Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nawał pokarmu - jak sobie z nim radzić?

| 26.08.2008, aktualizacja: 10.04.2015 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
mama, niemowlę, leżeć, smutek
W jaki sposób radzić sobie z nawałem pokarmu. Przeczytaj rady eksperta oraz mam z Klubu Pokarm i Miłość. Wypróbuj ich sposoby są naprawdę skuteczne.

Nawał pokarmu w trzeciej dobie

Chodziłam do szkoły rodzenia i na szczęście byłam przygotowana na nawał pokarmu. Dowiedziałam się, że nie jest to nic przyjemnego, nie byłam więc zaskoczona, gdy pojawił się u mnie nawał pokarmu. Położna wytłumaczyła nam, jak postępować, żeby dziecku łatwiej było ssać, a piersi mniej bolały. Podpowiedziała też, co robić, żeby zastuj pokarmu nie pojawił się. Nawał pojawił się przepisowo, miałam nawet dreszcze i czułam się fatalnie. Ponieważ moje dziecko ciągle spało i często nie mogłam przystawiać go do piersi, rozgrzewałam je pod prysznicem i odciągałam pokarm ręcznym laktatorem aż do uczucia ulgi. Poprosiłam męża, by przywiózł mi do szpitala liście kapusty, tłuczek i deskę. Stłuczone liście chłodziłam w lodówce i przykładałam po karmieniu na bolące piersi. Feler tego to... okropny zapach. Ale zimna kapusta naprawdę przynosiła dużą ulgę. Choć kiedyś takie „leczenie” wydawało mi się bardzo dziwne, szybko okazało się, że jest skuteczne. Nawał ustąpił bez przykrych powikłań. Joanna z Gdańska

Ekspert odpowiada: lek. med. Magdalena Nehring-Gugulska, międzynarodowy dyplomowany konsultant laktacyjny (IBCLC), kieruje Centrum Nauki o Laktacji przy Komitecie Upowszechniania Karmienia Piersią, autorka poradnika „Warto karmić piersią”.

Co to jest nawał pokarmu i kiedy się pojawia?

„Nawał” to słowo zaczerpnięte z języka mam, które oznacza nagłe zwiększenie ilości pokarmu. Po zakończeniu porodu dochodzi do hormonalnej „burzy” w organizmie kobiety. Uruchamiają się mechanizmy sterujące laktacją. Mimo że pokarm był wytwarzany już w ciąży, dopiero teraz gwałtownie zwiększy się jego objętość. Będzie to zauważalne ok. 40 godzin po porodzie. U niektórych kobiet, zwłaszcza tych, które przeżyły stres lub cesarskie cięcie, nawał może pojawić się w 5–6. dobie.

Zobacz także: Karmienie piersią po cesarce

Jak poradzić sobie z nawałem?

To naturalne, że kobieta odczuwa wtedy silne przepełnienie i napięcie piersi. Jest zaskoczona ich wielkością, boi się zastoju, niepokoi wyciekaniem pokarmu, np. na myśl o dziecku. Najważniejsze, by prawidłowo i często (przynajmniej osiem razy na dobę) karmiła. Nie powinna robić nic, co mogłoby ograniczyć ssanie: używać smoczków, dopajać, dokarmiać bez powodu. Warto zwracać uwagę na to, aby przed przystawieniem dziecka otoczka piersi była miękka. Jeśli jest zbyt napięta, można odciągnąć trochę pokarmu, aby ułatwić mu chwycenie piersi.

Czy nawał można pomylić z zapaleniem piersi

Zasadniczo nie. Choćby dlatego, że nawał jest naturalnym procesem towarzyszącym laktacji, mama dobrze się wtedy czuje, dziecko ssie prawidłowo. Zapalenie piersi to stan chorobowy wywołany drobnoustrojem. Kobieta czuje się źle, ma dreszcze, gorączkę, bóle mięśni. Pierś jest bolesna, zaczerwieniona, czasem pokarm nie wypływa. Dziecko nie zawsze chce z niej ssać lub ssie krótko. Ten stan wymaga szybkiej pomocy konsultanta laktacyjnego lub lekarza.

Zobacz także: Co robić, by nawał pokarmu nie przeszedł w zapalenie piersi? 

Mamy z Klubu "Pokarm i Miłość" radzą:

  • Nie martw się
Kiedy piersi zrobiły się twarde i bolesne, byłam przekonana, że złapałam jakąś infekcję. Na szczęście akurat miała dyżur bardzo miła położna, która wytłumaczyła mi, że to tylko nawał pokarmu. Pokazała mi, jak je masować przed karmieniem i jak przystawiać malca. Krystyna z Warszawy
  • Często przystawiaj noworodka do piersi
Po porodzie nie miałam pokarmu. Nic nie leciało, więc mały płakał, a ja razem z nim. Dopiero po prawie 30 godzinach piersi stały się tak napięte, że synkowi trudno było się przyssać. Jadł często i to chyba uratowało mnie przed zastojem. Anna z Zalesia
  • Odciągaj mleko
Dziewczyna, z którą leżałam na tej samej sali, poradziła, żebym przed karmieniem robiła ciepłe okłady z wody i odciągała ręką trochę mleka, by Antosi było łatwiej chwycić pierś. Pierwsze trzy dni karmienia były bardzo trudne, ale gdy wychodziłyśmy ze szpitala, mała umiała już ładnie ssać. Rada bardziej doświadczonej mamy okazała się bardzo pomocna – piersi znacznie mniej bolały. Marta z poznańskiego

Zobacz także: Problemy z karmieniem piersią
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?