Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie chcę grzecznego dziecka! Grzecznym dzieciom grozi niebezpieczeństwo

| 29.02.2016, aktualizacja: 29.02.2016 | 16

Grzeczne dzieci są uwielbiane przez babcie, ciocie i otoczenie. Nie wiedziałam, jak bardzo mogą być zagrożone. Moja córka nie będzie grzeczną dziewczynką. A twoja?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Dziewczynka skacze
fot. fotolia
Może jesteś w ciąży albo masz w domu niemowlaka, czy kilkulatka, którego jesteś w stanie cały czas chronić. Marzysz wtedy, by twoje dziecko było grzeczne, przestrzegało zasad savoir-vivre i nie przeszkadzało.
Tak ..., ja też o tym marzyłam. Co więcej, wprowadziłam mój plan w życie i wychowałam grzeczną blondyneczkę o niebieskich oczach. Istny aniołek. Radość rodziny i otoczenia ogromna, bo przecież ona taka grzeczna. Aż przyszedł dzień, w którym bardzo pożałowałam sposobu wychowania. 

Grzeczne dziecko w niebezpieczeństwie

Pamiętam jak dziś ten zimowy wieczór, gdy wycierałam po kąpieli moją 6-letnią córeczkę. 
- Dlaczego masz takie sine plamy na brzuchy? - wrzasnęłam z przerażeniem, gdy dotarłam do wycierania tej części ciała.

Uzyskanie odpowiedzi zajęło mi trochę czasu. Moja córeczka była zmieszana i zawstydzona, gdy opowiadała o koleżance z zerówki, która ją bije! Podobno wychowawca wie o problemie, rozmawiał z rodzicami agresywnej dziewczynki, ale, jak widać, nie przyniosło to efektu. 

- Dlaczego jej nie oddałaś? - zapytałam w końcu.
- Przecież mówiłaś, że nie wolno bić?! - oznajmiła zdziwiona córka.
- Oddać wolno - rzuciłam, głupio się tłumacząc.
- To wolno bić czy nie? Skarżyć też nie miała, więc nic nie mówiłam. 

Moje dziecko było bardzo zdziwione nowymi wytycznymi. Nie bardzo rozumiało, gdzie przebiega granica, kiedy wolno, a kiedy już nie. Dotychczas miała jasną informację: "Grzeczne dzieci nie biją, a przecież chcesz być grzeczne, prawda?". Teraz komunikat nagle się zmienił na: "Grzeczne dzieci przeważnie nie biją". Ciężko jej było zaakceptować nowe zasady i chyba nigdy tego nie zrobiła. Jest zbyt wrażliwą i delikatną istotą, a w dodatku grzeczną dziewczynką, by kogoś uderzyć, nawet jeśli mama pozwala.

Nie chcę grzecznego dziecka

"Nel uderzyła koleżankę w brzuch" - czytam w dzienniczku kolejnej z moich córek. Gdyby Nel była pierwszym moim dzieckiem z pewnością zaserwowałabym jej edukacyjną pogadankę o ty, jak to grzeczne dzieci nie biją. Na szczęście dla niej, nauczona doświadczenia najpierw postanowiłam zapytać: "Dlaczego?".
- Ona biła Julię, musiałam bronić siostry. - odpowiedziała.
  • Czy przemoc rozwiązuje konflikt? 
  • Czy zawsze zakazywać bicia?
  • Czy można bić, jeśli nie uderzę pierwszy?
Pewnie wydaje ci się, że to głupie rozwiązanie, bo przemoc rodzi przemoc, ale gdy widzę siny brzuch kilkuletniego dziecka, które ktoś bije pod moją nieobecność, myślę tylko o tym, by potrafiło się obronić. 

Czy pozwalać dziecku oddawać, gdy ktoś je uderzy? Napisz w komentarzu. 

Zobacz też: Najlepszymi rodzicami są ci, których dzieci krzyczą

 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (16)
avatar

JR
JR | 2016-03-13 13:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U nas to samo. Czasami żałuję, że takie same zasdy wpajaliśmy najstarszemu synowi. Młodszym córkom mówię, że mają się bronić, oddawać - najlepiej tak, żeby nikt nie widział, bo to one bedą miały problemy, a nie agresor. Zgłaszać nam i nauczycielom, że ktoś im dokucza. Nie mam już żadnych oporów żeby interweniować u wychowawców i dyrekcji, domagać się ukarania tych, co dokuczają i prześladują. Dzieci wiedzą, że bić, przezywać, dokuczać i zacynać się NIE WOLNO, ale mają SIĘ BRONIĆ i STAWAĆ W OBRONIE SŁABSZYCH !!!

Odpowiedz

Kasia
Kasia | 2016-03-07 12:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pozwólcie, ze się zWami nie zgodzę. Mam dwóch synów. Od małego uczę ich, ze nie wolno nikogo bić i ze ich tez nikt nie mam prawa uderzyć. Czym to zaskutkowało? W przedszkolu gdy mial niespełna 4 lata dostal klapsa od wychowawcy. Poszłam na rozmowę, powiedziałam, ze sobie nie życzę takich kar i sprawa się uspokoiła (Pan już nie pracuje bo inna mama tez mu sie postawiła). W 1klasie znalazł sie taki który chciał zrobić krzywdę mojemu dziecku i jego koledze. Zbierał do tego nawet uczniów z wyższych klas! Syn przyszedł do domu z informacja, ze sie na niego "szykują" Po pierwsze ustaliśmy z mężem, ze nasze dziecko niestety zaczepia tamto grono. Po drugie powiedzieliśmy mu, ze jeśli tylko ktoś spróbuje podnieść na niego rękę to ma krzyczeć na całe gardło, choćby miał pózniej dostać uwagę od Pani. A kiedy przyjdzie dorosły ma wyjaśnić, ze krzykiem sie bronił. Skończyło sie na tym, ze wspomniana, przeze mnie banda wyładowała na dywaniku u dyrekcji. Koniec problemów załatwione bez użycia przemocy. Nawet we współczesnym świecie da sie dojść do porozumienia bez użycia pieści, tylko to tak zwane grzeczne dziecko musi nam UFAĆ!!!

Odpowiedz

asssiaa
asssiaa | 2016-03-04 12:39 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się w 100%. Moja mama jest wspaniała i poświęciła ogrom czasu i energii na to, żebym i ja i mój brat byli dobrymi ludźmi. Wpoiła nam dobre zasady, ale m.in. właśnie to, żebym był grzeczna.. W podstawówce byłam bita, bo nie oddawałam, w gimanzjum wyśmiewana, bo nie umiałam odpyskować i się bronić. Tak mijały kolejne lata, a ja dopiero jakiś czas temu uświadomiłam sobie, że to jets problem. Nie moge zdać prawa jazdy, bo z uprzejmości puszczam innych kierowców choć to ja mam pierwszeństwo. Wszyscy mówią: spowodujesz tym wypadek , a ja choć to wiem to i tak odruch pozostaje. To tylko jeden przykład z wielu.. Do tego dochodzi problem z wyrażaniem własnego zdania publicznie, bo przecież mogę kogoś tym obrazić, ciężkie przyjmowanie jakiejkolwiek krytyki, szybkie poddawanie się zamiast walki o swoje. Wszystko to ma swoje podłoże w tym, że byłam grzecznym dzieckiem i tak ciągnie się to 28 lat... Od jakiegoś czasu wprowadzam już pewne zmiany, ale jeszcze długa droga przede mną. Rodzice nie róbcie tego swoim dzieciom.

Odpowiedz

aaaa.pppp
aaaa.pppp | 2016-03-02 23:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja nie jestem tym zdziwiona ze wychowawczyni nie interweniowala...Moja corka byla czesto szarpana i popychana przez kolezanke...gdy mi sie do tego przyznala po dluzszym czasie interweniowalam u pani...w odpowiedzi uslyszalam ze tamto dziecko jest adoptowane i agresywne i powinbam sie wykazac wyrozumialoscia...

Odpowiedz

Mama
Mama | 2016-03-02 21:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U nas rok mlodszy kuzyn jest istnym szatanem i bije , zaczepia , zabiera zabawki mojej 3.5 letniej córeczce , ona juz nawet nie chce do niego chodzic a jak słyszy imię to krzyczy "ja nie chcę, on mnie bije " wtedy zawsze.odpowiadam , że trzeba mu oddać. Nie toleruje przemocy , ale doszlam do wniosku, że jesli pokaze sie temu dziecku które pierwsze uderzy , że potrafisz oddać moze w koncu wyluzuje i da spokój.

Odpowiedz

Martaaa
Martaaa | 2016-03-02 21:57 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja odkad poszlo do przedszkola ucze: bic i zaczepiac niewolno, ale w obronie ma oddac i sie nie bac. Inaczej sie nie da bo bedzie popychane i bite dopoki nie pokaze ze potrafi oddac.

Odpowiedz

Martuch
Martuch | 2016-03-02 20:35 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dziecko ma 11 miesięcy i jest zazwyczaj terroryzowane przez starszego o rok kuzyna, od samego początku ucze go żeby oddawał- takie czasy, że musi wiedzieć, że gdy Cię atakują musisz się sam obronić.

Odpowiedz

rrr
rrr | 2016-03-02 20:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja tez mam grzecznego syna na szczęście od pukac nie ma problemów z innymi dziećmi chociaż była akcja kiedyś ze się wyśmiewa ze płaczę. Trochę w tym mojej winy zawsze mówiłam mu żeby nie wyrwał zabawek innym obaj no młodszy nie miał a walczyć o swoje .córka jest już inna z pazurkiem. Nie dawno była bójka w szkole po między chłopakami zareagowała czemu biją kolegę usłyszałam ze on pierwszy zaczął 7 letnie dzieci aż ie boje co będzie w gimnazjum dzieci są coraz to gorsze wiem to z własnego doświadczenia jakieś młodzież potrafi być boje się o swojego syna ze kiedyś ktoś go źle potraktuje tak jak kiedyś mnie

Odpowiedz

fvsdvdsvsv
fvsdvdsvsv | 2016-03-02 10:10 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Twoja kilkuletnia corka miala problemy w szkole i wychowawca Cie nie poinformowal?

Odpowiedz

Aneta
Aneta | 2016-03-01 15:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak. Jesli grozi dziecki niebezpiecenstwo musi ie bronic. Przeciez nie wiadomo do jakiego stopnia to dojdzie teraz siniaki kutro rozbita glowa. Wytlumaczyc dziecku jesli ktos Cie bije oddaj krzycz i uciekaj do doroslej osoby.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?