Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Niech Pani zrobi coś z tym dzieckiem, żeby przestało płakać!

| 20.04.2015, aktualizacja: 20.04.2015 | 15

Oj ja głupia myślałam, że matka zrozumie matkę. Jak bardzo się myliłam!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
wózek, kobieta, matka
fot. fotolia

Co czujesz, gdy słyszysz płacz dziecka?

Płacz dziecka może być cichym kwileniem albo rozdzierającym wrzaskiem. W przypadku pierwszego rodzaju płaczu w miejscu publicznym wiąże się on z pełnymi akceptacji i zrozumienia dla młodej mamy spojrzeniami przechodniów. Drugi zaś z płaczów działa zaskakująco odmiennie. Budzi złość, głównie Pań w średnim wieku, skierowaną wprost w oblicze młodej matki. Niezależnie, jak bardzo starasz się, by dziecko przestało płakać, jak mocno je tulisz, kołyszesz, jak bardzo wychodzisz z siebie, by zaspokoić potrzeby swojego dziecka, z minuty na minutę zbliżasz się do usłyszenia słów:
- Niech Pani w końcu zrobi coś z tym dzieckiem, żeby przestało płakać!

Bo ze mnie jest zła matka

Pamiętam, jak dziś (mimo upływu nastu już lat), jak zimny pot spływał mi po plecach, z nerwów, jak rumieńce paliły moje policzki ze wstydu, że nie potrafię uspokoić własnego dziecka.
- Jestem złą matką - myślałam. - Nie wiem, czego potrzebuje moje maleństwo. Nie potrafię mu pomóc.

Zobacz też: Popsute dziecko - felieton matki po wizycie w szpitalu

Wystarczyłaby mi obojętność

Nie oczekiwałam wsparcia od obcych osób, ale nie spodziewałam się też takiego piętnowania. Wystarczyłaby mi ich obojętność.
- Idźcie sobie dalej! - błagałam w myślach) - Nie patrzcie tak na mnie! Biegnijcie na autobus, metro, spieszcie się do pracy!
Gromiące spojrzenia nie były jednak najgorsze. Mogłam przecież udawać, że ich nie widzę, bo całą uwagę i tak koncentrowałam na dziecku, ale słowa ... Te potrafiły zaboleć. Zaskakujące skąd w nas – kobietach, matkach , tak mało zrozumienia dla innych kobiet. Piszę o kobietach, bo chyba nigdy żaden mężczyzna nie skarcił mnie za bycie złą matką. Nigdy też inna młoda kobieta, nie była mi wroga, za to te, które wydawałoby się, że powinny wiedzieć, przez, co przechodzę, bo same odchowały już własne dzieci, były najgorsze. To one cmokały z dezaprobatą, kręciły głowami, wykrzywiały policzki w dziwnym grymasie, jakbym śmierdziała niczym psia kupa. To one próbowały mnie skarcić słowami, upokorzyć.
Skąd w kobietach tyle jadu? Dlaczego tak ciężko znieść im płacz małego dziecka skoro widzą, że nic złego mu się nie dzieje?

Czy spotkały was podobne sytuacje? - piszcie w komentarzach


Zobacz też: Dlaczego noworodek płacze? Poznaj powody i najlepsze porady!
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (15)
avatar

wojce@ignac
wojce@ignac | 2016-05-18 17:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja znam takie dziecko z moiej rodziny prawie dwu latek jest spokojny jak dwulatek i najczęsciei chodzi i muwi poznane słowa naprzykłat dzidzi drań albo ala

Odpowiedz

Kiki
Kiki | 2015-09-03 10:00 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja znajoma przeżyła taką sytuację. Sklep - dziecko 2 lata w wózku płacze, że coś chce. Ona się nie zgadza, co włącza opcję "wyjec" u syna. Podchodzi starsza pani i mówi teatralnym szeptem: Niech Pani coś zrobi, by nie wyło. Moja znajoma - oddała jej wózek i powiedziała: Może Pani lepiej sobie poradzi. I odeszła chowając się za najbliższy regał. I obserwowała za rogu: mina owej pani - bezcenna, mina dziecka - bezcenna. Za kilka sekund oczywiście znajoma wychyliła się i zabrała dziecko i tylko po cichu dodała: Mam nadzieję, że nie będzie Pani więcej pouczać matek, jak mają wychowywać dzieci....

Odpowiedz

Mama Oliwierka
Mama Oliwierka | 2015-09-03 08:52 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dobry artykuł.Miałam taką sytuację wczoraj.Byłam na zebraniu w szkole,nie miałam z kim zostawić malucha (11 i pół miesiąca) więc zabrałam go ze sobą.Syn na ogół jest towarzyski ,śmieszek i lubi zaczepiać innych.Niestety wczoraj coś się stało i płakał całe zebranie wszyscy się na mnie patrzyli robili oczy a ja myślałam ,że zapadnę się pod ziemię,nic nie pomagało nawet dałam pierś na środku korytarza chowając się za dwie panie.Masakra.Uciekłam nie doczekawszy końca i nie załatwiłam spraw.Syn uspokoił się jak tylko wyszłam ze szkoły.

Odpowiedz

karolinaaa
karolinaaa | 2015-09-02 22:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój 16 - mies. synek od początku nie lubi sklepów i od progu płacze jak tylko muszę do jakiegoś wejść, taki już typ...jako, że robię zakupy z nim głównie w osiedlowych sklepach, większość osób już go zna i nie spotykam się z ludzką nieprzychylnością, wielu go zaczepia, zagaduje, próbuje zabawić, bylebym mogła zrobić zakupy :) Może z parę razy jakaś pani rzuciła mi mordercze spojrzenie połączone z kręceniem głową z dezaprobatą, ale przestałam się tym przejmować...wiem niestety, że co bym nie zrobiła, mój syn uspokoi się dopiero, jak z tego sklepu wyjdę...dlatego robię zakupy na szybko ;)

Odpowiedz

justa
justa | 2015-04-21 22:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

moja córcia pięknie się rozdarła w sklepie i dzięki temu udało nam się uniknąć stania w ogonku do kasy ;) a umilkła od razu po wyjściu ze sklepu więc są i plusy,ale faktem jest,że taki właśnie płacz większość ,,publiki" doprowadza do furii :(((

Odpowiedz

beatris
beatris | 2015-04-21 18:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie zawsze ale to czesto wina matek, że nie myslą o potrzebach dziecka tylko o wlasnych i wtedy sa takie sytuacje że dziecko drze się ze zmęczenia i nadmiaru bodźców po 3 godzinach spaceru w galerii itp. Nieraz widziałam takie dzieci w centrach handlowych. Trzeba dziecku zaspokoić potrzeby wtedy nie bedzie się przeraźliwie darło. Ja również piętuje takie matki, bo to ich wina. Wiemm bo sama mam dziecko.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

kasia
kasia | beatris | 2015-09-02 20:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ale bzdury wypisujesz ! nie wierze, ze jestes matka !!!!!

Odpowiedz

karolinaaa
karolinaaa | beatris | 2015-09-02 22:03 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Wyobraź sobie, że istnieją dzieci, które po prostu nie znoszą być w sklepie...mój teraz 16 miesięczny syn na przykład...od początku źle reagował jak tylko do jakiegoś weszłam i nadal w wielu sklepach jest wielki płacz już od progu...nie zabieram dziecka do centrów handlowych ani innych większych sklepów...są to tylko osiedlowe sklepy, gdzie chce czy nie, muszę zrobić zakupy, bo przecież musimy coś jeść...zawsze staram się iść wtedy, gdy jest wyspany i najedzony, zakupy robię najszybciej jak się da, byle być tam jak najkrócej...i co? I nic...Takie mam dziecko i tyle...branie na ręce czy dawanie mu chodzić również nie skutkuje...Niestety dla niezadowolonych z towarzystwa mojego marudzącego synka, nie będę czekać z zakupami na przyjście z pracy męża...ja, moje dzieci i mąż po powrocie, chcą coś przez dzień jeść ;) A z piętnowaniem matek bym się wstrzymała, nigdy nie wiesz, jakie w sklepie będzie twoje obecne lub przyszłe dziecko...możesz jeszcze wypluć wszystkie piętnujące inne matki słowa, jak się okaże, że twoje własne dziecko ma gdzieś to, że jest w miejscu publicznym i zrobi ci awanturę...

Odpowiedz

Gabiq
Gabiq | 2015-04-20 20:37 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mnie na szczęście przez 3,5 roku nie zdarzyło się, żeby dziecko publicznie (sklep, autobus, podwórko itp.) mocno płakało że aż ludzie się obracali, ale starałam się na płacz syna ZAWSZE reagować.
Jeśli maluch (jeszcze nie mówiący) pomimo przytulenia, nakarmienia i przewinięcia w dalszym ciągu przeraźliwie płacze, to nie jest to normalne, bo najwidoczniej coś go boli lub się czegoś bardzo przestraszył.
Nie ma też takiej sytuacji (prócz stania na pasach czy jazdy samochodem), że rodzic nie może się zatrzymać, wziąć malucha na ręce i spróbować go uspokoić. A niestety bardzo często się zdarza, że dzieciak płacze w wózku, a matka nie reaguje (popłacze i przestanie jak się zmęczy).

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

m
m | Gabiq | 2015-04-27 11:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córka, obecnie 7 latka dwa razy urządziła mi taką histerię, a jedna z nich to była taka, ze przez ponad 2 godz. spaceru darła mi się wniebogłosy. Nie pomagało branie na ręce, śpiewanie tulenie, itp. - widziałam, ze jest zmęczona ale absolutnie nie miała ochoty zasnąć, tylko z uporem maniaka siadała mi w wózku i darła się. To był najgorszy spacer w moim życiu, gdy szłam ciągle na sygnale, Nie miała mokrej pieluchy, nie była głodna - ot po prostu chciała się podrzeć. gdyby ktoś wtedy podszedł i powiedział mi, ze jestem zła matką, bo się za mało troszczę to albo bym go zagryzła, albo oddała mu dziecko. Zawsze reagowałam na każdy grymas mojej córki, ale wtedy nic nie działało. Więc proszę nie oceniać, bo czasem nawet dziecko ma gorszy nastrój i bez zadnej przyczyny potrafi się drzeć. i żadna reakcja tego nie zmieni. Poza tym, dzieci są różne i jak widzę takie które bez powodu rzuca się i urządza histerię to współczuję raczej rodzicom niż patrzę się na nich oceniająco.

Odpowiedz

Ja
Ja | Gabiq | 2015-07-22 15:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Takie są właśnie komentarze ludzi, którym akurat trafiło się spokojne dziecko. Mój pierwszy syn był spokojny i rzeczywiście płakał tylko z konkretnego powodu. Wtedy uważałam, że inne narzekające na płaczące dziecko mamy po prostu coś źle robią. Za to córka darła się całe dnie bez żadnego powodu. Nie uspokajała się na rękach, ani przy piersi, a próbowaliśmy wielu rzeczy. Po prostu taki nerwowy typ i już.

Odpowiedz

kjx
kjx | 2015-04-20 12:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mnie niedawno spotkało coś takiego, nie dość że usłyszałam , że jestem złą matką w dodatku za młodą na dziecko (20lat) to jeszcze jakaś baba powiedziała mi prosto w oczy, że współczuję memu dziecko, że ma taką matkę i nie zasługuje na dziecko ale to jeszcze nic, początki mego maluszka pierwsza kąpiel to sąsiadka wezwała na mnie policję i opiekę, że się źle zajmuję dzieckiem i je biję bo tak głośno płacze.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

mama
mama | kjx | 2015-04-21 21:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bo to jakieś idiotki, każde dziecko jest inne ja mam troje i moje są spokojne a koleżanka ma dwoje i jej mimo że najedzone i przewinięte to płacze a nawet czasami drze się w niebogłosy a żadna kwywda jej się nie dzieje i jest dobrą matką!

Odpowiedz

matka dwojki dzieci
matka dwojki dzieci | kjx | 2015-09-02 23:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

no bym chyba poszla do tej sasiadki i bym jej w ryj dala.... a gowno to kogo obchodzi jak ty zajmujesz sie dzieckiem ... stare lapuciary nie maja swojego zycia ....

Odpowiedz

bAsia
bAsia | kjx | 2015-11-06 18:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Masakra, współczuję dużo cierpliwości życzę

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?