Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Naturalna cesarka - czy to możliwe? Zobaczcie same!

| 18.05.2016, aktualizacja: 14.07.2016 | 26

Miliony kobiet na całym świecie rodzi dzieci poprzez cesarskie cięcie. Wiele z nich narzeka,  że z cudownych narodzin dziecka, robi się zwykły zabieg wykonywany za kotarą, a dostęp do dziecka jest utrudniony. Jest szansa na zmiany!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. Fotolia
Gdy zapada decyzja lekarzy – cesarskie cięcie, już wiesz, że nic nie będzie takie, jak sobie wyobrażałaś. Poród na sali operacyjnej, w znieczuleniu lub nawet pod narkozą, parawan nad brzuchem oddzielający cię od długo wyczekiwanego maleństwa, szew uniemożliwiający ci wstawanie do dziecka, czy nawet podniesienie go. Słowem masa utrudnień.

Poród bez mamy?

Niektóre mamy mówią, że dla nich najtrudniejszym jednak momentem jest chwila narodzin maleństwa, które odbywa się za zasłoną. Całkowicie pozbawione udziału w tym niezwykłym zdarzeniu, nie widzą i nie wiedzą co dzieje się  z maleństwem. I choć parawan rozstawiony jest nad nimi zwłaszcza po to, by uchronić je przed widokiem krwi i rozciętej skóry, to niektóre mamy chcą świadomie uczestniczyć w porodzie. Stąd pomysł na naturalną cesarkę :-)



W Wielkiej Brytanii 1 na 4 dzieci rodzi się poprzez cesarskie cięcie. 13% cesarek jest wybieranych przez pacjentki, dlatego też postanowiono przetestować metodę zwaną "naturalną cesarką". Dzięki temu, matka może zobaczyć dziecko, wyłaniające się z brzuszka, a noworodek nie jest szybko wyciągany, tylko pozwala mu się samemu próbować "wydostać się" na zewnątrz. Bez żadnych kurtyn i parawanów. 

 

Zobacz także: Jak przygotować się do cesarki krok po kroku.

Na czym polega naturalna cesarka?

Mama oczywiście jest przysłonięta specjalną narzutą i ze swojej pozycji leżącej, nie widzi momentu cięcia oraz rozciętej skóry. Widzi tylko główkę swojego dzidziusia. Nadal ma podane znieczulenie zewnątrzoponowe i słyszy głosy pracującego zespołu medycznego. Dziecko za pomocą pracy własnego ciała, samodzielnie przychodzi na świat. Nad wszystkim czuwają oczywiście lekarze, którzy w każdej chwili mogą zainterweniować, gdyby sytuacja zrobiła się niebezpieczna w jakikolwiek sposób. Powolny poród, pozwala dziecku także oczyścić  płuca, tak jak to dzieje się przy porodzie drogami rodnymi. Dziecko urodzone poprzez cesarkę, nie musi być (oczywiście jeżeli nie zmusza do tego sytuacja medyczna) od razu zabierane od matki. Może przed przecięciem pępowiny pobyć przy mamie.

Testowana metoda najbardziej przypomina naturalny poród. Dzięki niej i dziecko i matka mają najlepsze warunki do magicznych i przede wszystkim wspólnych przeżyć. Oby ta metoda przyjęła się na całym świecie, a kobiety mogły same decydować o tym, w jaki sposób ich dziecko przyjdzie na świat.

Przeczytaj także: Dzięki tej metodzie, dzieci urodzone przez cc mają większe szanse na zdrowie.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (26)
avatar

Kasia
Kasia | 2016-06-24 17:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Chyba jestem jedyna, ale uważam ,że to super pomysł, gdy kobieta faktycznie ma wskazania do cięcia. Myślę, że faktycznie taki poród przez "natualną cesarkę" jest mniej traumatyczny dla noworodka niż tradycyjna cesarka, choć oczywiście nadal nie jest to naturalne i nie może się równać z zaletami porodu siłami natury. Niestety nie każdy może rodzić siłami natury i fajnie, że ktoś pomyślał i o takich kobietach. Powinno też więcej mówić się w szkołach rodzenia o cesarce. O tym jak można miło przyjąć dziecko na świecie, gdy jest cesarka, a nie tylko, gdy rodzi się naturalnie. bo nie każdy może pozwolić sobie na poród naturalny. Sama miałam cesarkę ze wskazań i choć wykonaną tradycyjnie, to był przy mnie mąż, na chwilę położono mi córcię przy buzi i uważam to za najpiękniejsze chwile w moim życiu. Gdyby mogła jeszcze poleżeć na moim brzuchu , tak jak to było wyżej opisane byłoby jeszcze przyjemniej. Nie miła była dalsza część, czyli wyciąganie łożyska, ale nie wspominam tego jakoś traumatycznie. Wiem też, że kobiety różnie dochodzą do siebie po cięciu, gdyż zależy to od wielu czynników. Ja miałam to szczęście, że samo cięcie nie było dla mnie specjanie uciążliwe.

Odpowiedz

Aga
Aga | 2016-05-29 07:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co za bezsens... Ja mialam dwie cesarki bo nie bylo innego wyjscia. Nie wyobrazam sobie patrzec jak dziecko probuje sie samo wydostac z mojego brzucha i czekac. Ja chcialam zeby mnie jak najszybciej pozszywali i miec to za soba. To operacja jakby nie bylo. I nigdy nie bedzie naturalna. Cesarke zazwyczaj robi sie ze wskazan medycznych, bo cos jest nie tak. Przeciaganie jej w taki sposob...dla mnie bezsens.

Odpowiedz

KHK
KHK | 2016-05-28 22:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja już od wielu lat wiedziałam,że mogę urodzić dzieci jedynie przez cc (względy medyczne)...mimo,że wiedziałam mniej więcej co mnie czeka uważam,że jest to niesamowicie niebezpieczna operacja może dojść do krwotoku a ja znieczulona ale świadoma czekałam tylko na krzyk Córeczki.Jak usłyszałam i zobaczyłam łzy same płynęły...byłam spokojna jest na świece i jest zdrowa..ale...później musi zostać łożysko usunięte i należy kobietę zaszyc.Usuwanie łożyska jest nieprzyjemne i bolesne pomimo znieczulenia..będąc świadoma marzyłam tylko żeby być zaszyta i wyjechać z sali operacyjnej.Nie chciałam zostać tam ani minuty dłużej...to jest niesamowity stres i trauma dla kobiety...rekonwalescencja jest długa i bolesna moja trwała 7 tygodni.Nie wyobrażam sobie Naturalnej Cesarki

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Iva
Iva | KHK | 2016-08-05 13:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Rekonwalescencja- jej długość zależy od człowieka. Ja też z powodów medycznych ekspresowo miałam cc, ale wstawałam już na nogi jakieś pół godziny po usunięciu cewnika, bolało jak cho..lera, ale wiedziałam, że im szybciej zacznę chodzić tym szybciej dojdę do siebie, a poza tym mocno bolało po zdjęciu szwów, ale przez kilka dni dosłownie i tylko jak używałam mięśni brzucha. Po dwóch tygodniach ciągałam już cały wózek po schodach przez jakieś dwa tygodnie bo dopiero jak to położna środowiskowa zobaczyła to mi powiedziała, że przez pół roku to mogę podnosić tylko 5kg. Więc dojście zależy od człowieka.

Odpowiedz

maja
maja | 2016-05-28 11:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nazwa "cesarka"... ręce nogi opadają :(

Odpowiedz

koszmarek
koszmarek | 2016-05-27 16:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak juz widze jak lekarze zamiast jak najszybciej zoperowac i pozszywac to se zostawiaja przeciete powloki brzuszne, zeby dziecko moglo sprobowac sie wydostac. Brrrrr.

Odpowiedz

Justynka
Justynka | 2016-05-25 15:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kompletnie tego nie rozumem! Skoro ktoś lubi cierpieć i ma ochotę na naturalny poród to proszę bardzo, ale w przypadku konieczności ratowania życia dziecka czy matki nie jest istotne w jaki sposób dziecko się urodziło- przynajmniej dla mnie. Urodziłam przez cc i uważam że moja więź z córeczką jest równie mocna niż by była urodzona naturalnie!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Karola29
Karola29 | Justynka | 2016-05-27 07:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez sie z Toba zgadzam !!!!!!!!

Odpowiedz

Justyna
Justyna | 2016-05-25 12:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja miałam szybką cc po 8 godzinach boli i jedyne o czym marzyłam to zdrowa córka a nie oglądać jak sama próbuje się wydostać!

Odpowiedz

Ela
Ela | 2016-05-23 19:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja nie chciałabym tego widzieć. Ja ledwo znioslam to, że byłam świadoma.

Odpowiedz

Mirka
Mirka | 2016-05-23 19:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje cc wygladalo zupelnie inaczej niz w opisie.Nie mialam zadnego parawanu!Ale tez nie widzialam krwi ani ciecia.Przeciez lezac na plasko ciezko cokolwiek zobaczyc kiedy wszystko przyslania Brzusio... Pozatym skoro koboeta swiadomie decyduje sie na cc to taczej nie narzeka na przebieg cc.Po drugie jesli Kobieta chce rodzic naturalnie k KONIECZNA jest cesarka zeby ratowac zycie to nikt nie bedzie "bawil" sie w cesarke naturaln... no prosze Was same sprzecznosci!

Odpowiedz

iwi
iwi | 2016-05-21 13:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez miałam cesarskie z drugą córcia i nie wspominam źle, zespół lekarzy super, dziecko dostałam zaraz po narodzinach przed umycie i badaniem, wskazania były ponieważ dziecko było duże i jak najbardziej jestem za cesarką. Jeśli są wskazania i kobieta się obawia jak najbardziej. Rana mi się goila super, lepiej się czułam niż po porodzie naturalnym, a z maleństwem nie było problemów żadnych. Szybko wróciliśmy do domu w środę rano poród a w piątek po południu byłyśmy juz w domku. :-)

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mamusiasynusia
mamusiasynusia | iwi | 2016-05-27 03:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mialam cesarkę również syn ulozono pośladkowo problemy z ciśnieniem z jego tentnem i przeplywami. Syn caly i zdrowy zaraz 8 miesięcy i jestem szczęśliwa ze mam go przysobie zdrowego. Ci co decydują sie na cesarkę sami wiedza na co się piszą i jak to wygląda. Wiec nie wiem po co wymyślają cesarkę z widokiem . Ja również dobrze wspominam cesarka. Dużo zdrówka dla was

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?