Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Naprotechnologia to metoda leczenia niepłodności nie dla każdego

| aktualizacja: 08.08.2017 | 3

Wśród wielu metod leczenia niepłodności ta należy do najbardziej kontrowersyjnych, bo... jest najbardziej naturalna. Polega na obserwacji ciała i na tej podstawie próbach zajścia w ciążę. Czy ma jakiś związek z in vitro? Sprawdź!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
para starająca się o dziecko u lekarza
fot. Fotolia
Naprotechnologia to skrót od metody, która ma leczyć niepłodność i pomóc w staraniach o dziecko. Inna nazwa to Natural Procreative Technology (Metoda naturalnej prokreacji), czyli sposób, który polega na obserwacji swojego ciała przez kobietę i - na podstawie wniosków - starania o ciążę. Polega na monitorowaniu śluzu, temperatury ciała i odczuć w okolicach intymnych - ma wiele wspólnego z naturalnymi metodami planowania poczęcia, które aprobuje Kościół katolicki. 

Naprotechnologia - leczenie niepłodności za pomocą obserwacji

Obserwacja, na której opiera się naprotechnologia bazuje na tzw. modelach płodności Creightona, które mają pomóc w wykryciu błędów i zaburzeń cyklu miesiączkowego kobiety, które mogą utrudniać zajście w ciążę. Przeciętna długość obserwacji naprotechnologicznej (a więc pełnej diagnostyki) trwa 24 miesiące. Jednak wielu parom udaje się począć dziecko jeszcze przed upływem tych dwóch lat.

Cykl 24 miesięcy obejmuje 3 etapy rozpoznawania organizmu i jakichś zaburzeń w jego funkcjonowaniu:
  1. nauka techniki oparta o model Creightona - zapisywanie wyników i obserwacji śluzu, temperatury itp. Na tym etapie przeprowadza się też badania i diagnostykę hormonalną - zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny.
  2. rozpoznanie problemu niepłodności lub bezpłodności (np. brak owulacji)
  3. leczenie niepłodności i próby poczęcia w wyznaczonym właściwym terminie
Naprotechnologia jest metodą o tyle kontrowersyjną, że nie dopuszcza możliwości leczenia problemów z płodnością innymi metodami niż naturalne.
– Zasadniczy zarzut względem naprotechnologii to fakt, iż ze względów ideologicznych nie daje się ludziom dostępu do metod rzeczywiście rozwiązujących ich problem. To zwykłe zachowawcze postępowanie diagnostyczno-terapeutyczne, które niestety często wykorzystuje zaledwie kilka wybranych elementów z koszyka metod leczenia niepłodności, a wobec niektórych problemów jest bezsilne – stwierdza prof. Rafał Kurzawa, były przewodniczący Sekcji Płodności i Niepłodności Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Naprotechnologia dopuszcza stosowanie tylko kilku zabiegów chirurgicznych, które mogą pomóc płodności kobiecej lub męskiej. To metoda, która skupia się na nauce rozpoznawania objawów własnej płodności u pary i jej celem jest całkowita naturalność. Jest ona jednak kierowana tylko do tych, którzy cierpią na niepłodność uleczalną, która można leczyć medycznie (ok. 40% wszystkich par mających problem z zajściem w ciążę). Wynikiem obserwacji często nie są problemy związane z ginekologią, a np. styl życia, stres czy dieta (które po modyfikacji przynoszą pozytywne skutki).

Naprotechnologia a in vitro

Niektórzy tej metodzie zarzucają również przekładanie jej nad metody medycznego leczenia niepłodności ze względu na ideologię, np. fanatyczne zapatrzenie w religię, która nie uznaje innych metod leczenia niepłodności, jak np. zapłodnienie metodą in vitro. Ponadto naprotechnologia nie jest naturalną alternatywą dla zapłodnienia in vitro - obie metody polegają na czym innym i nie można ich stawiać w opozycji do siebie. In vitro to metoda polegająca na pozaustrojowym połączeniu komórki jajowej i plemnika (poza organizmem kobiety) w warunkach laboratoryjnych, a następnie umieszczenie zarodka w macicy w celu zagnieżdżenia. Naprotechnologia natomiast ma na celu doprowadzić w naturalny sposób do poczęcia dziecka. To nie jest metoda uniwersalna, rozwiązująca problemy wszystkich par borykających się z problemem zajścia w ciążę. To sposób tylko dla tych, którzy są zdrowi i nie mają problemów z mechanicznymi przeciwnościami organizmu (fizyczny brak macicy, jajników, jajowodów, zmiany endometriotyczne, defekty anatomiczne). In vitro czy inne metody medyczne nie zawsze również są rozwiązaniem, lecz w wielu przypadkach są dużo bardziej skuteczne, poparte badaniami i pracami naukowymi.

Zobacz także:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Wardna
Wardna | 2017-08-25 11:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Naprotechnologia to powinien być pierwszy krok w ogóle a diagnozowaniu ewentualnej niepłodności. Inseminacja i in vitro to kolejne szczebelki walki o upragnione dziecko :) Rozdzielanie na katolickie i niekatolickie metody w ogóle nie powinno mieć miejsca!

Odpowiedz

katoliczka
katoliczka | 2017-08-25 11:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Faktycznie, mocno kontrowersyjna metoda. Naprotechnologia pozornie nie różni się niczym od zwykłego starania się o malucha, ale szczerze - mając lekarza nad głową, jakoś bardziej się staram o to, by pomiary wykonywać dokładnie. wiadomo jak to wygląda, raz się mierzy temperaturę o 7, innym razem o 8;15...

Odpowiedz

Idi
Idi | 2017-08-25 11:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czyli... robię to co zazwyczaj (obserwuję siebie, prowadzę kalendarzyk) i jeszcze płacę lekarzowi za to? :D Chyba jakoś naprotechnologia mnie nie przekonuje :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?