Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Co robić, gdy dziecko nie chce jeść śniadań?

| 18.07.2007, aktualizacja: 30.09.2016 | 2

Trzyletnia Kasia rano nie ma apetytu. Zje odrobinę płatków z mlekiem i mówi, że nie jest głodna. Czy na wczasach jej apetyt jeszcze bardziej osłabnie? Wyjaśnia specjalista w dziedzinie żywienia.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
dziecko je śniadanie
fot. Fotolia
Wiem, że śniadanie jest ważnym posiłkiem, tymczasem moja trzyletnia Kasia rano nie ma apetytu. Jedziemy na wczasy i już się boję, jak sobie poradzimy, gdy sama nie będę mogła przygotowywać jej jedzenia o innej porze.
~ Ilona z Katowic

Dlaczego dziecko nie ma apetytu?

Proszę nie martwić się na zapas - niektóre dzieci, tak jak i dorośli, nie mają rano apetytu. Na wakacjach, gdy maluchy są odprężone i bawią się cały dzień na świeżym powietrzu, mają zazwyczaj lepszy apetyt. Proponuję zabierać ze sobą większe drugie śniadanie, np. jogurt, owoce, kanapki z żółtym serem i wędliną, pomidory, małosolne ogórki, kawałki papryki, a także coś do picia. 

Nawet zdeklarowane niejadki nabierają ochoty na jedzenie w plenerze, a już zawsze głodne są po kąpieli w morzu lub jeziorze. Warto zadbać, by w czasie posiłku panowała spokojna, przyjemna atmosfera. I proszę nie komentować tego, czy dziecko zjadło dużo czy mało!

prof. Halina Weker, specjalista w dziedzinie żywienia, IMiD

Zobacz też: Jakie danie na śniadanie - najlepsze produkty dla dzieci
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

casiopea
casiopea | 2011-07-16 17:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wiesz, z niejadztwa oraz z różnych problemów z przewodem pokarmowym wyleczyłam dwoje moich dzieci: 9-miesięczniaka i 14-latka. Kiedy przypominam sobie te wszystkie wydarzenia związane z jedzeniem i wszystkie czynności wokół talerza, wiesz to była dla mnie gehenna, płacz…myślałam już że wpadnę w nerwicę. Wtedy zamówiłam mieszankę ziół u bioenergoterapeutki, zielarki, zioła stare jak świat, popularne, pospolite, tajemnica tkwi w recepturze i sposobie podawania, czyli posypywania maleńką szczypeczką, a nie np. parzenia, gotowania, paprania, jak to się powszechnie stosuje.
Zioła są przeznaczone dla niejadków - pobudzają apetyt oraz do wyleczenia przewodu pokarmowego, który z różnych powodów szwankuje. Przeznaczone są dla dzieci i dorosłych, tylko dawka jest różna - zależna od wieku. Tajemnica tkwi w recepturze oraz w sposobie podania - do każdego posiłku szczypeczka - tyle co główka od szpilki na początek, nawet jeśli tym posiłkiem jest sucha bułka czy batonik. U młodszaka już po tygodniu zauważyłam chęć do jedzenia, starszak był strasznie sceptyczny - ukrywałam ziółka na kromce suchego chleba, który smarowałam masłem - jadał głównie chleb z masłem, u niego chęć do jedzenia pojawiła się już po trzech dniach. Dziś jak sobie przypomnę to piekło związane z odżywianiem moich dzieci to dostaję gęsiej skórki, ale dzieci nie są już niejadkami, wręcz przeciwnie - jedzą wszystko, a zioła stosowałam u obojga zaledwie miesiąc - później nie były już potrzebne. Zioła kosztują 35 zł, jeżeli nie jesteś z Wrocławia mogę je zamówić i wysłać Ci pocztą. Od razu powiem, że nie mam w tym żadnego interesu, po prostu jestem tak szczęśliwa, że ten koszmar z jedzeniem mam już za sobą, że postanowiłam opublikować moją radość w Internecie - wszędzie gdzie tylko będę mogła, i podzielić się z innymi rodzicami niejadków moimi doświadczeniami i sposobem, w jaki poradziłam sobie z moimi własnymi niejadkami i także z samą sobą - miałam kiedyś w życiu taki trudny okres - dużo pracy, dużo stresów, dużo kawy i nerwów, strasznie źle się czułam i miałam okropny wstręt do jedzenia, schudłam tak strasznie, że ze wstydu nie rozbierałam się na plaży, wyglądałam jak kościotrup, ale to było tylko w jedno lato, następnego wyglądałam już normalnie, zastosowałam te ziółka i wszystko wróciło do normy.
Powyższe informacje pragnę opublikować na wszystkich forach, bardzo proszę nie usuwać tego posta, nie spamuję, a to, co robię, robię wyłącznie z potrzeby serca, pragnienia pomocy ludziom, głównie matkom, które są w rozpaczy, tak jak ja kiedyś byłam oraz w podziękowaniu za pomoc, której udzielono mnie oraz dwójce moich dzieci, chociaż żadne słowa nie są w stanie tej wdzięczności wyrazić.
Pozdrawiam serdecznie
casiopea

Odpowiedz

madzia
madzia | 2007-08-20 16:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hym a co zrobic gdy 16 miesiecy david caly dzien nie ma ochoty na jedzenie kaszke je z placzem i tylko polowe czasem skubnie buleczki i troche zupki i na tym koniec

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?