Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak rozpoznać niedoczynność tarczycy

| 19.04.2012, aktualizacja: 02.09.2016 | 1

Budzisz się zmęczona, przestałaś mieścić się w swoje ciuchy, a skóra zrobiła się sucha? Sprawdź, kiedy warto iść do endokrynologa.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
tarczyca, niedoczynność tarczycy, endokrynolog
fot. Panthermedia

Kasia Guła-Jakubiak ma 31 lat i jest mamą pięcioletniego Kamila. Mniej więcej dwa lata temu zaczęła się kiepsko czuć.



Objawy niedoczynności tarczycy - senność

– Byłam potwornie zmęczona i ciągle chciało mi się spać. Oczy dosłownie same mi się zamykały. W pracy niemal zasypiałam nad klawiaturą. W domu było jeszcze gorzej: zdarzało mi się usnąć przy dziecku. Nie, nie wieczorem, gdy kładłam je do łóżka. Wystarczyło, że na chwilę usiadłam... – opowiada Kasia.

 Próbowała wziąć się w garść, wymyślała zabawy, przy których trzeba się ruszać. Robiła wszystko, by jej synek nie odczuł, że jego mama na nic nie ma siły. Ale było coraz gorzej.

Czytaj też: Badania krwi w ciąży - normy



Objawy niedoczynności tarczycy - tycie


Niepokoiło ją także to, że błyskawicznie przybiera na wadze. W ciągu pół roku przytyła 18 kilogramów, choć nie zaczęła nagle opychać się słodyczami ani pochłaniać bochenka chleba dziennie. Przeciwnie – cały czas była na diecie. – Tragedia! – podsumowuje. – Ukochane dżinsy poszły w kąt, musiałam wymienić wszystkie ciuchy. Choć nie miałam na nic siły, nie siedziałam z założonymi rękami. Kupiłam stepper, żeby ćwiczyć w domu i zmuszałam się do ruchu. I co? I tyłam dalej!

Czytaj też: Alkohol w ciąży - fakty i mity

Objawy niedoczynności tarczycy - opuchlizna



Nie tylko przybierała na wadze, ale i puchła – miała obrzękniętą twarz i opuchnięte powieki. Czuła się tak, jakby uwięziona w organizmie woda rozpierała ją od środka. Pojawił się jeszcze jeden problem: jej skóra zrobiła się okropnie sucha, zwłaszcza na dłoniach, kolanach, łokciach i na twarzy.



Czytaj też: Przywileje prawne dla rodziców 2013

Kiedy do lekarza?

Mimo tylu niepokojących objawów Kasia nie od razu zorientowała się, że może mieć problem ze zdrowiem. Sądziła, że zmęczenie to wynik nagłego przybrania na wadze, a tycie – efektu jojo (po ciąży jak większość młodych mam próbowała wrócić do dawnego rozmiaru) i zmiany trybu życia. 

– Trudno było tak nie myśleć – wspomina. – Dopiero co wróciłam do pracy po urlopie wychowawczym i z dnia na dzień wszystko zaczęło wyglądać inaczej. Wcześniej codziennie bawiłam się z Kamilem na placu zabaw, chodziłam z nim na długie spacery, a w pracy wiadomo: osiem godzin przy komputerze, zero ruchu. A skóra? No cóż, próbowałam leczyć ją u dermatologa.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar

flower
flower | 2015-01-22 13:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jak można pisać takie rzeczy i stresować kobiety starające się zajść w ciąże lub będące w ciąży, że choroba obniży iloraz inteligencji ich dziecka?! Sama przez to przeszłam, urodziła zdrową córkę, która jest zupełnym zaprzeczeniem tego co tu zostało napisane. Fakt od samego początku zajścia w ciąże byłam prowadzona również przez endokrynologa a po urodzeniu dziecka dostałam skierowanie na oznaczenie poziomu tarczycy również u mojej córeczki. Dziecku nic nie jest ja również czuje się świetnie.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?