Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nie pytaj, kiedy będę mieć dziecko. To nie twój interes

| 05.10.2015, aktualizacja: 05.10.2015 | 4

Emily zamieściła na Facebooku znalezione w sieci zdjęcie z USG, by przykuć uwagę innych i powiedzieć im, że ….czyjeś plany rozrodcze to nie ich sprawa. Robi w sieci furorę.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)

– Zanim zadasz młodej parze pytanie, kiedy zamierza założyć rodzinę, zanim zapytasz rodziców jedynaka, kiedy zamierzają postarać się o siostrzyczkę lub braciszka dla swojej pociechy, zanim zapytasz 30-letnią singielkę, kiedy chce mieć dziecko, "bo wiesz: zegar tyka", proszę, ugryź się w język. To nie twoja sprawa  – napisała na Facebooku Emily Elisabeth Bingham.

Znalezione w sieci zdjęcie z USG dołączyła do postu po to, by przykuć uwagę znajomych. Zrobiła to bardzo skutecznie. Swoim apelem dotknęła ważnego problemu: jej post udostępniono już prawie 76 tysięcy razy a sprawą zainteresowały się media. 
 
 

Hey everyone!!! Now that I got your attention with this RANDOM ULTRASOUND PHOTO I grabbed from a Google image search,...

Posted by Emily Elizabeth Bingham on 20 września 2015
 


Wścibskie pytania mogą ranić

Emily ostrzega, że zadawanie takich z pozoru niewinnych pytań, może sprawić komuś ból i narazić go na frustrację
– Nie wiesz, kto zmaga się z niepłodnością, żałobą po poronieniu, problemami ze zdrowiem.  Nie wiesz, kto ma problemy w związku lub jest w wielkim stresie. Nie wiesz,  dlaczego  ktoś zdecydował, że nie chce mieć dzieci – pisze Emily. –  I najważniejsze: niezależnie od tego, czy pragniesz mieć wnuki, czy jesteś pełnym dobrych intencji znajomym lub członkiem rodziny czy po prostu wścibskim sąsiadem,  to absolutnie nie twój interes.

"Amen!",  "Dobrze powiedziane!",  "Dziękuję ci za ten post", "Mogę to polubić milion razy?" –  komentują internauci.

Nienawidzę tego pytania –  pisze jedna z komentujących kobiet. –  Zawsze, gdy je słyszę, czuję, że muszę bronić siebie i moich wyborów.


A kiedy drugie?

Zgadzam się z Emily:  nikt nie ma prawa dręczyć innych takimi pytaniami.  Ja też ich nienawidziłam.
Słyszałam je setki  razy zanim zaszłam w ciążę. A  że zaszłam późno,  rodzina i znajomi mieli naprawdę sporo czasu, by je zadawać. Uwierzcie: nie miałam ochoty opowiadać wszystkim dlaczego trwało to tak długo!
Słyszałam je, gdy byłam w ciąży. Tak! Brzuch sięgał mi niemal do nosa, a mnie pytano kiedy drugie!
Słyszałam je (i do dziś czasem słyszę),  gdy już  urodziłam syna.  Pełnemu troski pytaniu "A kiedy Bartek będzie miał rodzeństwo?" często towarzyszył wykład na temat tego, jak źle być jedynakiem. Każdemu, kto jest ciekawy, mam tłumaczyć, dlaczego moje dziecko nim pozostanie? Serio?

Kochani ciekawscy! Ja wiem, że zadajecie takie pytania nie z czystego wścibstwa, ale z troski. Jednak uwierzcie na słowo:  jeśli ktoś NAPRAWDĘ będzie chciał z wami porozmawiać na ten temat, sam zacznie taką rozmowę.

Zobacz także: Łapy przy sobie! Stop macaniu ciążowych brzuchów!



 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (4)
avatar

majka
majka | 2016-11-22 17:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

coś o tym wiem, mam 30 lat, 2 lata po ślubie, najpierw przeżyłam poronienie, potem bezskuteczne starania o kolejną ciążę, teraz leczę coraz większe problemy zdrowotne, i serce mi pęka, gdy słyszę pytania i komentarze, kiedy postaramy się z mężem o dziecko

Odpowiedz

gussx33
gussx33 | 2015-10-05 16:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Czasem bywa gorzej. Gdy decydujesz się na dziecko a wokół skrzywione miny rodziny i znajomych, pytania "po co?" czy teksty "marnujecie sobie życie", "nie poradzicie sobie" czy "skrzywdzicie dziecko pojawieniem się drugiego".
Tak i tak jest niemiło.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

NajszczęśliwszaMama
NajszczęśliwszaMama | gussx33 | 2016-11-21 22:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się, teraz często jest właśnie na odwrót jeśli para, mimo że jest razem 6 lat, mają po 23 i 24 lata i zaczynają starać się o dziecko to słyszą pytania, po co już? Dziecko powinno być po ślubie, za wcześnie, nie poradzicie sobie i też nie chciało mi się tłumaczyć, że mam zrosty na jajowodach, jeden zdążyli już wyciąć i trzeba szybko próbować póki drugi jakoś żyje. I gdy Ty najszczęśliwy na świecie cieszysz się, że w końcu za trzecim razem się udało i będziesz miał swój cud, a spotykasz się z tekstami w stylu: "tak długo razem, a wpadkę zaliczyli" albo "o Kurde, ale Wam się trafiło" czy "jak Wy to sobie wyobrażacie?" to też naprawdę boli i sprawia przykrość...

Odpowiedz

bej
bej | 2015-10-05 15:44 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

a myslałam, ze tak tylko w Polsce :)

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?