Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

O co chodzi z tym pseudo-śpiworkiem?! My mówimy: nie!

| 20.10.2016, aktualizacja: 21.10.2016 | 17

Chyba tylko NAPRAWDĘ zdesperowani rodzice zdecydowaliby się położyć w tym trzęsącym się łóżeczku swoje maleństwo. A może się mylimy?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
mashable urządzenie dla dziecka
fot. Fotolia
Jest wiele metod na usypianie dziecka. Każda jest inna i polega albo na bliskości z maluszkiem, zasypianiu w ramionach, w łóżeczku, w wózku czy kołysce, albo – tej metody nigdy nie polecamy! – na pozostawianiu płaczącego dziecka w sypialni i czekaniu aż się zmęczy.

Jest też wiele innych metod pomiędzy tymi wyżej wymienionymi, które są wynikiem prób i błędów mam, poszukujących własnej, najlepszej metody na usypianie dziecka.

Produkt zaproponowany na stronie Mashable, wzbudza jednak ogromne wątpliwości. Producenci kierują go zwłaszcza do rodziców zmęczonych i wyczerpanych brakiem snu. Do łóżeczka-kołyski rodzic wkłada niemowlę, a dziecko ubrane jest w specjalny śpiworek, który ściśle przylega do ciała za pomocą elastycznych pasków.

Dziecko zapięte jest po samą szyję, także rączki schowane są do wnętrza śpiworka. Za pomocą specjalnych rzepów, śpiworek przymocowany jest do brzegów kołyski, by dziecko w czasie potrząsania nie zmieniło swojej pozycji.

Są dwa tryby tego urządzenia: albo dziecko jest potrząsane bardzo energicznie na boki, albo ruchem spokojniejszym, bardziej przypominającym kołysanie przez mamę. Do tego można także włączyć szum uspokajający dziecko.



Wszystko to brzmi dobrze, ale jak wygląda w praktyce? Film, który zobaczyliśmy, zdecydowanie zniechęciłby nas do zakupu. Latająca na boki w sposób niekontrolowany główka, wstrząsy zdecydowanie za mocne i… rodzice, którzy mocują dziecko w kołysce i idą sobie spokojnie spać. To wszystko rodzi pytanie – czy na tym polega macierzyństwo? Czy nie zapominamy czasem o tym, że wszystkie codzienne trudności, z którymi musimy się zmagać, jednocześnie łączą się z budowaniem więzi i bliskości z maleństwem?

Zdajemy sobie sprawę, że nie żyjemy w idealnym świecie, gdzie wszystkie dzieci idą grzecznie spać. Wiemy, że są dzieci które potrzebują silniejszych bodźców i otulania ścisłego by się wyciszyć. Być może oni będą zadowoleni z pracy takiego urządzenia, które da im choć chwilę wytchnienia.

Rozumiemy jednak oburzenie wśród większości rodziców i ich troskę o zdrowie potrząsanego maluszka. "Co z jego głową?", "Po co tak telepać dzieckiem?", "Jak się nie chce nosić i tulić dziecka to po co się człowiek na nie decyduje?". To tylko kilka z licznych komentarzy.

Lekarze także ostrzegają przed nadmiernym potrząsaniem dziecka ze względu na 2 najważniejsze czynniki:
  • zbyt słaby kark i plecy
  • niedojrzały mózg, w wyniku potrząsania dochodzi do jego uszkodzeń, nazywanych syndromem dziecka potrząsanego
Czytaj więcej: Tego nie rób z dzieckiem - zakazane zabawy dla niemowląt 

Jaką metodę usypiania Wy stosujecie? Piszcie w komentarzach!

Zacałować do snu - nowy sposób na usypianie dziecka

źródło: Mashable
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (17)
avatar

megan
megan | 2016-10-30 01:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Reklama rodem z SEKSMISJI - ludzie potworne wyrachowanie, żeby płaczące niemowlę matka wsadziła w kaftan w elektryczny bujak, zamiast przytulić go do własnego ciała.... nie o to chodzi w macierzyństwie.

Odpowiedz

kochamMojegoMaluszka
kochamMojegoMaluszka | 2016-10-26 20:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przecież dziecko śpi z rączkami do góry, (przynajmniej moje). Nawet jak kładę je z rączkami na dole w trakcie snu bierze je do góry, a w tym kaftanie nie ma takiej możliwości. Okropny jest ten kaftan i spinanie rączek do ciała, zero swobody.... Jak dobrze, że mój maluszek kochany może swobodnie spać i ruszać się jak chce.

Odpowiedz

KochającaMama
KochającaMama | 2016-10-26 15:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak oglądałam film pokazowy do oczu napłynęły mi łzy, nie wierzę,że ktoś mógł stworzyć coś takiego ! Żadne dziecko nie zasługuje na taki los. Dramat ! Świat schodzi na dno ... :( Nawet gdybym konała ze zmęczenia, głodu, pragnienia nigdy ale to nigdy w świecie nie wsadziłabym dziecka w takie coś !!! Są lepsze alternatywy np, huśtawka dla niemowląt lub hamak, są kolorowe przyjemna mają miejsce na kolorowe zabawki można w nich uruchomić przyjemną melodię, nie rozumiem matek które uważają promowany produkt za fajny. Co innego otulić dziecko mięciutkim kocykiem i kołysać na ciepłych ramionach a co innego robić dziecku piekło z życia... !!!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

zofie
zofie | KochającaMama | 2016-10-31 21:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To konaj inne mamy wola zyc dla swoich dzieci...

Odpowiedz

kaja
kaja | 2016-10-24 11:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Radze autorowi tekstu zapoznać sie z metoda dr Karpa. Zastanówcie się tez czy matka która wiele miesięcy jest wyczerpana ma siłę na zabawę, uśmiech i cierpliwość do swojego dziecka. Nie każdy maluch budzi sie 1-2 razy w nocy (jacy biedni ci rodzie bo muszą wstawać). Moje potrafiło budzić się co godzinę!! Byłam wyczerpana i kiedy dziecko darło ie wniebogłosy najchętniej ucięłabym gdzieś. Taki sprzęt oszczędziłby mi wielu nerwów doła i wyrzutów jak to nie dobra jestem matką. Ale oprócz mojego dziecka znam jeszcze jedno takie wrażliwe i jego mama podobnie czuła się jak ja. Inne mamy nie miały takich problemów i mówiły tylko ze one tez są przecież zmęczone a robią jeszcze to i to i tamto. Na pytanie jak często budzi sie w nocy 1-3 razy, niektóre śpią od początku cała noc. Siedzą na macie albo w bujaczku i mama robi obiad pranie i milion rzeczy... podczas gdy ja całe dnie tuliłam dziecko i w nocy wstawałam co godzinę i albo karmiłam albo tuliłam albo podawałam smoczka. Nie wiecie co to prawdziwe zmęczenie jeśli nie przeszłyście tego. Nie wspomnę co to oznacza zrywać się wielokrotnie w środku nocy po cesarce...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Justyna
Justyna | kaja | 2016-10-25 14:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to moje dziecko to samo. Miałam serdecznie dość. Teraz ma 2 lata i też rzadko kiedy prześpi cała noc.

Odpowiedz

Justyna
Justyna | Justyna | 2016-10-25 15:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dodam jeszcze, że od samego początku jest meeega absorbujące. Fajny pomocnik z niego tera, ale pierwsze 1,5 roku to był horror.
Kiedy zaczął ważyć 8kg i ja już nie miałam siły brać go kilka razy w nocy na ręce, spasowaliśmy i zaczął spać z nami.
Mając ok 2 lat sam doszedł do wniosku, że woli spać sam.

Odpowiedz

KochającaMama
KochającaMama | kaja | 2016-10-26 15:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Inne mamy też mają takie problemy tylko nie żalą się każdemu ciesząc się każdą chwilą spędzoną z dzieckiem. Moje dziecko potrafiło budzić się co 20 minut i jeść pierś przez 1h czy to dzień czy noc i nie narzekałam, cieszyłam się każdą chwilą z nim. Miałam też swoje obowiązki ale mimo zmęczenia chodziłam uśmiechnięta i dumna. Znajdowałam mnóstwo cierpliwości w sobie i pogody ducha. Moje dziecko nigdy nie płakało zostawione samo sobie, nie krzyczałam na nie, nie podnosiłam głosu-jest moim skarbem. Dodam że od samego początku spał w swoim łóżeczku i tak jest do teraz. Ma już prawie rok i nie wie co to krzyk, płacz i złość jest cały czas radosny. Ja wiem co to zmęczenie mimo to nie skarżę się bo wiem co to macierzyństwo i ile wymaga wyrzeczeń, przykro mi że obwiniasz swoje dziecko o zmęczenie i brak czasu.

Odpowiedz

czarna
czarna | 2016-10-22 12:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moim zdaniem łóżeczko jest bardzo dobre! Może to ściskanie jest za mocne, ale byłam wiele razy świadkiem jak dziecko jest usypia przez rodzica nieraz myślałam że kółka się oberwa od wózka, a ta kołyska jest spoko

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

KochającaMama
KochającaMama | czarna | 2016-10-26 15:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To sama się w nim ściśnij i kolibaj !

Odpowiedz

Kagome
Kagome | 2016-10-22 11:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O tym że niemowlęta lubią spać ciasno ominie te to już dawno słyszałam i moja córka na początku też spala w zawinietym rozku. A opcja kołysanka nie jest taka zła a jakby była jeszcze możliwość sterowania intensywnością to w ogóle byłby dobry środek. Nikt nie mówi o trzymanie dziecka w tym cały dzień ale np czas gdy mama chce wziąć prysznic albo po prostu pójść do toalety to dobre rozwiazanie

Odpowiedz

Mrs
Mrs | 2016-10-22 11:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dziecko*

Odpowiedz

Mrs
Mrs | 2016-10-22 11:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Gdybym miala włożyć dzoecko w cos takiego i miec w nosie to nie nazwalabym sie mamą. Decydując sie na rodzicielstwo bierzemy odpowiedzialność za dziecko. Mama jest potrzebna dziecku na zawolanie, 24h na dobe. Więc do cholery jak sie chce iść na skróty i nie zajmowac się dzieckiem tylko gdzies po katach albo w takie cos to nie decydujcie sie na bycie rodzicem.

Odpowiedz

Mon
Mon | 2016-10-21 08:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ludzie kto prowadził u was szkole rodzenia ?? Przeciez male dziecko lubi byc mocniej przytulone /scisniete i to nie jest takie straszne !!
Pomysł ogólnie nie jest zły ale wykonanie słabe zwłaszcza telepiaca się główką odpada no i na pewno nie nadaje się do codziennego użytku bo zastopowaloby rozwój dziecka przez to scisniecie przez parę godzin dziennie

Odpowiedz

Kitty
Kitty | 2016-10-21 06:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To wygląda przerażająco, kojarzy mi się ze szpitalem psychiatrycznym i kaftanem bezpieczeństwa :/ i ta telepiąca się główka. O nie, wole opcję że jeden rodzic śpi a drugi tuli. Albo poszukać pomocy wśród bliskich. Są lepsze opcje aby się trochę wyspać, a nie stosowanie jakiegoś chowu zamiast wychowania.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?