Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Najbardziej kontrowersyjna metoda usypiania – nie dla każdego!

| aktualizacja: 09.11.2017 | 43

Mimo zapewnień o skuteczności tego sposobu usypiania, nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy go zastosować!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Ta metoda usypiania jest bardziej radykalna od metody doktora Ferbera
fot. Fotolia
Pamiętacie kontrowersyjną metodę usypiania dziecka "cry it out" doktora Ferbera? Metoda "wypłakiwania" polega na zostawieniu niemowlęcia w łóżeczku i podchodzeniu do niego co kilka minut, aby malec się uspokoił. Nie można jednak wziąć dziecka na ręce, przytulić ani pogłaskać.
 

"Wygaszanie" – metoda usypiania czy znęcania?

Metoda "extinction" ("wygaszanie") jest jeszcze bardziej radykalna (i wzbudza jeszcze większe kontrowersje). Po położeniu dziecka do łóżeczka, rodzic nie tylko nie może malca przytulić – nie powinien w ogóle wchodzić do pokoju dziecka. Podstawową zasadą tej metody jest wypłakiwanie się niemowlęcia aż do zaśnięcia, do "wygaszenia" – najczęściej ze zmęczenia. Nieważne, jak długo i jak głośno płacze maluch, rodzic nie może reagować i w żaden sposób go uspokoić. Brzmi przerażająco...

Skuteczność vs. bliskość

Obie metody usypiania, "wypłakiwanie" i jej ekstremalna wersja "wygaszanie", są dyskutowane przez lekarzy, psychologów i rodziców. Z jednej strony słyszymy zapewnienia, że te sposoby są bezpieczne dla dziecka i można uczyć samodzielnego zasypiania już w 2. miesiącu życia. Z drugiej strony, bliskość mamy i taty daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Płacz jest sposobem komunikowania się dziecka, oznaką głodu, strachu lub samotności. Naturalnym odruchem każdej mamy jest przytulenie płaczącego maluszka i danie mu bliskości.

Zaufaj instynktowi

Sposób usypiania maluszka jest kwestią indywidualną każdego rodzica. Wiemy, że dla wielu z was ta metoda usypiania jest okrutna. My również nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy nie przytulić płaczącego dziecka... Nic nie zastąpi takiej bliskości między rodzicem a dzieckiem. Są jednak rodzice, którzy stosują tę metodę i uważają, że jest skuteczna. Każdy powinien podążać za swoimi instynktami i robić to, co jest najlepsze dla jego dziecka!

Jakie są wasze sposoby usypiania maluszka? Czekamy na wasze komentarze!

Czytaj także: List dziecka pozostawionego w łóżeczku

źródło: romper.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (43)
avatar

Patrycja
Patrycja | 2017-11-20 16:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Od samego początku stosuje ta właśnie metodę. I uważam ze jest bardzo dobra.... mam wtedyczas który mogę poświecić synkowi. Oczywiście jeśli słyszę ze dziecko bardzo długo i głośno płacze, wchodzę uspokoję i znowu wychodzę aż do skutku. Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

nata
nata | 2017-11-20 15:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Musiałabym usunąc się z domu na czas usypiania bo ja DOROSŁA bym oszalała a co dopiero ten przeraźliwie płaczący maluch....który nie zdaje sb sprawy że to krzyk mody=rozpaczy tego malca

Odpowiedz

Lola
Lola | 2017-11-19 21:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Codziennie wieczorna kąpiel, to pomaga mojej córeczce zasnąć spokojnie. Wykapaną i pojedzoną kładę odrazu do łóżeczka i zasypia. Tak robię od samych narodzin i nie ma problemu z zaśnięciem

Odpowiedz

 Gabi
Gabi | 2017-11-19 20:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przytulanie, kołysanka i spokojny sen w poczuciu bezpieczeństwa zapewniony dla maluszka. A i rodzić wtedy spokojny. Powyższe metody chyba dla ludzi bez serca. Jak można rezygnować z bliskości zapewniajacej sen najważniejszej maleńkiej istocie?
W moim przypadku synek miał 5-6 miesięcy i zasypia sam, ale dziś ma niecałe 9 i potrzebuje kołysanki i przytulenia jak wtedy kiedy był maluszkiem.
Drodzy rodzice zastanówcie się czy chcecie świadomie w jakiś sposóbodmówić swoim dzieciom tej bliskości, czułości i poczucia bezpieczeństwa

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Viki
Viki | Gabi | 2017-11-19 23:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z panią całkowicie, dziecko potrzebuje bliskości bardzo jak można je od tego odciąć a i dla nas samych rodziców jest to ważne baby nasze dziecko czuło bliskość i bezpieczeństwo. Nie mogła bym tak zostawić córki żeby usypiala sama serce by mi peklo.

Odpowiedz

Leona
Leona | 2017-11-19 17:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jakoś nigdy nie miałam problemu - poprzytulałam, pobujałam, zanuciłam kołysankę i było po sprawie. Takie metody jak wyżej to chyba dla tych co mają dzieci dla samego ich posiadania, a nie dla tych co kochają. Nie wyobrażam sobie, żebym tak męczyła niemowlaka...

Odpowiedz

Kate
Kate | 2017-11-19 16:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Aha i jeszcze coś jak marzysz żeby się wysypiać przy noworodku albo niemowlęciu co niektóra mamo z komentarzy to pomyliłaś kierunki macierzyństwo to oddanie się nowonarodzonemu a nie Twoja wygoda i powrót szybki do stanu sprzed ciąży. Wraz z dzieckiem wszystko sie zmienia a i owszem każdy ma prawo sie przespać i w ogole to można zrobić kiedy maluch śpi śpij i ty ale zachowywać sie jak francuzi - celowo z malej litery ktorzy tresuja swoje dzieci aby były cudoqnie ułożone już od małego i nie ma w tym nic z miłości to trzeba być jakimś egoistycznym na maksa rodzicem

Odpowiedz

Kate
Kate | 2017-11-19 16:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Są badania które dowodzą że długotrwały płacz uszkadza mózg dziecka

Odpowiedz

Mmm
Mmm | 2017-11-19 04:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Boże to jakies tortury 😱😱 moje dziecko przytulam do piersi chwila moment i zasypia. Nie wyobrażam sobie zeby dziecko miało mi sie zaplakiwac w łóżeczku

Odpowiedz

Nika -7
Nika -7 | 2017-11-18 23:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wg mi się to nie podoba ! Dla mnie to przerażające! U nas już 10 miesięcy usypismy na podusi na rękach bujamy nosimy śpiewamy całujemy przytulamy...i usypiamy 😊 owszem jest to męczące i bolą ręce i kręgosłup, ale co się nie zrobi dla swojego kochanego maleństwa ! I uważam, że do jakiegoś czasu tak będzie później zamierzam jak będzie starsze to będziemy razem się kłaść przytulać myziać aż zaśnie moje kochane serduszko 😊

Odpowiedz

Monika
Monika | 2017-11-01 22:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kiedyś oglądałam program o porzuconych noworodkach. Dziennikarz który wszedł do sali na której leżało kilkanaście niemowląt nie usłyszał nic ani jedno dziecko nawet nie zakwiliło, zdziwiony zapytał się jak to możliwe. Odpowiedz: dziecko porzucone płaczą tylko kilka dni później już nie płacze ponieważ wie że o tak go nikt nie przytuli nikt do niego nie przyjdzie. Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko czuło się pozicone.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?