Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie podawaj dziecku grzybów! Zatrucia grzybami są śmiertelnie groźne

| 19.08.2015, aktualizacja: 21.08.2015 | 0

Dzieci nie mogą jeść grzybów. – Korzyści z jedzenia grzybów są niewielkie, a ryzyko śmierci z powodu zatrucia ogromne! – mówi specjalistka z Centrum Zdrowia Dziecka

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Karetka popgotowia na sygnale
fot. © kichigin19 - Fotolia.com
Pamiętasz małego Tomka, który po zatruciu grzybami walczył o życie czekając na przeszczepienie wątroby?  Mówiła o nim cała Polska.
Nikt nie chciał narażać go na cierpienie. Jego bliscy znali się na grzybach i byli  przekonani, że wszystkie grzyby, które zebrali, są jadalne. Niestety doszło do pomyłki: wśród nich znalazł się muchomor sromotnikowy, który spustoszył organizm chłopca.

Takich dzieci jak Tomek jest więcej. Co się z nimi dzieje? Czy zatrucie grzybami zawsze kończy się happy endem? I czy dzieci w ogóle mogą jeść grzyby?

Zapytaliśmy o to dr Dianę Kamińską z Oddziału Gastrologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii  Centrum Zdrowia Dziecka.


Wywiad z dr Dianą Kamińską z Centrum Zdrowia Dziecka


Przeczytaj także: Grzyby nie są dla dzieci!

Ile lat miało najmłodsze dziecko, które po zatruciu grzybami trafiło do Centrum Zdrowia Dziecka?

Dr Diana Kamińska: Rok. Nie chciało jeść zupy grzybowej, więc mu ją zmiksowano i podano w butelce ze smoczkiem. Nie udało się go uratować. Zmarło.

Czy dzieci w ogóle mogą jeść grzyby?

Nie powinny. Co do tego, w jakim wieku można im je zacząć podawać, zdania są podzielone. Niektórzy specjaliści uważają, że można to robić po 4 roku życia, inni że dopiero po 7. Można, ale trzeba się zastanowić, czy warto. 
Grzyby są ciężkostrawne, nawet przewód pokarmowy ludzi dorosłych nie zawsze dobrze sobie z nimi radzi.  Mają też niewielką wartość odżywczą. No i mogą być trujące.
Korzyści z podawania dzieciom grzybów są niemal zerowe, a ryzyko, że taki posiłek  skończy się tragicznie –  zbyt duże.

Sprawdź czy dzieci mogą jeść pieczarki

Ale przecież w Polsce wszyscy znają się na grzybach…

Tak, ekspertów nie brakuje, jednak do zatruć grzybami dochodzi każdego roku.  Przez grzyby umierały już  całe rodziny. W jednym szpitalu leżeli rodzice, dziadkowie, ciocie, wujkowie, w innym walczyły o życie dzieci, czasem całe rodzeństwa, po dwoje, troje, czworo.

Jakie grzyby są przyczyną najcięższych zatruć?

Muchomory sromotnikowe, mylone często z innymi grzybami (np. z gąską żółtą zwaną też zielonką). Ale nie tylko one. Trujące są także inne muchomory (np. jadowity, wiosenny) mylone z pieczarką polną. Wiosną zdarzają się zatrucia krowiakiem podwiniętym, a jesienią piestrzenicą kasztanowatą. Trujących grzybów jest wiele.

Co się dzieje z organizmem człowieka po zjedzeniu muchomora sromotnikowego?

Po mniej więcej 6-8 godzinach człowiek, który zjadł muchomora sromotnikowego,  zaczyna mieć silne bóle brzucha. Przez dobę lub dwie cierpi także na wymioty  i intensywną biegunkę.
To mija i wydaje się, że wszystko jest już w porządku. Poprawa jest jednak pozorna. 
Około 3, 4 doby po zjedzeniu trujących grzybów pojawiają się objawy właściwego zatrucia: ostre uszkodzenie wątroby (aż do jej całkowitej niewydolności włącznie). Może mu towarzyszyć niewydolność wielonarządowa: przestają pracować nerki, układ krążenia
Może dojść do śpiączki i obrzęku mózgu.

A czasem do śmierci…

Tak. I nie jest to wcale rzadkość. Kiedyś umierała nawet połowa zatrutych muchomorem sromotnikowym osób.
Dziś w specjalistycznych ośrodkach wiele z nich udaje się uratować ale i tak śmiertelność jest wysoka. Dla wielu pacjentów pilne przeszczepienie wątroby jest jedynym ratunkiem.

A jak na zatrucie grzybami reagują dzieci?

Podobnie jak dorośli, jednak ostra niewydolność wątroby przebiega u nich dużo gwałtowniej niż u nich. Dzieci częściej umierają.

Przeczytaj także: Zrezygnuj z grzybów

Kiedy dziecko, które zatruło się grzybami, powinno trafić do szpitala?

Jak najszybciej, jeszcze przed pozorną poprawą!
Niestety najczęściej tak nie jest. To dlatego, że maluchy, zwłaszcza te, które chodzą do przedszkola albo żłobka,  często  mają infekcje wirusowe, objawiające się biegunką i wymiotami.
Rodzice nie idą od razu do lekarza, licząc na to, że poradzą sobie sami.
Gdy biegunka i wymioty mijają, sądzą, że wszystko jest w porządku, a tak naprawdę to dopiero początek… Dodatkowo u dzieci, szczególnie tych najmłodszych, nie zawsze możemy ocenić stan neurologiczny. Marudzenie, nadmierna senność czy niepokój mogą nie wzbudzić czujności rodziców, a czasem wynikają z rozpoczynającego się obrzęku mózgu.
W efekcie na ogół mali pacjenci  trafiają do nas dopiero w 3 fazie zatrucia grzybami, gdy ich wątroby, nerki i mózgi  są już uszkodzone.

I co się z nimi dzieje?

Nawet jeśli zatrute grzybami dziecko nie będzie wymagało przeszczepienia wątroby,  istnieje ryzyko, że jego wątroba już nigdy nie będzie w pełni zdrowa i dojdzie w przyszłości do jej zwłóknienia.

A co się dzieje, jeśli dojdzie do obrzęku mózgu? Czy ustępuje bez konsekwencji?

Nie zawsze. Może nawet dojść do sytuacji, że dziecko, które do tej pory rozwijało się prawidłowo, już nigdy nie będzie chodzić, mówić, nawiązywać kontaktu z rodzicami...

Czy zatrute grzybami dzieci umierają częściej niż dorośli?

Przy zatruciu grzybami ryzyko śmierci dziecka jest wyższe niż w przypadku dorosłych.
Rokowania zależą m.in. od ilości zjedzonej trucizny. Jeden duży muchomor może zawierać tyle toksyn, by zabić 3 dorosłe osoby, a co dopiero dzieci!
Wiele też zależy od wieku dziecka i tego, jak szybko trafił do wyspecjalizowanej placówki. 

Jaka jest bezpośrednia przyczyna śmierci po zatruciu grzybami?


Dzieci umierają z powodu ostrej niewydolności wątroby lub niewydolności wielonarządowej i jej powikłań (np. krwotoków).
Do zgonu dochodzi na ogół nie wcześniej niż w 5 dobie po zjedzeniu grzybów. 
Od momentu, gdy w 1990 roku pojawiła się możliwość robienia przeszczepiania wątroby w trybie nagłym, zgonów jest mniej, ale nadal są.
Od tego czasu nie udało nam się ocalić 8 dzieci. Wcześniej, gdy te przeszczepy nie były  możliwe,  statystyki były jeszcze tragiczniejsze: na 78 małych pacjentów nie udało się uratować aż 35.

Szansą na przeżycie jest więc przeszczepienie wątroby...

Tak, jednak nie każde dziecko doczeka organu, który można mu przeszczepić, zwłaszcza, że im mniejszy pacjent, tym mniejsza szansa że dostanie wątrobę od zmarłego dawcy.
Nie zawsze możemy liczyć na pobranie fragmentu wątroby od rodzica, bo jak już mówiłam, zatruciom ulegają najczęściej całe rodziny (a więc rodzic także ma uszkodzoną wątrobę i walczy o życie w innym szpitalu).
Ale nawet jeśli wszystko się uda, trzeba pamiętać, że życie dziecka po przeszczepie wątroby już nigdy nie będzie wyglądało tak jak przedtem. 
Maluch będzie narażony  na szereg powikłań. U niektórych pacjentów jedno przeszczepienie nie wystarczy i trzeba zrobić kolejne. Dziecko musi też  do końca życia brać leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepionego narządu (które jednocześnie osłabiają odporność) i być pod opieką lekarzy. Chodzi o to, by monitorować czynność wątroby, zapobiegać powikłaniom po przeszczepieniu, a w razie potrzeby je leczyć.

Jak dużo dzieci trafia do was po zatruciu muchomorem sromotnikowym?

Na szczęście zdecydowanie mniej niż kiedyś. Od 1983 roku mieliśmy 99 pacjentów. W latach 80 trafiało do nas kilkanaścioro dzieci rocznie. Teraz jedno, dwoje w roku. W rok po głośniej sprawie jednego z naszych pacjentów,  nie było ani jednego pacjenta.
Na szczęście o ryzyku związanym z podawaniem dzieciom grzybów mówi się coraz częściej  i ludzie powoli zaczynają to rozumieć.

Czy zatruć grzybami można się można tylko w sezonie czyli latem i wczesną jesienią?

Nie. Do zatrucia może dojść także po zjedzeniu grzyba suszonego, z mrożonki czy marynowanego ze słoika. Musimy być czujni przez cały rok.

Polecamy także:  To nie dla dzieci! 5 zakazanych przekąsek

Tak walczono o życie czteroletniej Angeliki, która - podobnie jak Tomek – zatruła się muchomorem sromotnikowym.


separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?