Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Na ból porodowy pomoże… psycholog! Oburzająca rewolucja Ministerstwa Zdrowia

| 05.08.2015, aktualizacja: 05.08.2015 | 9

A miało być tak pięknie – darmowe znieczulenie dla każdej rodzącej kobiety. Tymczasem Ministerstwo Zdrowia już zapowiada zmiany.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
poród, kobieta, ciąża
fot. Fotolia.pl
Od 1 lipca 2015 r. NFZ płaci szpitalom: za poród naturalny bez znieczulenia oraz poród przez cesarskie cięcie 1800 zł, a za poród naturalny ze znieczuleniem 2200 zł. Czyli za podanie znieczulenia szpital otrzymuje dodatkowo 400 zł. To świadczenie nielimitowane – dostępne dla każdej rodzącej kobiety.

Tę zmianę doceniły zwłaszcza kobiety z mniejszych miejscowości, w których – w większości przypadków – za znieczulenie trzeba było płacić (i to nawet kilkaset złotych!).

Zobacz: Tak się rodzi dziecko - film, który cię zachwyci

Tymczasem wiceminister zdrowia, Cezary Cieślukowski, w ostatniej rozmowie z PAP wyraził opinię, że  „podanie rodzącej pacjentce znieczulenia nie może być czynnością wykonywaną na zamówienie”, „nie powinno być powszechne”, a także że „to lekarz decyduje”. I zapowiedział zmiany w rozporządzeniu w sprawie standardów postępowania medycznego w łagodzeniu bólu porodowego. Nowe rozporządzenie ma opisywać różne inne metody znoszenia bólu, np. … rozmowę z psychologiem i wsparcie najbliższych.

Wiceminister nigdy nie będzie miał okazji przekonać się, jak boli poród. Być może nie wie też, że wiele kobiet, po przeżyciu traumy przy pierwszym porodzie, nie decyduje się już na kolejne dziecko. Albo że ze strachu przed bólem wybiera cesarskie cięcie. Albo że o sile bólu często decyduje lęk, przerażenie i stres, że każda kobieta może odczuwać go inaczej, a wiele mam określa go wprost – jako ból NIE DO ZNIESIENIA.

Wszystkim, którzy wciąż nie wiedzą, o czym mowa (oraz wiceministrowi), proponujemy taki eksperyment:


Zwracamy też uwagę na oświadczenie Fundacji Rodzić Po Ludzku, która zauważyła: „Jest jeszcze jeden wymiar tej sprawy, o którym głośno się nie mówi: w kraju, w którym medykalizacja porodu jest bardzo wysoka, a sztuczna oksytocyna podawana jest ogromnej liczbie kobiet w porodzie, brak możliwości skorzystania ze znieczulenia był i jest po prostu barbarzyństwem” (sztuczna oksytocyna wzmaga ból!). I dodaje, że „kobiety powinny otrzymywać pełną informację o różnych metodach łagodzenia bólu, a ich świadome decyzje powinny być respektowane”.

No właśnie – respektowane. Dlaczego w Polsce rodzące kobiety wciąż traktowane są jak histeryczki, które nie wiedzą, co robią? Dlaczego odmawia się im prawa do pełnej, rzetelnej informacji, a w efekcie – do podjęcia świadomej decyzji? Panie wiceministrze, znieczulenie przy porodzie to nie fanaberia, tak jak nie jest nią znieczulenie podczas usunięcia woreczka żółciowego. To szacunek dla rodzącej kobiety i dla jej cierpienia. To standard, który powinien obowiązywać w cywilizowanym świecie.

Drugie dziecko chciałabym urodzić NATURALNIE, ale bez bólu. Bo natura czasem się myli.

Polecamy: Prawdy i mity o bólu porodowym
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

zniesmaczona mama
zniesmaczona mama | 2015-08-10 14:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dlaczego to faceci mają decydować o tym jak mają rodzić kobiety ? Dlaczego u naszych cywilizowanych sąsiadów, ma się szacunek do rodzących i robi się wszystko żeby kobiety czuły się godnie i komfortowo łącznie z wyborem menu po porodzie ? U nas kobiety traktowane są jak chłopki z pola, które przecież tyle lat rodziły wśród kapusty a teraz im się "wygód" zachciało :/
Proponuję jakąś petycję, bo to się w głowie nie mieści!

Odpowiedz

Daria
Daria | 2015-08-06 18:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proponuje symulator porodu

Odpowiedz

Magdalena
Magdalena | 2015-08-06 10:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Może pan minister urodzi kamień z nerek i porozmawia o tym z psychologiem, żeby złagodzić ból. Później biadolą, że nie ma dzieci, nie ma kto pracować na emerytury. Niech robią tak dalej, zobaczymy kto w tym kraju zostanie, albo raczej czy zostanie jakiś Polak...

Odpowiedz

Daria
Daria | 2015-08-06 08:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niech najpierw sam urodzi prostak a potem decyduje za kobiety. jakim prawem?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Odpowiedz

magda
magda | 2015-08-05 20:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bo Polska to kraj sto lat za murzynami!Niedlugo dojdzie do tego, ze kobiety beda uciekaly za granice zeby w spokoju bez bolu i stresu dziecko urodzic!! Ja rodzilam w niemczech - i to ja bylam szefowa na tym pokladzie! A Polska? I dziwic sie ze ludzie uciekaja w rozpaczy! a taki piekny mamy ten kraj hah szkoda, ze tylko zabytki i krajobrazy!

Odpowiedz

Marta
Marta | 2015-08-05 14:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

też miałam podawaną oksytocynę, myślałam, że to standard. Fakt, że u mnie poród 10dni po terminie i jeden dzień podawali mi ją 6h, ale nie udało się wywołać porodu, na drugi dzień z rana dostałam skurczy sama z siebie, po 3h odeszły mi wody i rozpoczęła się akcja. Dość szybko bo jak zaczęło się ok 10:00 to po 15:00 zaczęłam przeć. O 14:00 podano na moją prośbę ZZO i automatycznie oksytocynę już do 17:15, aż urodziłam. ZZO dało wspaniałą ulgę, nawet na parcie nie narzekam.

Odpowiedz

Ona
Ona | 2015-08-05 14:16 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też nie wiem jak boli poród bez oksytocyny, miałam ją podawaną do skutku, aż w końcu urodziłam w wielkich męczarniach 33h skurczy krzyżowych + 12h porodu, do tego omdlenie przy 7 cm. zaproponowano mi tylko basen, ale i z tego nie skorzystałam bo zemdlałam. Co zrobili żeby mi pomóc ? Glukoza w kroplówce i jazda dalej do upadłego, a raczej do urodzenia !

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ona
Ona | Ona | 2015-08-05 14:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Efekt: Tydzień po porodzie wizyta u dwóch psychiatrów, tabletki antydepresyjne + terapia u psychologa.

Odpowiedz

Justi
Justi | 2015-08-05 13:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Słyszałam ,że po podaniu oksycotyny gorzej boli miałam podaną przy dwóch porodach nie mam pojęcia jak boli nie wywoływany ale wyłam z bólu mimo ,że stala butla z gazem nikt tego nie zaproponował więc nie sądze że znieczulenie też będzie podawane.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?