Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czy warto stosować metodę Tracy Hogg? Odpowiada psycholog [WIDEO]

| aktualizacja: 14.07.2017 | 7

Usypianie niemowląt wg metody Tracy Hogg jest: męczące, nieskuteczne i grozi np. kłopotami z laktacją – mówi psycholog i promotorka karmienia piersią.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Metoda usypiania dzieci wg Tracy Hogg od lat cieszy się wśród młodych rodziców wielką popularnością, a poradnik „Język niemowląt”, w którym została ona opisana, niezmiennie jest rynkowym hitem. Słusznie? No właśnie niezbyt.

Na czym polega metoda Tracy Hogg?

Po pierwsze podstawą metody Tracy Hogg jest wprowadzenie sztywnego harmonogramu dnia – a to, jak każda mama niemowlęcia dobrze wie, jest po prostu niemożliwe: maluch przecież nie śpi, nie je i nie brudzi pieluszek wg zegarka. Po drugie, zdaniem Tracy Hogg wieczorne usypianie dziecka powinno przebiegać wg schematu: karmienie – aktywność dziecka – samodzielne zasypianie w łóżeczku, tymczasem sprzeciwiają się temu psycholodzy rozwojowi: 

– W tej metodzie zabronione jest usypianie dziecka podczas karmienia albo bezpośrednio po karmieniu, tymczasem wiemy z badań, że u niemowląt do 6. miesiąca życia wszelkie kombinacje rozdzielające karmienie od zasypiania dziecka nie dają pozytywnych efektów, nasilają problemy z karmieniem piersią, zwiększają ilość płaczu u dziecka – mówi Magdalena Komsta, psycholożka, promotorka karmienia piersią, doula i autorka bloga Wymagajace.pl.

Psycholożka zwraca też uwagę, że metoda Tracy Hogg kładzie nacisk na samodzielne zasypianie dziecka w łóżeczku, a to dla wielu niemowląt jest zadaniem ponad ich siły i możliwości rozwojowe. Oznacza to, że sposoby proponowane przez Tracy Hogg, zamiast podążać za potrzebami dziecka, ignorują je. Z jednej strony może to znaczyć, że metoda Tracy Hogg będzie nieskuteczna lub mało skuteczna – z drugiej strony: że osiągnięcie efektów będzie kosztowało dziecko wiele stresu i płaczu. 

Zobacz także: Czy niemowlę można uczyć samodzielnego zasypiania?

– Uważam, że metoda Tracy Hogg, ponieważ nie jest poparta żadnymi badaniami naukowymi, co więcej, w wielu momentach przeczy naszej aktualnej wiedzy o rozwoju dziecka, potrzebach rozwojowych, wiedzy o laktacji. Z tego powodu nie jest według mnie godna polecenia rodzicom – mówi ekspertka. 

Magdalena Komsta przywołuje też zdanie rodziców, z którymi pracuje np. podczas warsztatów o śnie dziecka. Według nich metoda Tracy Hogg jest nieskuteczna i do tego powoduje dużą dezorganizację w domu: 

– Rozłączenie karmienia od zasypiania powoduje, że rodzice muszą wymyślać bardzo różne dziwne sposoby na to, żeby uśpić dziecko inaczej niż przy piersi, co jest bardzo męczące dla całej rodziny – mówi.

Zasypianie przy piersi jest zupełnie naturalne dla dziecka

Młode mamy często nie chcą, aby dziecko zasypiało przy piersi, bo boją się np. o jego ząbki albo po prostu, że przyzwyczai się tylko do tego jednego, jedynego sposobu usypiania. Psycholożka rozwiewa te obawy:

– Odnośnie do ząbków to wiemy, że karmienie piersią nie zwiększa ryzyka próchnicy, bo mleko kobiece ma właściwości, które przeciwdziałają próchnicy. Każdy opiekun dziecka, z którym dziecko ma bliską więź, potrafi wypracować własne metody usypiania dziecka. Dziecko, które ma do wyboru zasypianie przy piersi albo zasypianie w ramionach taty, bardzo często rzeczywiście wybierze mamę. Ale jeśli mamy nie będzie w pobliżu, a dziecko ma bliską więź emocjonalną z ojcem, to w przeważającej liczbie przypadków da się mu uśpić – mówi Magdalena Komsta. 

Ekspertka podkreśla też, że nie powinniśmy martwić się tym, że dziecko zasypia przy piersi, bo jest to jak najbardziej naturalne: 

– Jeden z amerykańskich badaczy, prof. James Mckenna, stworzył nawet takie określenie: breastsleeping, co po polsku możemy to przetłumaczyć jako piersiospanie. Mówił też, że spanie przy piersi jest dla niemowlaka naturalnym sposobem usypiania i spania – mówi. 

Zobacz także: 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (7)
avatar

Karolina
Karolina | 2017-07-16 08:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Uczyłam pierwsze dziecko zasypiania w łóżeczku wg zasad Tracy Hogg i muszę przyznać że była cała masa płaczu przez bardzo długi czas. Teraz mam 2 dziecko i jak tylko pomyślę o tym, że musze znów to przejść to jest mi słabo, a znie drugiej strony jestem już zmęczona usypianiem małej przy piersi... :(

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Luu
Luu | Karolina | 2017-07-16 20:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proponuję w takim razie nie robic sobie trzeciego dziecka....

Odpowiedz

AniaP
AniaP | 2017-07-15 10:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zgadzam sie z artykułem, gdyż Tracy Hogg właśnie odradza trzymanie się sztywnego harmonogramu dnia.
Poleca elastyczny plan dnia, ktòry dokładnie opisuje. Polecam ksiażkę w 100 procentach gdyż doświadczenie autorki opiera sie na wieloletnim doświadczeniu i pracy z dziećmi i naprawde jest bardzo pomocna.

Odpowiedz

vonAnek
vonAnek | 2017-07-14 22:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja również nie mogę zgodzić się z tym, co pisze autor artykułu. Mogę, za to polecić opisaną książkę w 100%. Korzystałam z "harmonogramu dnia" przy mojej córeczce. Metody opisane w ksiązce u nas się sprawdziły!

Odpowiedz

Monia.
Monia. | 2017-07-14 20:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też nie zgadzam się z tym artykułem. Jest krzywdzacy, a autor i pani psycholog najwyraźniej nie przeczytali żadnej książki Tracy Hogg. Po pierwsze ona wyraźnie podkreśla w wielu miejscach ze nie chodzi o harmonogram, a o plan dnia dla dziecka. Po drugie wielokrotnie zaznacza że jest przeciwna wyplakiwaniu się dziecka. Nie stosuje się do wszystkich jej rad ślepo, ale uważam że przekazała wiele cennych rad i uwag dla rodziców. To żenujące że nie czytając oceniacie jej pracę!

Odpowiedz

Sony
Sony | 2017-07-14 20:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ten kto napisal ten artykuł napewno nie przeczytal ksiązki Tracy Hogg.
U mnie wszystkie metody sie sprawdziły i dziecko zasypia do dzis samo bez zadnych problemów. Nie uważam żeby zostało tym w jakiś sposób skrzywdzone. Przeciwnie uwazam że matki które musza poswiecic godzine czy dwie zeby uspic dziecko wymyślajac rózne dziwne metody czy tez leżac z dzieckiem az zasnie bardziej je krzywdzą, uniemożliwiajac mu nauke samodzielnego zasypiania. Osobiscie znam matke której dziesięciolatek nie zasnie sam bez niej.

Odpowiedz

Ewela
Ewela | 2017-07-14 20:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zgadzam sie z tym artykulem.
Fakt, karmilam tylko piersia przez 10 dni, pozniej sciagalam, pozniej do konca 3go miesiaca karmilam z butelki plus przystawialam do piersi, wiec nie wiem do konca jak jest z tym schematem zasypiania dziecka przy piersi (czytalam za to, ze to naturalne ze dziecko przy piersi zasypia, bo w mleku jest hormon, ktory wywoluje sennosc). ALE ten artykul jest bardzo ogolnikowy, Hogg podaje zeby probowac dziecku wprowadzac staly rytm dnia po chyba skonczonym miesiacu - i np wg mnie po miesiacu dziecka dzien zaczyna sie "ukladac" i nie jest juz tak nieprzewidywalny, mozna zauwazyc stale pory aktywnosci (i to nawet bez HARMONOGRAMU Hogg 😉), i pory karmienia tez staja sie bardziej regularne, bo dziecko ma wiekszy zoladek ktory miesci wiecej pokarmu. Co do zasypiania, tez napisali tylko ogolnie, ze dziecko "ma samo zasypiac"... ale nie napisali juz, ze ona kaze wypatrywac oznak sennosci i odkladac wtedy dziecko do lozeczka, zeby je oswajac z lozeczkiem, i nigdy nie zostawiac placzacego dziecka bez uwagi! Wg mnie bardzo krzywdzacy artykul... aaaa i jeszcze przeciez ona mowi, ze gdy dziecko wykazuje oznaki sennosci, aby je wziac na kolana, przytulic i wyciszyc, by ulatwic mu zasniecie. No przeciez nie mogli tego napisac, bo to "zbyt ludzkie" a Hogg to tylko terrorystka od HARMONOGRAMU!

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?