Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Najbardziej kontrowersyjna metoda usypiania – nie dla każdego!

| 13.10.2016, aktualizacja: 14.10.2016 | 24

Mimo zapewnień o skuteczności tego sposobu usypiania, nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy go zastosować!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Ta metoda usypiania jest bardziej radykalna od metody doktora Ferbera
fot. Fotolia
Pamiętacie kontrowersyjną metodę usypiania dziecka "cry it out" doktora Ferbera? Metoda "wypłakiwania" polega na zostawieniu niemowlęcia w łóżeczku i podchodzeniu do niego co kilka minut, aby malec się uspokoił. Nie można jednak wziąć dziecka na ręce, przytulić ani pogłaskać.

"Wygaszanie" – metoda usypiania czy znęcania?

Metoda "extinction" ("wygaszanie") jest jeszcze bardziej radykalna (i wzbudza jeszcze większe kontrowersje). Po położeniu dziecka do łóżeczka, rodzic nie tylko nie może malca przytulić – nie powinien w ogóle wchodzić do pokoju dziecka. Podstawową zasadą tej metody jest wypłakiwanie się niemowlęcia aż do zaśnięcia, do "wygaszenia" – najczęściej ze zmęczenia. Nieważne, jak długo i jak głośno płacze maluch, rodzic nie może reagować i w żaden sposób go uspokoić. Brzmi przerażająco...

Skuteczność vs. bliskość

Obie metody usypiania, "wypłakiwanie" i jej ekstremalna wersja "wygaszanie", są dyskutowane przez lekarzy, psychologów i rodziców. Z jednej strony słyszymy zapewnienia, że te sposoby są bezpieczne dla dziecka i można uczyć samodzielnego zasypiania już w 2. miesiącu życia. Z drugiej strony, bliskość mamy i taty daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Płacz jest sposobem komunikowania się dziecka, oznaką głodu, strachu lub samotności. Naturalnym odruchem każdej mamy jest przytulenie płaczącego maluszka i danie mu bliskości.

Zaufaj instynktowi

Sposób usypiania maluszka jest kwestią indywidualną każdego rodzica. Wiemy, że dla wielu z was ta metoda usypiania jest okrutna. My również nie wyobrażamy sobie, że mogłybyśmy nie przytulić płaczącego dziecka... Nic nie zastąpi takiej bliskości między rodzicem a dzieckiem. Są jednak rodzice, którzy stosują tę metodę i uważają, że jest skuteczna. Każdy powinien podążać za swoimi instynktami i robić to, co jest najlepsze dla jego dziecka!

Jakie są wasze sposoby usypiania maluszka? Czekamy na wasze komentarze!

Czytaj także: List dziecka pozostawionego w łóżeczku

źródło: romper.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (24)
avatar

agaa
agaa | 2016-10-15 00:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie wyobrażam sobie żebym tak usypia dziecko . Skoro Dziecko placze To Znaczy Ze mnie potrzebuje nie umie powiedziec CO sie dzieje wiec placze . I nie wyobrazam sobie nie podejść do synka i sprawdzić co się dzieje

Odpowiedz

Paula
Paula | 2016-10-14 21:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córeczka ma 9 miesięcy zasypia koło mnie a potem jest przekładana do łóżeczka i tak jest od początku

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Klaudia
Klaudia | Paula | 2016-10-15 13:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córeczka ma półtora roku i dokładnie tak samo ją usypiam. Do 8 miesiąca zasypiała sama w łóżeczku ale ja byłam w pokoju z nią i siedziałam koło łóżeczka tak, żeby mnie widziała i zasypiała bardzo szybko. Zmieniło się to przy ząbkowaniu, nie mogła zasnąć sama, tylko przytulona do mnie. I tak już zostało.

Odpowiedz

ame
ame | 2016-10-14 18:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój synus zasypia sam w łóżeczku i nie przez jakieś metody, porostu tak od urodzenia :)ma 17 miesięcy.
Z corcią było odwrotnie spiewalam jej kołysanki i zasypiala leżąc koło mnie, później była przekladana do łóżeczka.

Odpowiedz

Czarna
Czarna | 2016-10-14 14:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn ma pół roku. Od urodzenia - godz. 19.00 kąpiel, potem cyc i przy nim się usypia. Nie do pomyślenia dla mnie jest zostawić dziecko samo i niech sobie płacze! To jest najgłupsze, najohydniejsze co można zrobić malutkiemu, bezbronnemu dziecku...

Odpowiedz

Mon
Mon | 2016-10-14 13:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A może autor tej teorii nie miał na myśli stosowania tej metody przy paro miesięcznym dziecku ? Nikt się nad tym nie zastanowił ? Może jest to metoda dla dzieci które nie jedzą już w nocy ? Osobiście metodą kojarzy mi się z modną parę lat temu super niania i usypianiem 8-10 latkow

Odpowiedz

dorota
dorota | 2016-10-14 11:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córcia ma 3 miesiące, zawsze o 19 jest kąpiel, potem dostaje cyca przy którym jak już poje czasami troszkę sobie drzemnie. Po posiłku kładę ją do łóżeczka na brzuszzek (bo tylko tak chce zasypiać), śpiewam jej kołysanki, głaskam po pleckach lub klepię delikatnie w pieluszkę i tak zasypia. Czasem troszkę płaknie ale ja nadal śpiewam i ją głaszczę więc szybko się uspokaja i zasypia

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ania
Ania | dorota | 2016-10-14 13:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam dokładnie taka sama sytuacje. Również mam córeczkę 3 miesięczna i zawsze po kąpieli dostaje jeść później do łóżeczka pospiewam poglaszcze po całym ciałku i idzie spać również z pieluszka ;)

Odpowiedz

Justa1219
Justa1219 | 2016-10-14 11:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moj synek zasypia lezac obok, a ja drapie lub glaszcze go po pleckach.

Odpowiedz

MamaBianki
MamaBianki | 2016-10-14 11:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córeczka od 4 tygodnia życia, na noc ma swój rytuał: kąpiel, mleczko, na rączki do odbicia i do swojego łóżeczka, w jej pokoju, jeszcze sobie czasem pomacha rączkami i bez płaczu sama sobie ślicznie zasypia. Teraz ma 4,5 miesiąca i przesypia już tak cała noc, a jak raz jej nie kąpaliśmy i chcieliśmy żeby spała z nami to się budziła i nie była zadowolona, woli już swoje łóżeczko ;) w ciągu dnia jestem cały czas prawie przy niej jest bardzo radosnym dzieckiem, ale kiedy tylko płacze nie potrafię nie wziąć jej na ręce nie przytulić, nie wyobrażam sobie, że mogłabym ją tak zostawić. Myślę, że każde dziecko musi mieć swoje rytuały i wtedy bez problemu można je ze spokojem nauczyć spania u siebie w łóżeczku nie stosując tak drastycznych i jak dla mnie nieludzkich metod.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kiki
Kiki | MamaBianki | 2016-10-14 12:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U nas tez tak było do 6 miesiąca a potem z dnia na dzień córeczka przystawila się i już nie chce zasypiać w łóżeczku ani sama spać. Ma 11 miesięcy i usypia tylko przy cycu i to w naszym łóżku :(

Odpowiedz

Justyna
Justyna | 2016-10-14 01:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To jak czekać aż rozladuje się akumulator w samochodzie, w którym wyje alarm...

Odpowiedz

Aga
Aga | 2016-10-14 00:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka ma 5 miesięcy i zdaje sobie sprawę,ze może sie cos zmienić/zaburzyć w naszym codziennym rytuale,ale póki co jest w porządku.Po kąpieli,mleko/odbicie i do łóżeczka,czytam bajkę,buziak na dobranoc,cos tam czułego pomowie do niej,włączam kołysankę i zasypia sobie.
Każdy ma swoje sprawdzone metody usypiania, ale ta o której mowa w artykule to nie wiem czemu ma służyć ? Z pewnością nie zapewnieniu dziecku poczucia bezpieczeństwa a raczej dorobieniu sie urazu na psychice.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?