Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nauka samodzielnego jedzenia

| aktualizacja: 21.10.2010 | 2
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko, niemowlę, owoce, jabłko, mandarynka, kuchnia
fot. Panthermedia
Maluch, który z ochotą i bez namawiania zjada nowe dania. To nie fikcja filmowa. Krok po kroku ty też to osiągniesz.
Autorki książki „Bobas lubi wybór”, która ma szansę stać się bestsellerem, Gill Rapley i Tracey Murkett wpadły na genialny w swej prostocie pomysł. Podawanie kawałków gotowanych jarzynek zamiast zupki-papki może być lepszym, bezstresowym sposobem na rozszerzanie diety. Wspiera też rozwój dziecka. Nie trzeba całkiem rezygnować z przecierów, ale autorki radzą, by podczas pierwszych prób smakowania nowych dań maluch sam wkładał rączką jedzenie do buzi. Autorki metody BLW (Baby-led weaning, czyli małe dzieci jedzą same) podkreślają, że pozwala ona dziecku czerpać przyjemność z jedzenia.

Zaufaj dziecku
Każdy maluch ma silną potrzebę samodzielnego poznawania świata, badania tego, co go otacza, a czynności związane z jedzeniem świetnie temu służą. Gdy niemowlę samo sięga po kawałki jarzyn, odczuwa o wiele większą przyjemność, niż gdy mama go karmi. „Bukiecik” z kolorowych jarzyn przyciąga uwagę malucha nie mniej niż leżąca przed nim zabawka. Jeśli więc zobaczy na talerzyku kolorowe jarzynki, na pewno coś wybierze, chwyci rączką i włoży do buzi (bo tak teraz poznaje różne przedmioty). To będzie akt jego woli, a nie bierne łykanie tego, co dostaje łyżeczką!
To ważne. Na początku maluch może wypluwać jedzenie, bawić się nim. Ale potem są już same korzyści.
  
Czy jest już gotowe?
Do samodzielnego jedzenia dziecko potrzebuje kilku ważnych umiejętności rozwojowych. Zwykle w szóstym miesiącu chwyta różne przedmioty i celnie wkłada je do ust. Jednak żeby tak się stało, ruchy jego rączek i oczu muszą ze sobą współdziałać, a to wymaga treningu. To, co ma już w buzi, maluch gryzie z zapamiętaniem, wykonując przy tym ruchy podobne do przeżuwania i nie krztusi się tym. To znak, że jest już dojrzały do jedzenia stałych pokarmów. Żeby żuć, niekoniecznie trzeba mieć zęby!
To ważne. Sześciomiesięczne dziecko samo jeszcze nie siada. Lubi za to być u mamy lub taty na kolanach. Właśnie w ten sposób może już siedzieć przy rodzinnym stole i próbować jeść po swojemu.

Kalendarz rozszerzania diety
Fizyczna dojrzałość do samodzielnego jedzenia rączką przychodzi nie wcześniej niż po skończeniu szóstego miesiąca – akurat wtedy u dzieci karmionych piersią zaleca się wprowadzanie nowych pokarmów. W przypadku karmienia butelką specjaliści radzą rozszerzać dietę już w 5. miesiącu. Dlatego właśnie takim maluchom pierwsze dania podaje się w formie przecierów. W przypadku dzieci butelkowych z zachęcaniem do samodzielnego jedzenia lepiej poczekać dwa miesiące od chwili wprowadzenia nowości.
To ważne. Stosując metodę BLW, staraj się trzymać przyjętego u nas kalendarza rozszerzania diety. 

Dobrze podane
Gruszka jest soczysta, purée ziemniaczane gładkie, a gotowane jarzynki można żuć dziąsłami. To fantastyczne doświadczenia wyostrzające zmysł smaku, uczące odczuwania zapachów, rozpoznawania potraw po ich strukturze.
To ważne. Jedzenie, które maluch może jeść rączką, musi być odpowiednio przygotowane. Warzywa gotuj do miękkości, pokrój w słupki długości ok. 5 cm, chleb (od 10. miesiąca) w cienkie paseczki. Owoce podawaj w słupkach lub plasterkach, ale jabłka, gruszki, banany – w całości (bez skórki). Kasze, ryż, płatki owsiane gotuj na gęsto i podawaj podzielone na łatwe do uchwycenia grudki. Mięso najlepsze jest w postaci klopsików, a ryba (bez ości) w kawałkach.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

Ayvonka
Ayvonka | 2010-10-22 12:11 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się z autorkami tej książki. Kiedy z mężem jadłam obiad dawałam swojemu dziecku ugotowaną marchewkę, ziemniaczka, brokułka czy też inne warzywa do pogryzienia (oczywiście warzywa były niesolone). Od małego wprowdzałam do jej menu surowe owoce, które zawzięcie tarłam na tarce (nawet winogrona :-)). Teraz mała ma szesnaście miesięcy i uwielbia warzywa i owoce, a najmniej lubi słodycze. Jeśli ma wybór brokuł czy ciasteczko wybierze to pierwsze. Dzieci, które są tylko karmione gotowymi słoiczkami na ogół są niejadkami i nie lubią warzyw i owoców. Cóż... Słoiczki są bardzo wygodne dla mam. Wystarczy tylko kliknąć...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Anonim
Anonim | Ayvonka | 2010-10-24 08:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Książka jest super! Polecam każdej mamie - moja córka ma teraz 9 miesięcy i dzięki "Bobasowi" rozszerzanie diety to nie udręka :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?