Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Nie mogę pogodzić się z tym, że zrobiono mi cesarkę..."

| 20.07.2016, aktualizacja: 20.07.2016 | 20

Na ile ważny jest sposób w jaki dziecko pojawia się na świecie? Przeczytajcie historię tej mamy, której pogodzenie się z tym, zajęło... 12 m-cy!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
depresja po cesarce
fot. Fotolia
Wiele kobiet powie: Nieważne jak, byle było zdrowe! Ta mama przez wiele miesięcy miała jednak odmienne zdanie. Na szczęście, do czasu!

"Ta ciąża przebiegała bez żadnych komplikacji, podobnie jak pierwsza. Oczekiwałam, że poród także odbędzie się w podobny sposób. Byłam w szoku, gdy okazało się, że po 21 godzinach, zostanę pilnie odwieziona do sali operacyjnej na cesarkę. To były najbardziej przerażające minuty w moim życiu.

Kiedy robi się cesarskie cięcie?

Oczywiście byłam wdzięczna, że urodził się zdrowy synek, ale nigdy nie zaakceptowałam emocji, które temu towarzyszyły. Chciałam powiedzieć, że nie  jest dla mnie ważne, w jaki sposób mój syn pojawił się na świecie... Nawet powiedziałam to kilka razy na głos... Ale nie wierzyłam w to wcale! Chciałam uznać, że cesarskie cięcie jest dobrym rozwiązaniem, ale po prostu nie mogłam.

Przez wiele miesięcy po narodzinach syna, rozmyślałam nad tym, jak moje dziecko przyszło na świat. Zastanawiałam się milion razy, co można było zrobić inaczej i czy dzięki temu, mogłabym urodzić naturalnie. Czy powinniśmy wywoływać poród tego dnia, czy poczekać jeszcze trochę? Myślałam też oczywiście nad tym, co by się stało, gdyby lekarze nie zrobili mi cesarki? 
Takie myśli towarzyszyły mi przez cały 1. rok macierzyństwa.


Zobacz film, a przestaniesz bać się porodu!

Oczywiście część tych emocji mogę zrzucić na zmiany hormonalne w moim organizmie i na depresję poporodową. Ale nie wszystkie. Ja po prostu nie potrafiłam cieszyć się z cudu narodzin mojego dziecka, gdyż nie urodziłam go w sposób naturalny. Nie było to perfekcyjne. Płakałam, bo jego poród nie był cudowny i magiczny, tylko kojarzył mi się z płaczem, strachem i przerażeniem.  Że jego poród nie był taki jak sobie wymarzyłam. Że wzięłam go w objęcia dopiero następnego dnia, bo byłam na środkach przeciwbólowych. Że dziadkowie wzięli go na ręce szybciej niż ja, jego mama. 

Z nikim nie rozmawiam o tych swoich przemyśleniach. Potrzebowałam aż roku, by zaakceptować to, co się stało. By zrozumieć, że dzięki cesarce mój syn jest na świecie cały i zdrowy. Ten poród ogromnie zmienił moje 30-letnie życie, pogodziłam się z tym, że czasem nasze oczekiwania są inne od rzeczywistości. I że smutne chwile będą wypierane przez nowe, zabawne i szczęśliwe dni, spędzane z ukochanym dzieckiem".


A dla Ciebie było ważne w jaki sposób Twoje dziecko pojawi się na świecie? źródło: popsugar.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (20)
avatar

Magdalena34
Magdalena34 | 2016-08-24 14:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja również miałam cc ze względów medycznych. 6 tyg.przed porodem leżałam w szpitalu czekając na synka.....czas dłużył się niemiłosiernie! Wyznaczono termin porodu w 38 tyg więc szczęśliwa wyczekiwałam cesarki.
Na sali przedoperacyjnej dowiedziałam się , że będę uspana ! To był dla mnie DRAMAT , zanosiłam się płaczem , że nie zobaczę pierwsza mojego synka , że go nie utulę , witając na świecie ! Dwóch lekarzy i mąż uspokajali mnie bym doszła w tym żalu do siebie. I do dziś nie mogę się pogodzić z tym że moj synek leżał gdzieś sam ....beze mnie....., że nie poczuł mojej skóry, że nie słyszał serduszka. Jak ro piszę to łzy nadal płyną....na samo wspomnienie.
Cc to naprawdę bardzo bolesna operacja ! Nie mam czucia w dolnej części brzucha , taki efekt uboczny po operacji. Masakryczny ból przy wstawaniu , ruszaniu , kichnieciu , utrudniona opieka nad maluszkiem , walka o laktacje, którą często po cc nie chce się pojawić.
Nie ma czego zazdrościć.
To był mój drugi poród , pierwszy raz rodziłam naturalnie i też nie wspominam tego dobrze. Pęknięta pochwa na całej długości , szycie po porodzie na sali operacyjnej.
Ciężki poród spowodował guza u córeczki , wzmożone napięcie mięśniowe. I leczenie przez rok czasu .
Tak więc DROGIE PANIE poród ogólnie nie jest bułką z masłem.
Nie ma co się przegadywać kto miał lepiej kto gorzej . Która matka lepsza która gorsza czy ta z cc czy z naturalnego , ktora karmi piersią która butelką.
Rozumiem więc autorkę postu, która przeżywała podobnie, ale ...
Cieszymy się z macierzyństwa bo to dar od Boga . Za każdy uśmiech maleństwa dziękuję Bogu bo tylko to utula moj żal z rozczarowania porodem.

Odpowiedz

luiz
luiz | 2016-08-12 17:26 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

2 razy rodziłam naturalnie,pierwszy raz- ból okropny przez 20 h, drugi jakieś 8... niesamowite przeżycie, niesamowite emocje, nigdy bym tego nie zamieniła na operację. 90 % moich znajomych rodzi przez elektywną cesarkę... Mówią, ze XX wiek, że po to płacą ciężkie pieniądze, żeby się nie męczyć. Ja nawet znieczulenia nie chciałam (mąż jest anestezjologiem, ale chciałam naturalnie i jestem z tego zadowolona) bardzo szybko wróciłam do pełnej formy, mimo że za pierwszym razem byłam nacinana a za drugim pękłam...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kkk
kkk | luiz | 2016-10-16 20:51 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co jeszcze bys nie mogla? Latwo jest sie wymądrzać

Odpowiedz

koko
koko | 2016-08-12 00:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kobieta psychiczna...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

nianiek
nianiek | koko | 2016-10-18 07:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak można być tak ograniczonym???Każdym ma prawo przeżywać po swojemu!Ma prawo mieć marzenia!Czy tak trudno zrozumieć, że matka chce przytulić pierwsza dziecko po porodzie?
Miałam podobne doświadczenia.I bylo mi bardzo ciężko ze świadomością, że zostalo mi i mojemu dziecku odebrane,to co dla innych jest tak zwyczajne, piekne i naturalne.
Nie oceniaj skoro nie rozumiesz i nie potrafisz wykrzesac w sobie odrobiny wyobraźni i empatii.
Przykre czytać komentarze ludzi tak płytkich i ograniczonych...

Odpowiedz

e
e | 2016-07-26 05:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O ludzie,żeby tylko takie problemy mieć,ja miałam 3cesarki,mam się czuć gorsza,czy moje dzieci?Tej autorce to psychiatra jest potrzebny.

Odpowiedz

aga
aga | 2016-07-23 09:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla mnie również niezrozumiałe. Przeszłam baaaardzo długi poród naturalny, bolesne skurcze miałam przez ok 48 godzin. Poród zakończył się cesarką. Ból po cięciu był niczym w porównaniu z tym co przeszłam i strachem o zdrowie dziecka. Lekarze wiedzą co robią. Nikt nie zrobi cesarki bez poważnej przyczyny.

Odpowiedz

alii22
alii22 | 2016-07-22 22:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miałam podobnie po 17 godzinach lekarz zalecił CC ze względu na dziecko i to było najważniejsze nie myslam o tym ze miał być poród rodzinny ze maz miał być najważniejsze było żeby nasz synek był zdrowy reszta nic nie znaczyła każdy plan można zmienić nie rozumiem kobiety dla mnie najważniejsze było dziecko a nie moje oczekiwania

Odpowiedz

iga
iga | 2016-07-22 13:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Współczuję, bo ja rodziłam przez CC i miło wspominam poród. Przez większość ciąży byłam pewna, że urodzę SN, ale ze względu na ułożenie pośladkowe zaplanowano CC - przyspieszone, bo pojawiły się dodatkowe komplikacje. Było mi przykro, bo tatuś nie mógł być przy porodzie, bo synka przytuliłam przez sekundę i dostałam go dopiero kiedy mnie zaszyli, bo czasami słyszę że CC to nie poród tylko widzimisię. Ale ja dzięki CC mam dziecko - całe i zdrowe. Dzisiaj już to nie ma dla mnie znaczenia i nie mam czasu się zastanawiać co by było gdyby, ale z radością wspominam ten dzień i chwilę, kiedy zobaczyłam mojego synka pierwszy raz.

Odpowiedz

Nn
Nn | 2016-07-22 09:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czytam o sobie :( mój syn ma 7 miesięcy a ja nadal nie pogodziłam się, że nie urodził się naturalnie. Wiecznie mam poczucie winy, ze to przez moją nieudolność, jest alergikiem, miał kolki, że cierpi przez to że nie umiałam urodzić własnego dziecka. Lekarze i położne w Rydygierze w łodzi nie pomagali bo podobno kobiety zapomniały od czego to na dole mają i ciągle to wpedzanie w poczucie winy bo inne kobiety rodzą SN a my wygodne cc. Ciągle mi te słowa dzwiecza w głowie. I nadal rozmyslam co mogłam zrobić żeby było inaczej.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

b_kasia_93
b_kasia_93 | Nn | 2016-07-24 06:17 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie warto zadręczać się takimi myślami. W Twoim przypadku źle trafiłaś ze szpitalem, gdzie wpojono Ci, że jesteś do niczego. A ja widzę po Twoim komentarzu, że jesteś wspaniałą Mamą. :) To nie Twoja wina, że Twoje maleństwo ma alergię. W dzisiejszych czasach alergia jest bardzo częstym przypadkiem i nikt się za to nie obwinia. :) nie możesz twierdzić, że jesteś nieudolna i dlatego nie urodziłaś siłami natury. Po to jest możliwość cesarskiego cięcia, by je wykonywać ratując przy tym życie naszych pociech i nasze i żadna Mama nie może mieć do siebie o to pretensji. Pozdrawiam Ciebie i Twojego Maluszka serdecznie i głowa do góry! Jesteś na pewno świetną Mamą i nie zmieni tego żadna alergia! :))

Odpowiedz

mmmmm
mmmmm | 2016-07-21 22:28 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Też miałam podobnie - na szczęście już mi przyszło. Niby to nie ma znaczenia, ale chyba każdy chce, by wszystko szło zgodnie z planem. Dużą rolę odgrywa chyba tutaj także ogromny stres związany z nagloscia sytuacji - nigdy w życiu tak się nie bałam, jak w momencie gdy sprzet do KTG zaczęł przeraźliwie piszczec, bo tętno dziecka było niewyczuwalne.

Odpowiedz

milskor0
milskor0 | 2016-07-21 22:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A ja mialam cesarkę na życzenie - i nie uważam się ani za złą matkę ani że mój poród nie był idealny. W takich czasach żyjemy, że to normalne korzystać z odkryć medycyny. To tak jakby mówić, że ma się gorsze życie bo korzysta się z elektryczności. Rozumiem, że mama czuła się z tym źle ale niestety czasami są kobiety, które uparcie twierdzą, że matka której dziecko wyjęto z brzucha to zła matka. To samo odnośnie karmienia piersią - wielkie Matki Polki obrzucą kamieniami każdą matkę, która karmi butelką. A czasami butelka nie jest wyborem!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Kami
Kami | milskor0 | 2016-07-22 20:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

I dzieki Bogu sa takie kobiety jak Pani! Ja tez rodzilam corke CC i wcale nie uwaźam, że jestem zła matka, los za mnie zdecydował, chociaż i tak chciałam rodzić właśnie w ten sposób. Mało tego ze wzgledu na własne zdrowie i leki, ktore bralam musialam karmic dziecko butelka, choć wiele matek z mojego otoczenia twierdziła, że ja nie jestem ważna, ważne jest dziecko i to żebym karmiła piersia, nie brała lekow, bo moje mleko dla dziecka to antybiotyk! Zaznacze ze corka jest wczesniakiem. Wiele dni myslalam i plakalam wpedzana przez Matki Polki karmiace piersia w poczucie winy! Okropny okres! Przeszlam na butelke, mimo tych uwag! Dzisiaj corka ma rok. Nie choruje wiecej niz dzieci Matek Polek karmiacych piersia! Nie jest alergiczka! Nie widac wczesniactwa, malo tego wyprzedzila rowiesnikow, pierwsze kroki sama postawila jak miala 9,5 miesiaca! Nie wazne jak rodzimy i jak karmimy wazne by dziecko bylo kochane!

Odpowiedz

dre
dre | milskor0 | 2016-08-12 17:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

jak miałaś na życzenie to albo jesteś panikarą albo ten ginekolog który Ci to zrobił nie wytłumaczył ze cc to jest zabieg/ingerencja/Operacja!!!!!!!! i różnie może z Tobą być... niektóre kobiety myślą że cc to wizyta u kosmetyczki... te mniej wyedukowane

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?