Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czas na nocnik, czyli trening czystości oczami doświadczonych mam

| 23.03.2009, aktualizacja: 30.10.2014 | 8
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
niemowlę, nocnik
Przedwczesna nauka siusiania do nocnika przynosi czasem opłakane skutki. W jaki sposób odpieluchować dziecko? Jak przekonać do nauki nocnikowania? O skuteczne sposoby na naukę nocnika zapytaliśmy mamy. Poznajcie ich historie.
Jeszcze jej nie wysadzasz?! – któregoś dnia moja teściowa załamała ręce nad moją dwuletnią, wciąż zapieluszkowaną córeczką. I opowiedziała, jak to ona nauczyła swoje dzieci siusiania do nocnika, kiedy tylko skończyły pół roku. Nic dziwnego. W końcu one wychowywały  się w erze wiecznie mokrej tetry. A mojej córce jest wygodnie w jednorazowej pieluszce i nie da jej sobie odebrać bez walki.

Zresztą nie miałam pojęcia, jak się zabrać do tego osławionego treningu czystości. Raz próbowaliśmy – i nie wyszło. Postawiliśmy nocnik na środku pokoju i posadziliśmy malutką. Efekt był zaskakujący. Dla mojej córki sprawa okazała się prosta: brak pieluszki to brak kupki. Przez całe trzy dni. Nie mieliśmy więc wyjścia, tylko wrócić do pieluch, a nocnik wrzucić na pawlacz. I choć wiem, że kiedyś znów będę musiała podjąć to wyzwanie, na razie wolę nie myśleć, w jaki sposób wytłumaczyć dwulatce, że nocnik jest lala, a pieluszki be. No, chyba że ktoś mi doradzi, jak to się robi…

„Nauka nocnikowania udała się za czwartym razem”

Monika Moryń, mama trzyletniej Marty i rocznego Jasia:
Oswajanie z nocnikiem rozpoczęłyśmy zatem dość wcześnie, już gdy Marta miała około czternastu miesięcy. I to, niestety, nie zdało egzaminu. Mała obsikiwała wszystkie kąty i za nic miała moje tłumaczenia, że siusiu robi się do nocniczka. Poddałam się po tygodniu, bo zrozumiałam, że Marta po prostu jeszcze nie jest gotowa. Wróciły pieluchy. Kolejne próby podejmowałyśmy konsekwentnie co dwa miesiące. Ale dopiero gdy mała miała dwadzieścia miesięcy, zrozumiała, o co chodzi. Zajęło jej to jeden dzień! Popiła śniadanie herbatą i usiadła na nocniku, razem z albumem zdjęć, które uwielbiała oglądać. I udało się! Obcałowałam ją całą, tak bardzo byłam dumna. Mojej córeczce chyba spodobała się pochwała, bo od tego dnia zaczęła sama wołać, że chce siku. Pieluchowa fascynacja pojawiła się jeszcze raz, kiedy urodził się Jaś. Ponieważ Marta pomagała mi przy jego przewijaniu – podawała mi chusteczki  – na nowo dostrzegła uroki robienia kupy w pieluchy. Tylko że ona już wtedy nosiła majteczki... Nie robiłam z jej wpadek wielkiej sprawy, zwyczajnie tłumaczyłam, że my, „dorośli”, załatwiamy się w ubikacji. Na szczęście po dwóch tygodniach i ten problem zniknął. Moja cierpliwość się opłaciła.

Czytaj więcej: co się przyda w nauce nocnikowania

„Nauka siusiania – nie robiłam nic na siłę”

Anna Pamuła, mama czteroletniego Igora i półtorarocznego Krzysia:  Zmuszanie do godzinnego siedzenia na nocniczku jest szkodliwe dla dziecka! A łatwiej wytrzeć plamę z podłogi niż plamę z psychiki. Dlatego akcję „Stop pieluszkom” zaczęliśmy dopiero, gdy Igor miał dwa lata. Najpierw oswajał się z chodzeniem na golaska i siusiał na trawę w ogródku. Z fascynacją obserwował, co dzieje się z jego ciałem. Po kilku dniach zgodził się korzystać z nocnika. Nagradzaliśmy każdą udaną próbę np. kawałkiem arbuza. Wreszcie nadeszła pora na największe wyzwanie: majteczki. Kiedy Igor nauczył się czekać tych kilka sekund, nim je zdejmie do siusiania, byliśmy już na ostatniej prostej! Jeszcze tylko pozostało nam odzwyczajenie synka od siusiania w nocy – to trwało najdłużej, bo prawie pół roku. Wreszcie kupiłam Igiemu nową piżamkę i wytłumaczyłam, że pod nią pieluszka już się nie zmieści. Najpierw budził się na siusiu, ale po miesiącu noszenia nowej piżamki nauczył się przesypiać całe noce. Teraz, dwa lata po naszej akcji, kiedy Igi rano idzie do łazienki, pędzi za nim jego braciszek, Krzyś. Przygląda się, jak Igor robi siusiu i... domaga się posadzenia na nocniczek.

Rozwiąż test: Czy moje dziecko jest już gotowe na nocnik?

„Pomogła nakładka”

Małgorzata Czechowska, mama dwuletniej Gabi: Gabi nie używała nocnika w ogóle. To znaczy, owszem, używała, ale tylko jako kapelusza albo jako wanienki dla lalek. Kiedy nadeszła pora na odpieluszanie naszej córki, kupiliśmy bajerancki nocnik z pozytywką. I to był błąd. Gabi pokochała nową zabawkę: nalewała tam wody, zaglądała, nuciła w takt nocniczkowej muzyki i nie mogła zrozumieć, czemu rodzice każą jej tam siusiać. Dokupiliśmy więc do naszego nocnika zwykłą nakładkę na sedes. Co godzinę prowadziłam Gabi do łazienki, ale i tak przez pierwsze dni musiałam non stop zmieniać jej rajstopki. I suszyć dywan, niestety. Na szczęście Gabi w ciągu tygodnia przyzwyczaiła się do nakładki, całkowicie odstawiła pieluszki, a nocnikiem – bawi się nadal.

Jak przekonać uparciucha? 11 pytań o nocnikowanie – poznaj odpowiedzi.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (8)
avatar

Olka
Olka | 2012-01-27 13:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka dobrze siedzi, więc postanowiłam ją przyzwyczajać do nocniczka. Podkreślam przyzwyczajać. Na nocniczku siadamy tylko po spaniu kiedy wiadomo, ze siusiu poleci. Bawimy się, śmiejemy, krótko mówiąc moja półroczna córka cieszy się jak siedzi na nocniczku, a pampers na dłużej wystarcza, nie ma co przesadnie czekać tylko mądrze podejść do sprawy.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

JA KRÓL
JA KRÓL | Olka | 2012-03-20 13:38 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

chore jest sadzanie dziecka np na 6M bo jakie dziecko kontroluje tak wcześniej pęcherz ?nawet nie wie kiedy siusia i nie umie tego powstrzymać sadzanie na nocnik skutkuje siuśkami dlatego ze dostaje przewiewu rozbierzmy się to też chce się nam siusiać ...

Odpowiedz

Benek1976
Benek1976 | 2009-06-05 19:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

co mam zrobić nadal sikam i robię kupe w majtki czy jest jakaś młoda dziewczyna z Kedzierzyna która będzie mnie przebierać w czyste pieluchy u siebie w domu

Odpowiedz

benek1976
benek1976 | 2009-06-02 17:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mam problem ze sobą dalej robię kupę isikam w majtki co mam zrobić

Odpowiedz

kasiaw_80
kasiaw_80 | 2009-03-26 20:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój Kubuś miał 7 miesięcy kiedy po raz pierwszy posadziłam go na nocniku. Na początku siedział dłużej bo nie do końca wiedział do czego on służy. Dziś ma skończone 9 miesięcy wystarczy, że posadzę go na nocniku od razu robi siku i kupkę. Czasem jak nie chce mu się od razu to siedzi chwilkę dłużej. Zasada była jedna: nie przymuszamy do siedzenia. Kubuś siedział na nocniku tyle ile chciał, nic na siłę. Obecnie mniej używam pieluszek niż przed nauką Kubusia załatwiania się na nocniku. Uważam, że jeśli podejdzie się do tego jako zabawa/nauka to dla dziecka nie będzie żadnego stresu. Czekanie aż dziecko skończy rok jest nieuzasadnione. Mam wiele znajomych gdzie dzieci mają po 2 lata i nie umieją się załatwiać na nocnik. To dopiero jest problem i stres dla dziecka.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

MamaAdasia
MamaAdasia | kasiaw_80 | 2009-03-27 09:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W tym przypadku to mama trochę przesadziła. Jeśli maluch załatwił się w tym wieku na nocniku to napewno był przypadek. Pozatym maluch dopiero co usiadł a mamusia już funduje mu długie siedzenie na nocniku. Nie mam pewności czy to dobrze

Odpowiedz

ewuniam28
ewuniam28 | kasiaw_80 | 2011-02-28 21:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

dziecko w wieku 9 m-cy jest fizycznie nieprzygotowane do tematu załatwiania się na nocnik ponieważ nie potrafi nawet kontrolować i świadomie odczuwać potrzeby robienia siku czy kupy. dla mnie ten cały cyrk z wymuszaniem na dzieciach robienia czegoś wbrew sobie jest zaberaniem im zwyczajnie beztroskiego dzieciństwa. podobnie z karmieniem łyżeczką, słyszałam opinie, że nawet 3 m-czne dziecko powinno się już uczyć jeść z łyżeczki. A już najlepiej, jak roczniak sam się nakarmi, umyje i zarobi na siebie !!!! Opamiętajmy się

Odpowiedz

Nati
Nati | kasiaw_80 | 2016-05-01 00:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bo widzisz nie ma się czym chwalić, że tak małe dziecko siedzi na nocniku i jakimś cudem ,bo podkreślam nie jest świadome jeszcze swoich potrzeb fizjologicznych zrobi kupke lub siusiu. Sadzanie dziecka tak wcześnie jest nieuzasadnione, siedzi fakt,bo mama mu każe i przypadkiem coś zrobi,nie świadczy o gotowości. Trzeba dać dziecku czas, na wszystko jest kolej,fajnie,żeby dziecko rozumiało i było świadome co się dzieje. 2 latka to bardzo dobry czas, dziecko świadome, uczy się szybko,próbuje, rozumie że coś robi dobrze i przeciwnie,więc nie pisz że to problem i stres. Zabawa,nauka to dla dziecka nie będzie stresu(twój cytat). Dokładnie nauka przez zabawe i nie ma mowy o stresie u 2 latka. 9 miesięczne dziecko powinno się bawić,a nie siedzieć na nocniku z samego rana. Nie oceniaj źle mam starszych dzieci,bo właśnie one mają zdrowe podejście do tej jakże ważnej w życiu małego człowieka nauki nocnikowania.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?