Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Zmuszasz dziecko do jedzenia? Po tym tekście przestaniesz!

| aktualizacja: 24.02.2017 | 9

Za mamusię, za dziadziusia, no zjedz, nie po to tyle mamusia stała przy garach! No zjedz przecież to dobre! No zjedz babcia specjalnie dla ciebie pojechała i kupiła marcheweczki, które tak lubisz… Tatuś będzie płakał jak nie zjesz! Zdarza ci się tak mówić albo inni mówią tak do twojego dziecka? Natychmiast przestań i zabroń tego innym. Sprawdź koniecznie dlaczego.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
nie-zmuszaj-dziecka-do-jedzenia-to-przemoc
fot. Fotolia
Na facebookowym profilu Family Lab Polska znalazłyśmy taką oto z pozoru niewinnie się zaczynającą zabawę:

„Znajdź różnice:

- Michałku, zjedz rosołek!
- Nie chcę.
- Zjedz, już pora na obiad.
- Ale nie chcę.
- Babcia specjalnie dla Ciebie ugotowała.
- Ja nie lubię.
- Nie lubisz?! Na pewno lubisz, zobacz, jaki pyszny!
- Nie, nie chcę.
- Michałku, specjalnie kupiłam ci wiejską kurę, ten rosołek jest bardzo zdrowy, on ci pomoże.
- Ale ja nie potrzebuję pomocy…
- Babci będzie przykro, jak nie zjesz…
- Babciu, ale ja nie chcę…
- Mieliśmy iść na plac zabaw, ale jak nie zjesz, to nie pójdziemy.
- No dobrze… daj… zjem…”

Ale dalej już nie było wcale aż tak zabawnie:

„- Michał, masz!
- Dzięki, nie chcę.
- Stary, wszyscy już brali, najwyższy czas na ciebie.
- Nie, ja nie chcę.
- Stary, specjalnie skołowałem na dzisiaj!
- Ale ja nie chcę.
- Idealny towar, czyściutki, w sam raz!
- Nie, stary, ja nie biorę.
- Chyba żartujesz! Nawet nie wiesz, jak musiałem kombinować, żeby go załatwić.
- To twoja sprawa.
- Stary, potrzebujesz się wyluzować, to ci pomoże.
- Nie, dzięki za taki luz.
- Tak mi się wydawało, że z ciebie jest mega sztywniak.
- Może i tak…
- Ludzie daliby się pokroić za taki towar!
- Może i tak…
- Stary, mieliśmy iść razem do Krzyśka, ale jak ty jesteś taki drętwy, to nie ma sensu. Jak nie bierzesz, to nie idziesz.
- Dobra, daj...”

Zmuszanie dziecka do jedzenia to forma przemocy

Czy tego chcecie w przyszłości dla swojego dziecka? Zmuszając w ten sposób dziecko do jedzenia stosujesz przemoc, którą można by nazwać przemocą "gastronomiczną". Przecież są inne formy zachęcania do jedzenia - zarówno słowne, jak i pozasłowne. Można zachęcać dziecko także poprzez zabawę, a przede wszystkim poprzez prawidłowe nawyki żywieniowe całej rodziny. Skoro mama pije tylko kawę i unika surowych warzyw trudno, żeby dziecko pałało do nich miłością. Apelujemy – nie zmuszajcie dzieci do jedzenia i dajcie im wolny wybór! Dzieci wiedzą co im smakuje, a co nie. Dziecko jak będzie głodne – samo poprosi.

Rodzice powielają metody wychowawcze swoich rodziców

Co wy na to? Czy to porównanie jest waszym zdaniem zbyt mocne? Muszę przyznać, że do mnie to bardzo przemawia i nigdy nie zrozumiem, co ma na celu zmuszanie dziecka na siłę do jedzenia. Sama jako dziecko byłam właśnie w podobny sposób zachęcana do jedzenia, a okazywanie uczuć poprzez jedzenie nie jest mi obcym zjawiskiem. Co z tego wynikło? Na szczęście nic strasznego, ale często zdarzało mi się w  grupie rówieśniczej być mało asertywną osobą. Wiem też, że rodzice, często nieświadomie, naśladują metody wychowawcze swoich rodziców. Dlatego dzisiaj staram się unikać jak ognia takich zachowań wobec własnej córki.

Czy zdarza wam się tak mówić do dziecka, by je nakłonić do zjedzenia czegoś?

Przeczytaj także:
Źródło:  facebook.com/Family-Lab-Polska
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (9)
avatar

Adam
Adam | 2017-02-25 08:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Hee moje dzieci mają wybór: jogurt truskawkowy czy waniliowy? :p

Odpowiedz

sandra
sandra | 2017-02-25 03:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja córka ma 2 latka....gdy zmuszalam ją do jedzenia jadla wszystko gdy przestalam nawet nie chce spojrzec na owoce i warzywa czasem uda mi sie cos przemycic w zupie....gdy jej nie zmuszam sama w lodowki wyjmuje i je parówki wiec nie wiem czy to takie dobre jak pisza w artykule. ogolnie wiele artykolow kompletnie nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości czasem sie zastanawiam czy ci co je pusza sami mają dzieci czy bazuja tylko na teori ze studiów

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mtp
mtp | sandra | 2017-02-28 11:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak w artykule - jest mnóstwo innych sposobów niż zmuszanie. My np bawimy się w karmienie siebie nawzajem - córka karmi mnie, a ja ją :) Ma 1,5 roku i je WSZYSTKO co jej daję.

Odpowiedz

MamaNiejadka
MamaNiejadka | 2017-02-24 20:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój synek ma 4 lata, 100 cm wzrostu i 15 kg wagi. Praktycznie nic nie chce jeść. Tylko słodycze, trochę ziemniaków i makaron. Z owoców tylko jabłko i banan z warzyw ... gotowana marchew. W przedszkolu ciągle się na niego skargi, że nie chce jeść. Angażowanie go w gotowanie, wybieranie przez niego potraw też nic nie dawało. Więc postanowiłam zmuszać go do jedzenia. Rodzina wsiadła na mnie, a teściowa stwierdziła, że jestem wyrodną matką. Wszyscy naciskali na mnie, żebym zastosowała metodę: będzie głodne – sam poprosi. Okazało się,że nie prosił, a wcisnąć się dużo nie dało i w przeciągu 2 tygodni dostał anemii.

Odpowiedz

MamaKacperka
MamaKacperka | 2017-02-24 13:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn(13 miesięcy i 15 dni około 11 kg.) uwielbia jeść, ale też nie wszystko. Ma lepsze i gorsze dni. Przyznam, że czasem też zmuszam, ale nie tak jak w artykule. No i jestem cierpliwa i tego samego zdania, jak zgłodnieje przyjdzie samo.

Odpowiedz

ZrozpaczonaMatkaNiejadka
ZrozpaczonaMatkaNiejadka | 2017-02-24 12:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dziecko prawie nic nie lubi jeść. Ma trzy lata i waży 9 kg. Miło że każdy myśli o asertywności dzieci ale nie można jechać całe życie na jogurcie... zamiast rugac troskę rodziców może dajcie konkretne metody karmienia dziecka które się glodzi bo to co piszecie do mnie nie przemawia...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Paola
Paola | ZrozpaczonaMatkaNiejadka | 2017-02-24 17:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ciągle widzę artykuły typu jacy to niedobrzy rodzice z nas bo wciskamy dziecku coś na siłę. Jestem mama niejadka i jest to strasznym doświadczeniem i metoda jak zgłodnieje to zawoła u mnie się nie sprawdza . Ludzie którzy nie mają w domu takiego dziecka nie zdają sobie sprawy jak jest ciężko. Najlepiej jest oceniać rodziców po okładce.

Odpowiedz

Mika
Mika | Paola | 2017-02-24 17:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zaangazowac dziecko e gotowanie, zmeczyc je solidnie zeby zglodnialo. Sprobowac czy to co mu daje jest e ogole smaczne i wyglada zachecsjaco bo jak czasem widze te okropienstwa ktore rodzice daja dzieciom to tez bym nie jadla. Niech rziecko wybiera motywy przewodnie na posilki, niech widzi zs Ty czy Tata jecie i wam smakuje. robicie cyrk i dramat z jedzenia i dziecko potem tylko jeszcze bardziej nie chce jesc. Jak.mu sie jedzenie zacznie kojarzyc z czyms milym, wesolym przyjemnym to zacznie jesc normalnie. To co mu posmakuje a nie co Ty uznasz ze mu smakuje. Dziecko ma prawo do wlasnych smakow.

Odpowiedz

Mosia
Mosia | Mika | 2017-02-26 10:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To nie do końca jest tak, u mnie w rodzinie było dziecko, któremu wszyscy przy posiłkach śpiewali, czytali, jedzenie łączyli z zabawą, pozwalali na zakupach wybrać produkty typu warzywa, włączali w gotowanie, jedli to co ona i niestety nic to nie dawało, a lekarz na to, że musi z tego wyrosnąć i trzeba mu wciskać, bo wieczna niedowaga i problemy z hemoglobiną.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?