Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Mycie główki bez płaczu

| 21.08.2008, aktualizacja: 21.08.2008 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
niemowlę, kąpiel
fot. M&M
Jak sprawić, by włoski były czyste, a dziecko nie musiało bronić się rękami i nogami przed zamoczeniem główki.
Tyci człowieczek nie ma pojęcia, dlaczego trzeba myć głowę. Wie tylko, że nie cierpi, gdy woda zalewa mu buzię, a piana włazi do maleńkich oczek. Robi, co może, by do tego nie dopuścić: krzyczy, ile sił w płucach, wije się jak piskorz, a czasem nawet wpada w taki szał, że sąsiedzi gotowi są wezwać policję. Zamknięcie oczu, które rozwiązuje problem, nie jest dla dziecka takie łatwe, jak nam, dorosłym, się wydaje: gdy się to robi, znika przecież cały świat! Nie ma mamy ani taty, ani ulubionych zabawek. Na szczęście, kłopotom można zapobiec. Najważniejsze jest to, by woda (a wraz z nią mydliny) nie spływała na twarz i oczy. Tylko jak to zrobić fachowo?

Sposób na bobaska
Nawet gdy maluch ma miesiąc czy ciut więcej, z myciem głowy na ogół nie jest tak źle (problemy zaczynają się później, gdy szkrab zaczyna zdawać sobie sprawę, co się święci). Rób to najlepiej tak:
• Ułóż malca w wanience na przedramieniu w taki sposób, by twoja dłoń pewnie obejmowała jego paszkę. Główka powinna być lekko odchylona (pochyl się nad maluchem, by ją przechylił w tył – wtedy będzie mógł na ciebie patrzeć).
• Drugą ręką zwilż główkę zmoczoną myjką albo nabierając wodę z wanienki. Staraj się to zrobić w miarę szybko, ale ostrożnie, żeby nie zachlapać buzi. Potem delikatnie spłucz – także wodą z wanienki.
• Mów spokojnie do maluszka i uśmiechaj się do niego – powtarzamy to do znudzenia, ale ta metoda naprawdę działa!
• Nie okazuj zdenerwowania ani zniecierpliwienia, bo to się udziela dziecku. Jeśli malec się rozpłacze, szybko wytrzyj mu buzię i uspokój go, żeby w przyszłości nie rozpoczynał koncertów już na sam widok wanienki. Główkę niemowlaka myje się codziennie, najlepiej łagodnym, koniecznie przeznaczonym dla niemowląt, mydełkiem. Dopiero po pierwszym miesiącu życia możesz zacząć używać szamponu. Pamiętaj, że nie każdy tego typu płyn dla dzieci jest przeznaczony dla niemowląt! Używaj łagodnych, niedrażniących oczu kosmetyków. Ciemiączkiem możesz się nie przejmować – pokrywa je mocna, elastyczna tkanka, której na pewno nie uszkodzisz, delikatnie masując główkę szkraba.

Gdy smyk już siedzi
Nieco starszego szkraba nie da się ułożyć na przedramieniu, trzeba więc zachęcić go, by sam odchylił główkę w tył. Można to zrobić sposobem, np. ustawiając na wysokiej półeczce albo przyczepiając przyssawką do kafelków zabawkę na tyle wysoko, by malec musiał mocno unieść bródkę, żeby się jej przyjrzeć. Wystarczy powiedzieć: „O, zobacz, kaczuszka do nas przyszła” i szybko zrobić, co należy.
Można także pokazać, jak samemu myje się głowę (i pozwolić dziecku, by nam pomogło) albo razem z maluchem umyć głowę ulubionej lalce. Dzieci często boją się prysznica, lepiej więc polewać im główkę wodą z kubka, plastikowej butelki po szamponie albo konewki. Niektórym dzieciom podoba się kąpiel w okularkach pływackich – muszą być jednak dobrze dopasowane. W sklepach z akcesoriami dla maluchów można kupić rondo kąpielowe – coś, co wygląda jak plastikowy kapelusz bez denka. Można też zrobić z dłoni coś w rodzaju daszka (przyda się dodatkowa para rąk, np. tato robi daszek, a mama w tym czasie myje głowę). Maluch może także chronić buzię, przyciskając do niej złożony w kostkę ręcznik do rąk.
Postaraj się, by mycie głowy kojarzyło się dziecku z zabawą, a nie z torturami. Zabierz do wanny kolorowe zabawki, lejek, sitko. Rozśmieszaj malucha. Zrób sobie bujny zarost z piany, pokaż dziecku w lusterku, jak zabawnie wygląda z piankową czapą na głowie – być może mu się to spodoba.

Ups, nie udało się
Malec wpadł w histerię i nie pozwolił umyć sobie głowy? Trudno, nie rób tego na siłę, po prostu spróbujesz innego dnia. Uczesz dziecko wilgotną szczotką, w ten sposób także oczyścisz mu skórę na główce i włosy. Zanim zabierzesz się za mycie po raz kolejny, postaraj się oswoić maluszka z wodą – pozwól mu się bawić, jak chce, rozśmieszaj, włóż do wanny „podopiecznego”, np. lalkę. Możesz też zabrać malca na basen lub do aquaparku – dzięki temu szybciej oswoi się z wodą i być może z czasem uwierzy, że kropelki, które czasem spadają przypadkowo na buzię, to wcale nie jest nic strasznego. Pomocne może okazać się także… strzyżenie. Krótkie włoski myje się szybciej i łatwiej się je rozczesuje.

O tym pamiętaj!
Na początku przygotowania do kąpieli i mycia główki są bardzo absorbujące. Po kilku próbach sama się zdziwisz, że to takie proste.
1. Zadbaj o to, by w łazience było ciepło. Mokra głowa bardzo szybko marznie.
2. Jeśli dziecko ma długie włosy, rozczesz je przed myciem. Potem będzie to znacznie trudniejsze.
3. Przygotuj wszystko wcześniej. Miej pod ręką szampon (z odkręconą nakrętką) lub mydełko, ręcznik, który można przycisnąć do buzi i drugi, którym natychmiast wytrzesz włosy. Pierwszy może zamoknąć.
4. Nie denerwuj się.Pohukiwanie na wystraszone dziecko tylko pogłębi jego stres.
5. Bądź delikatna. Masuj główkę z wyczuciem jak najlepszy fryzjer w mieście. Ale rób to o wiele krócej.
6. Ogranicz czas mycia do minimum. Staraj się zrobić wszystko możliwie szybko, co jednak nie znaczy, że powinnaś spieszyć się jak szalona. Nerwowe ruchy przestraszą malca.
7. Wycierając dziecku główkę, nie trzyj jej zbyt mocno ręcznikiem i nie zasłaniaj dziecku oczu. Cały czas mów do niego.
8. Suszarki używaj tylko w wyjątkowych sytuacjach. Na przykład wówczas, gdy jest bardzo chłodno.


mtj_dopisek.gif


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Anonim
Anonim | 2009-10-15 12:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jest napewno slotki

Odpowiedz

Nalia
Nalia | 2008-09-22 12:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój ośmiomiesięczny synek uwielbia mycie buzi i nie przeszkadza mu nawet woda z mydlem spływająca z główki. Jak to możliwe? Całkiem nieświadomie przyzwyczajałam go do mokrej buzi myjąc mu ją wodą na początku kąpieli ( nie znosi mycia wacikami). Na początku myłam policzki i brodę, potem także czoło i chcąc nie chcąc czasami coś spłynęło do oczu. W tej chwili nie mam problemów ze spłukaniem mu głowy w pozycji siedzącej, bo o ile zrobię to szybko większą ilością wody, to smyk nawet nie zauważy piany płynącej po buzi:) Mruga oczami i się śmieje :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?