (zobacz na filmie, jak rozwija się zarodek w pierwszych dniach od zapłodnienia in vitro), pojawia się ryzyko uwalniania toksycznych wolnych rodników lub kationów amonowych, które zaczynają otaczać embrion, skazując na niepowodzenie proces zapłodnienia. Wprawiając go w drgania, symulujemy więc środowisko z jakim spotkałby się on w ciele kobiety – przekonuje dr Sierka.

ZOBACZ TEŻ: jakie dodatkowe koszty trzeba ponieść, decydując się na refundowane in vitro



separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?