Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nazywają ją „maleńkim cudem”... Historia narodzin tej dziewczynki doprowadza do łez

| 17.05.2016, aktualizacja: 17.05.2016 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
fot. GoFundMe/Sarah's Memorial
Mała Maddyson przyszła na świat w nadzwyczajnych okolicznościach. Choć nazywana jest „cudem”, jej mama nie będzie mogła jej przytulić...
To miał być najszczęśliwszy dzień w życiu Sary. Była w 39. tygodniu ciąży i właśnie zaczęła rodzić. Wraz z mężem, Mattem, była w drodze do szpitala, gdy w ich samochód uderzyła ciężarówka. Niestety, uderzenie było zbyt silne i Sarah zginęła na miejscu. Matt przeżył wypadek, jednak w wyniku uderzenia, doznał poważnych złamań żeber, rąk i nóg.

Mimo śmierci Sary, lekarze zrobili wszystko, by uratować jej córeczkę. Jak tylko dojechali do szpitala, przeprowadzili cesarskie cięcie. W ten nadzwyczajny sposób przyszła na świat Maddyson. Ważyła niewiele ponad 2 kilogramy, jednak udało jej się przeżyć. Dziewczynka natychmiastowo została podłączona do respiratora, jednak gdy tylko odłączono ją od maszyny, otworzyła oczy i chwyciła pielęgniarkę za palec. Mimo tego, nie można jeszcze stwierdzić czy Maddyson jest w pełni zdrowa. Podczas wypadku była przez długi czas pozbawiona tlenu, przez co mogło dojść do częściowego niedotlenienia mózgu

Siostra Sary i ciocia dziewczynki, ani przez chwilę nie zwątpiła w siłę i wolę życia małej Maddyson. "Czuję, że moja siostra poświeciła życie, żeby uratować to maleństwo. Bóg tak to zaplanował. Nazywamy ją naszym małym cudem" – mówi Kasandra. 

Przytul swoje dziecko i pomyśl, jaką jesteś szczęściarą, że możesz trzymać swój "mały cud" w ramionach.

Czytaj także: Niezwykły list matki oskarżonej o rozpieszczanie dziecka
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?