Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Niebezpieczne ochraniacze! Grożą uduszeniem niemowląt!

| 07.12.2015, aktualizacja: 07.12.2015 | 5

Zamiast chronić, grożą uduszeniem – apelują lekarze. Sprawdź, kiedy ochraniacze w dziecięcym łóżeczku stanowią zagrożenie dla niemowlęcia.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
noworodek, łóżeczko, spać, sen
Paradoksalnie ochraniacze łóżeczkowe, które z założenia miały chronić niemowlę przed uderzeniami głową o szczebelki, stały się przyczyną śmierci niemowląt. 

Lekarze z Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej zarejestrowali kilkadziesiąt przypadków śmierci niemowląt z powodu uduszenia, z czego w 2/3 przypadków przyczyną było przyjęcie przez dziecko takiej pozycji, w której jego twarz dotykała do ochraniacza i uniemożliwiała oddychanie. Pozostała 1/3 to uduszenie spowodowane zaklinowaniem głowy niemowlęcia między ochraniaczem a szczebelkami. 
Zagrożenie, jakie niosą za sobą ochraniacze łóżeczkowe, potwierdzają polscy lekarze. W jednym z wywiadów przeprowadzonym dla TVN pediatra porównuje dziecko oddychające w łóżeczku z twarzą bezpośrednio dotykająca do ochraniacza do nałożenia worka na głowę! Tłumaczy to oddychaniem w zamkniętej przestrzeni, w której niemowlę wydycha swoje powietrze i wciąga je z powrotem. 

Ochraniacze łóżeczkowe - po co?

Ochraniacze łóżeczkowe były pierwotnie stworzone, by zakryć zbyt dużą przestrzeń między szczebelkami w łóżeczkach dla niemowląt. Dawniej szczebelki znajdowały się zbyt daleko od siebie, co było niebezpieczne dla dziecka. W Ameryce przepisy zmieniły się w 1970 roku, nakazujące, by szczebelki były rozmieszczone na tyle blisko, aby nie mogły stanowić zagrożenia dla dziecka. Firmy zaczęły produkować łóżeczka z prawidłowo rozmieszczonymi szczebelkami, a ochraniacze wciąż są powszechnie sprzedawane.

Dorota Zawadza napisała na swoim profilu na Fb "Od lat powtarzam, wyjąć z łóżeczka ochraniacze, "podusie" i dziesiątki pluszaków. Potrzebny jest dobry materac i dojście i widok z każdej strony." Lekarze potwierdzają zbędność ochraniaczy. 

Zobacz też: Bezpieczny sen niemowlęcia - 10 ważnych wskazówek

A Ty masz w swoim domu ochraniacza na łóżeczko?

Materiał o groźnych ochraniaczach w całości zobaczysz na TVN24.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

pcs
pcs | 2015-12-10 08:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Trudno generalizować. Ochraniacz mieliśmy od początku, tylko dlatego, żeby nico osłaniał dzieciaka przed podmuchami chłodnego powietrza. Dzięki niemu mała była dobrze osłonięta, a łóżeczko mogło stać w dobrze dostępnym miejscu w sypialni.
Gdy była na tyle duża, że mogła się sama obrócić, była też na tyle sprawna, że gdyby obróciła się w stronę ochraniacza, poradziłaby sobie.
Oczywiście, warto zwracać uwagę na zagrożenia, ale nie mówmy początkującym rodzicom, że robią wszystko źle. Są już wystarczająco zestresowani. A jeżeli matka zaczyna myśleć: "z niczym sobie nie radzę, o mało dziecka nie zabiłam ochraniaczem", to jest to gorsze dla dziecka, niż liczone w skali świata przypadki tragedii spowodowanych ochraniaczami.

Odpowiedz

Pimilka
Pimilka | 2015-12-09 14:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja ochraniacz mam ☺ ale oprócz niego monitor oddechu który kontroluje oddech mojej córci ☺ i mogę spać spokojnie bo gdyby coś będzie wył.

Odpowiedz

ona
ona | 2015-12-09 13:21 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

coz za beznadziejny i mieszajacy w glowach mlodym matkom tekst...moje dziecko od urodzenia ma w lozeczku "ochraniacze" i zadna krzywda nikomu sie nie dzieje.....

Odpowiedz

Majka
Majka | 2015-12-09 08:19 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam się. Dla małego niemowlaczka ochraniacze są zagrożeniem. Sama je nabyłam, ale już po kilku dniach usunęłam z łóżeczka. Zaczęłam je stosować ponownie jak synek miał ok. 9 miesięcy ze względu na to, że kręcił się po całym łóżeczku w nocy i uderzał główką w szczebelki. Ale już był na tyle ruchliwy, że nie stanowiły dla niego zagrożenia.

Odpowiedz

annawianna
annawianna | 2015-12-08 11:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pomimo iż ochraniacze są coraz ładniejsze to okazuje się że wcale nie są bezpieczne dla dziecka więc lepiej ich nie używać szczególnie gdy maluch ma kilka czy kilkanaście tygodni. większe dziecko jest bardziej ruchliwe i jest w stanie samo się obrócić natomiast niemowlę kilkudniowe czy nawet kilku tygodniowe nie ma jeszcze na tyle siły aby odwrócić się czy zmienić pozycję i kiedy jego buzia zostanie zasłonięta ochraniaczem , poduszka, maskotką może dojść do uduszenia. Nie bez powodu zaleca się aby dziecko w łóżeczku nie miało żadnych rzeczy które mogą być dla niego niebezpieczne.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?