Mały odkrywca

Sylwia Niemczyk

Bezradny osesek? Tak o maluszku może powiedzieć tylko ten, kto dzieci widywał jedynie na filmach. Dziecko szybko odkrywa swoją siłę sprawczą – i jak najczęściej robi z niej użytek.

mama, niemowlę, raczkowanie
Początkowo świat to dla dziecka niezrozumiała plątanina chaotycznych zdarzeń, gdzie przyczyna i skutek nigdy nie idą w parze. Na szczęście maluch wkrótce dostrzeże istniejące między nimi związki i uwierzy, że wszystko, co go otacza, to misterna układanka. Wtedy już tyko krok będzie dzielił go od odkrycia, że on sam także jest niezbędnym ogniwem w tym systemie.

Bo się rozpłaczę
Już kilkumiesięczne niemowlę odkrywa wyjątkowo interesującą zależność: „Gdy płaczę, przychodzi mama i nagradza mnie jedzeniem albo czułym uściskiem”. Od tej pory donośny głosik staje się jego ulubionym narzędziem komunikacji. Nie wierz jednak opiniom, że kilkumiesięczne dziecko umie coś „wymusić” płaczem. To niemożliwe, bo małe dziecko jest niezdolne do tak przemyślanej manipulacji.
Jak wspierać smyka? Nigdy nie udawaj, że nie słyszysz jego krzyku. Zawsze reaguj na płacz i „wołanie” malca, bo w ten sposób dasz mu do zrozumienia, że może on na ciebie liczyć w każdej sytuacji.

Jak to spada
Zrzucanie zabawek i głośne domaganie się, by ktoś (czytaj: mama) jak najszybciej podał mu je z powrotem, to jedna z ulubionych zabaw półrocznego dziecka. I choć po pięćdziesiątym przysiadzie możesz czuć się zirytowana pomysłami szkraba, zdobądź się na cierpliwość. Poprzez nieustanne eksperymentowanie maluch uczy się nowych rzeczy („Ciekawe, czy następnym razem grzechotka znowu spadnie na podłogę, czy może dla odmiany wzniesie się w górę?”). A do tego przekonuje się o własnych możliwościach. Ale już 9-miesięczne dziecko widzi, że zabawa w rzucanie może pełnić inną funkcję. Maluch odkrywa dzięki niej, że ma wpływ na zachowanie się innych ludzi, których reakcja jest przewidywalna: „Rzucam piłeczkę, mama ją podaje”.
Jak wspierać smyka? Pokaż dziecku ciekawy przedmiot – piłeczkę, kolorowy kubeczek, pluszaka itd. Będzie chciało je chwycić, ścisnąć, włożyć do buzi. Jednak nie ułatwiaj mu zadania: nie dawaj go do rąk. Połóż zabawkę na podłodze, tak żeby dziecko musiało zmienić pozycję, by ją zdobyć. Dystans dopasuj do możliwości malucha, bo gdy będzie dla niego zbyt duży, skończy się na płaczu.

Zaraz cię rozśmieszę
Malec uważnie obserwuje twoje reakcje i stopniowo wiąże je z własnym zachowaniem. Już między 3. a 4. miesiącem życia dziecko podejmuje próby zwrócenia na siebie uwagi dorosłych, a ok. 7. pojawia się zachowanie, które znany badacz, prof. Colwyn Trevarthen, nazywa „błaznowaniem” lub „popisywaniem się”. Dziecko odkrywa, że potrafi wywoływać u innych określone emocje. Umie świadomie rozśmieszyć mamę albo skłonić ją do zabawy czy przytulenia. Kiedy wreszcie ta sztuka mu się uda, czuje wielką satysfakcję.
Jak wspierać smyka? Zaproponuj np. puszczanie zajączków lusterkiem albo przeglądanie się w nim. Maluch będzie patrzył jak zaczarowany, jak lustrzane odbicia imitują wasze ruchy: odpowiadają uśmiechem na uśmiech, mrugnięciem na mrugnięcie. Już noworodki próbują naśladować mimikę rodziców!

A teraz urwę sobie ucho
W drugim półroczu życia maluch odkrywa nowe zachowania, które czasem mogą doprowadzić jego rodziców na skraj załamania nerwowego. Bo jak inaczej można zareagować na widok malca, który z upodobaniem wkłada paluszki do gniazdka, szarpie się z całej siły za uszko albo uderza główką w ścianę? Na szczęście najczęściej takie postępowanie nie jest spowodowane chorobą lub czymś niepokojącym, a tylko ciekawością i chęcią zwrócenia na siebie uwagi rodziców. Dziecko eksperymentuje z własnym ciałem, aby przekonać się, jaki efekt przyniosą jego działania. Może więc zaciskać oczka, wstrzymywać oddech, wywoływać kaszel, a nawet... wymioty. Jeśli tym objawom towarzyszą niepokojące sygnały: płacz, ataki histerii, brak apetytu, apatia, koniecznie porozmawiaj o tym z lekarzem.
Jak wspierać smyka? Pokaż mu, jak inaczej może wykorzystać swoją energię i ciekawość świata. Ucz go np. pierwszych sztuczek: koci, koci łapci, machania „pa-pa”, pokazywania, gdzie miś ma oczko. Maluch widząc twój zachwyt z jeszcze większą chęcią będzie popisywał się nowymi umiejętnościami.


Konsultacja: Eliza Kiepura, psycholog dziecięcy, pracuje w Zakładzie Wczesnej Interwencji Psychologicznej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

td_dopisek.gif


Sonda

Podobne tematy

oceń artykuł 2 głosy

Wyslij znajomemu Drukuj Dodaj do teczki

Ten artykuł nie ma jeszcze opinii. Skomentuj go.