Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Poruszające słowa mamy: "Już wiem, że nie ma jednego ideału macierzyństwa"

| 16.11.2016, aktualizacja: 16.11.2016 | 0

"Płakałam nad rozlanym mlekiem. Ktokolwiek powiedział, że nie ma takiej potrzeby, był w błędzie" – napisała Katrina. Podpiszesz się pod tymi słowami?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Każda mama zna uczucie bezsilności, która doprowadza do łez
fot. Facebook/Tree's Truths About Parenting and Life
Katrina Davis jest mamą 4 dzieci i początkującą blogerką. Na swoim blogu Tree's Truths about Parenting and Life opublikowała wpis, który poruszy każdą mamę – każdy zna uczucie, w którym emocje są na tyle silne, że jedyną ulgę przynosi... płacz.

Każda mama czasem płacze

"Płakałam nad rozlanym mlekiem. Ktokolwiek powiedział, że nie ma takiej potrzeby, był w błędzie. To był trzeci raz w ciągu dnia, kiedy rozlał się jakiś płyn. Dziewięćdziesiąty dziewiąty, kiedy coś wylądowało na podłodze. Najpierw rozsypane płatki śniadaniowe, pudełko kredek (które posłużyły później do porysowania podręcznika szkolnego siostry), zawartość mojej kosmetyczki, klocki, zawartość mojej torebki, zawartość diabelsko drogiego organicznego jogurtu dla niemowląt, cała tubka tej piep***** pasty do zębów (jak to jest, że w dzisiejszych czasach nikt nie wymyślił dziecioodpornej tubki pasty?!), półka w sklepie (kiedy dziecko próbowało się po niej wspinać). Nieważne, widzicie, do czego zmierzam. Płakałam nad tym jednym kubkiem rozlanego mleka, bo gdybym tego nie zrobiła, straciłabym wszystkie pozory normalności" – napisała Katrina.

Przyznała, że nie płakała dlatego, że macierzyństwo jest dla niej czymś nowym i że sobie z czymś nie radzi. Wręcz przeciwnie, jest mamą od 10 lat, ma 4 dzieci, wie, że takie rzeczy się zdarzają – TAKIE jest macierzyństwo i czasem po prostu trzeba się rozpłakać, żeby nie oszaleć.

Zobacz także: Macierzyństwo jest trudne! Adele szczerze o byciu mamą

Zadaniem rodzica jest uczyć dziecko, jak o siebie zadbać

"Jaki jest ten ideał rodzicielstwa? Naszym zadaniem jest przygotować nasze dzieci do życia, żeby mogły być tak szczęśliwe i spełnione, jak to tylko możliwe. Chodzi jednak o to, że aby to osiągnąć, musimy pokazać im, jak się o siebie zatroszczyć. Czasem, z troski, robimy coś za nie, bo robimy to dokładniej i szybciej od nich. Kochamy je i chcemy, żeby były szczęśliwe, więc biegniemy do nich, kiedy nas wołają – mamy to we krwi" – napisała Katrina. Czy można lepiej opisać bycie rodzicem? Każdy rodzic robi wszystko, żeby jego dziecko było szczęśliwe. Są jednak granice, których nie można przekroczyć. Są sytuacje, w których dziecko musi samo o siebie zadbać, bo kiedyś nadejdzie moment, w którym mamy nie będzie w pobliżu i dziecko musi być na tę sytuację przygotowane.

Każdy ma inną wizję macierzyństwa

Katrina napisała, że zawsze będzie troszczyć się o swoje dzieci, ale przede wszystkim będzie je uczyć, jak o siebie zadbać. Jeśli czasem przy tym zapłacze – to zupełnie normalne. Nie ma schematu, według którego powinni podążać rodzice, a ideał, do którego dąży wiele mam, po prostu nie istnieje. Swój wpis zakończyła słowami, pod którymi może się podpisać większość mam: "Jeśli ta chol***a tubka pasty wyląduje na podłodze, obryzgując wszystko mazią o smaku gumy balonowej, cóż, prawdopodobnie będę histeryzować i zajem stres ogromną ilością czekolady. Zmierzamy w kierunku pewnego ideału i jeszcze długa droga przed nami. Ja zamierzam cieszyć się każdą minutą".

A wy cieszycie się każdą minutą spędzoną z dzieckiem?

Czytaj także: Tak wygląda wychowanie dziecka!

źródło: scarymommy.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?