Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Porodu nie trzeba się bać - przekonuje słynna polska położna

| 05.05.2014, aktualizacja: 18.04.2014 | 3
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(5)
Jeanette Kalyta
fot. Materiały prasowe
Porodu nie trzeba się bać, można z niego zrobić święto i tak mówić do dziecka, żeby ułożyło się główką do porodu. Położna Jeannette Kalyta opowiada, jak jeden z ojców założył muszkę tuż przed porodem, by być elegancki i jak mama podczas szycia krocza śpiewała piosenkę, którą ułożyła dla swojego dziecka.
Jeannette Kalyta, najsłynniejsza polska położna, zaczynała pracę 27 lat temu. Kobiety wtedy przez cały czas porodu leżały w łóżku na plecach, a często miały przywiązane nogi, co miało im "ułatwić" parcie. Dziecko było ważone, mierzone, myte, zawijane w kokon i zabierane do innej sali, a mama dostawała je tylko na karmienie piersią. Warunki porodu bardzo się zmieniły, jednak kobiety coraz bardziej boją się porodu.

Po pierwszym porodzie omal nie straciła pani pracy. Skąd w młodej dziewczynie tyle odwagi, by położyć noworodka na brzuchu mamy, gdy patrzą na to z dezaprobatą lekarze, ordynator...

Myślałam, że stracę pracę, i to pierwszego dnia. Skąd miałam tyle odwagi? Przygotowując się w szkole do olimpiady położniczej – bardzo chciałam ją wygrać, by nie zdawać egzaminu dyplomowego – przeczytałam mnóstwo książek, m.in. "Narodziny bez przemocy" Leboyera, gdzie było zupełnie inne podejście do rodzącej kobiety. Było to dla mnie jak science fiction, uważałam, że w naszych szpitalach nigdy tak nie będzie.
Podczas mojego pierwszego porodu stwierdziłam, że skoro już jestem położną i mogę sama decydować, to położę mamie dziecko na brzuchu.

Dziś położenie dziecka na brzuchu mamie po porodzie to już standard, warunki rodzenia bardzo się zmieniły. A jak w ciągu tych 27 lat zmieniły się kobiety?

Martwi mnie to, że, kobiety rodzą gorzej. Wiele zmieniło się w ciągu tych lat w myśleniu na temat porodu, macierzyństwa, kobiecości. Rodzące mają coraz lepsze warunki w szpitalach, straciły jednak wiarę w to, że są w stanie urodzić dziecko. Mają coraz lepszą pracę, zajmują coraz wyższe i lepiej płatne stanowiska, są szefami firm, wykonują wszystkie zalecenia w ciąży, ale sam poród je przerasta. Czasem tak bardzo brakuje im kontaktu ze swoim ciałem, że trudno im urodzić dziecko. Najchętniej by chciały, żeby ktoś wyjął im je z brzucha.

Czy porodu trzeba się bać?

Nie. Od zarania dziejów kobiety rodziły. Nie ma znaczenia, czy rodzi nauczycielka, dyrektorka, aktorka czy sprzątaczka - każdą dotyczy ta sama kolej rzeczy. Tylko że dziś kobiety chcą wszystko zaplanować. A porodu nie da się zaplanować: nie wiadomo, kiedy się zacznie, jak się potoczy. A skoro nie wiadomo, to pojawia się lęk. Gdy kobieta się boi, jej organizm wydziela dużą ilość adrenaliny, produkcja oksytocyny jest wtedy zablokowana. Mając poczucie bezpieczeństwa, rodząca otwiera się na poród, poddaje ciało fizjologii i biegowi wydarzeń.
Czytaj też: Poród bez strachu

W książce "Położna. 3550 cudów narodzin" napisała pani, że jaki seks, taki poród. To dość kontrowersyjna opinia...

Gdybym postawiła magnetofon z nagranymi odgłosami z sali porodowej, to wszyscy byliby przekonani, że nagrałam odgłosy z... czyjeś sypialni! To niebywałe, jak one są podobne. Poród jest gejzerem kobiecości. Obowiązuje prosta zasada. Jeżeli kobieta jest otwarta na swoją seksualność, na swoje ciało, to jest otwarta na poród.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (3)
avatar

Ala
Ala | 2014-11-25 15:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niech Pani Kalyta poczyta kartki kobiet z akcji "lepszy poród" to może zrozumie czego boją się kobiety i że niewiele się zmieniło, niech poczyta komentarze kobiet które piszą, że zwariowały z bólu i dlatego nigdy już nie chcą rodzić...powinna wiedzieć, że dostępu do znieczuleń nie ma w Polsce nadal a jest ono czasem bardzo potrzebne i gdyby było to kobiety nie miały by traum porodowych być może..i niech się dowie co to jest trauma porodowa a potem niech napisze artykuł...

Odpowiedz

DiPo
DiPo | 2014-11-25 12:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przygotowywałam się do porodu w szkole rodzenia. W czasie akcji porodowej próbowałam się oswoić z bólem, była masakra, nigdy więcej nie urodzę.

Odpowiedz

Basia
Basia | 2014-08-26 18:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W okresie ciąży przeczytałam tę książkę, mimo iż miałam wskazanie do porodu przez CC. Los chciał inaczej i urodziłam drogami natury, gdyż poród przebiagał bardzo szybko. Dobre nastawienie i spokój zawdzięczam właśnie tej lekturze! Wiedziałam, że przeżyję coś mistycznego i tak się stało. Teraz ze wszystkich sił będę parła aby kolejne dziecko rodzić siłami natury.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?