Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Najszybszy poród świata! Jesteśmy pod wrażeniem, brawa dla tej mamy!

| 07.08.2016, aktualizacja: 08.08.2016 | 28

Męczący poród, który trwa kilkanaście godzin? Poród Jessiki trwał... kilkanaście sekund. Kobieta urodziła córeczkę przy drzwiach szpitala, gdy jej mąż parkował samochód.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Mama urodziła dziecko w minutę przy szpitalnych drzwiach
fot. Good Morning Britain/The Sun
Jessica przyznała, że była w szpitalu tego samego dnia. Lekarze stwierdzili, że to fałszywy alarm, więc wróciła do domu. Po wieczornej kąpieli poczuła, że zaczęła rodzić i pojechała z mężem do szpitala.

Maleńka Lucy przyszła na świat, zanim jej mama zdążyła zarejestrować się w szpitalu. Tom, mąż Jessiki, parkował samochód. Gdy przybiegł do żony, ona trzymała już na rękach ich małą córeczkę.



Jedna z pielęgniarek, które pomogły Jessice i jej mężowi, wyznała, że nigdy czegoś takiego nie widziała. "Na początku pomyślałam, że to dźwięki z sali porodowej. Później usłyszałam kroki i zobaczyłam biegnącego Toma. Za nim, w drzwiach, stała Jessica. Kiedy podeszłam bliżej, zobaczyłam, że trzyma w ramionach maleńką dziewczynkę. To było całkowicie surrealistyczne, jak fragment filmu".



Personel szpitala był zaskoczony zachowaniem Jessiki. "Była taka spokojna i zrelaksowana. Tom płakał, a ona powtarzała, że jest jej przykro i że przeprasza. Mówił, że to nie ma znaczenia. To było wspaniałe doświadczenie, świetnie sobie poradziła" – przyznała położna. 

Taki poród nie zdarza się często... Gratulujemy świeżo upieczonym rodzicom! Jak długo wy rodziłyście?

Czytaj także: Na świat przyszedł mały gigant! Poznajcie Ksawerego

źródło: thesun.co.uk
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (28)
avatar

Basia
Basia | 2016-09-17 16:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pierwsza córka 13 godzin drugi syn 4 godziny

Odpowiedz

MamaStacha:)
MamaStacha:) | 2016-09-17 14:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

20.30 skurcze co 13 min a 23.25 Staś już był obok mnie największe szczęście 3220g i 55 cm ❤😘

Odpowiedz

Paula
Paula | 2016-09-17 08:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy pierwszym dziecku 16 h ale warto bylo syn zdrowy 3232g i 54 cm. Przy drugim 45min. Ulozenie posladkowe , przez cesarskie ciecie przyszedl na swiat 3010g i 54 cm.

Odpowiedz

Barbara
Barbara | 2016-08-20 23:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

26 godzin,na sucho bo wody odeszły i do tego poród pośladkowy. A do tego zegar na sali porodowej wisiał na przeciwko łóżka porodowego.Koszmar.Ale córeczka 4 kg żywej wagi i 56 cm wzrostu wynagrodziła mi z nawiązką całe to piekło porodu.

Odpowiedz

Natalia
Natalia | 2016-08-15 01:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hmmm cos ok.30 min.zaczelo sie w domu. Karetka dojechala, lekarz do domu wszedl to urodzilam pecherz plodowy, a jadac do szpitala urodzilam synka tuz pod izba (na podjezdzie). Dwa okropne bole. Duzo stresu ale na szczescie moj kochany wczesniaczek po dlugiej hospitalizacji jest juz z nami w domku. I dzis o 17:47 konczy 3 msc.(a wiek skorygowany to 20 dni)

Odpowiedz

Aga
Aga | 2016-08-13 00:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

53h kiedy dostalam drgawek i zaczelam "odplywac" zobili cc w 10 min lacznie z szykowaniem sali operacyjnej.

Odpowiedz

biliia
biliia | 2016-08-10 11:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

25 godzin od pierwszych skurczy -masakra ból pleców niesamowity aż ciężko uwięzyc ze taki ból można przeżyć i zapomnieć tak szybko ;)

Odpowiedz

Tosimama
Tosimama | 2016-08-09 23:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

15 min po podejściu wód. pierwszy poród.

Odpowiedz

aneta
aneta | 2016-08-09 08:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

3h10min :) szybko zleciało :)

Odpowiedz

Joasia
Joasia | 2016-08-08 22:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tydzień bóle przedporodowe-najgorsze były zawsze w nocy,spałam siedząc na fotelu,jak przyszły główne bóle krzyżowe o godzinie 20 w sobotę,to pojechałam do szpitala dopiero o 7 rano i urodziłam naturalnie,bez znieczulenia o 11,55 w Niedzielę........Zabrali Mnie na porodówkę i tak z podłączonym aparatem do pomiaru tętna STAŁAM prawie 5 godzin.Jak z bólu nie mogłam wytrzymać i jęczałam z bólu,położna która była ze mną rozwiązywała sudoku i mówiła poród proszę Pani nie boli.....niech Pani nie krzyczy z bólu,bo przestraszy Pani inne rodzące.........Był to koniec czerwca i było gorąco na sali,chciało Mi się pić jak stałam-dostałam pół szklanki wody tylko,ponieważ,podczas porodu mogłabym ich osikać....a one nie będą po Mnie sprzątać....Po porodzie robili obchód w 10 osób i wszystkim musiałam na raz rozkładać nogi i pokazywać, jaksię goi krocze........Zawsze marzyłam o dwójeczce,po tych doświdczeniach,nie zdecydowałam się na więcej...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mona200
mona200 | Joasia | 2016-08-10 12:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co za wredny personel w tym szpitalu był jak można tak traktować kobietę rodzaca😈 współczuje😐

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?