Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Źle karmimy dzieci - szokujący raport

| 09.07.2012, aktualizacja: 02.09.2016 | 16

Po raz pierwszy eksperci sprawdzili, co naprawdę jedzą niemowlęta. I okazało się, że tylko co 15. mama stosuje się do zaleceń dietetyków i pediatrów.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(15)
karmienie niemowlaka, dieta dziecka, rozszerzanie diety niemowlaka
fot. Panthermedia

Jedno z półrocznych dzieci dostawało aż 17 posiłków w ciągu doby, a na talerzu jego rówieśnika znalazła się kanapka z pasztetem z puszki. Skutkiem takiego odżywiania mogą być poważne choroby.

Patrząc na malca, który chętnie zjada rosół, kanapkę z pasztetem i ogórkiem konserwowym, popijając czarną herbatą (wszystkie te rzeczy znajdowały się w diecie badanych niemowląt!), nie myślisz, że to coś złego. Dziecko wygląda przecież jak okaz zdrowia – jest aktywne, rośnie jak na drożdżach. Problem polega na tym, że jego organizm właśnie „programuje się” na przyszłość.

Dziś nikt już nie ma wątpliwości, że od sposobu odżywiania w okresie niemowlęcym zależy, czy za dwadzieścia i więcej lat twój obecnie kilkumiesięczny niemowlak będzie zdrowy, czy pojawi się u niego któraś z chorób cywilizacyjnych: otyłość, miażdżyca, cukrzyca typu 2. – Te choroby w dużej mierze są wynikiem złej diety, już z okresu dzieciństwa – mówi prof. Piotr Socha, kierujący oddziałem Gastroenterologii i Hepatologii Centrum Zdrowia Dziecka.

Karmienie dziecka - decydujący czas

Dietetycy opracowali szczegółowe zalecenia, jak odżywiać dziecko w pierwszym roku życia. Problem polega na tym, że większość rodziców albo tych zaleceń nie zna, albo…. stosuje z nich tylko te, które uważa za słuszne i ważne. Nie zdając sobie sprawy z tego, w jaki sposób wpłynie to na dalsze życie dziecka.

– Wyniki badań, które przeprowadzaliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka, we współpracy z Fundacją NUTRICIA, są niepokojące. Okazuje się, że 55 proc. mam jest przekonana, że wie, jak żywić dzieci, ale jednocześnie tylko 7 proc. zna i stosuje się do zaleceń żywieniowych dla niemowląt. Badania przeprowadzano u dzieci w wieku 6 i 12 miesięcy. To dwa przełomowe momenty, jeśli chodzi o sposób żywienia: gdy dziecko ma pół roku, zaczyna jeść nowe dania; kiedy kończy rok – przechodzi do tzw. diety rodzinnego stołu.  

Błędy w karmieniu niemowląt

Najwięcej błędów popełniają rodzice w okresie rozszerzania diety. Dziecko w drugim półroczu powinno jeść 5–6 posiłków dziennie. Tymczasem co piąte 16-miesięczne dziecko je 10 posiłków dziennie, a rekordzista dostawał ich 17–20! – Rodzice nie potrafią rozpoznać u dziecka sygnałów głodu i sytości. Jeśli, ich zdaniem, zjadło ono niewiele, po chwili proponują kolejny posiłek. Dziecko nie zdążyło nawet zgłodnieć, ale rodzice nie patrząc na to, zabawiają je i odwracają uwagę, by skończyło porcję.

Zobacz też: Co może jeść 8-miesięczne dziecko

Nie tylko liczba posiłków jest nieodpowiednia, ale także to, co dzieci podczas nich jedzą. Jedno z półrocznych dzieci dostawało 6 razy kaszę manną na mleku krowim (!), kanapkę z pasztetem z puszki i czarną herbatę z cukrem. W jadłospisie niemowląt znajdowały się też:
  • soki z kartonu,
  • parówki,
  • zupy gotowane na kostkach rosołowych,
  • pierogi ruskie,
  • serki topione,
  • ogórki konserwowe,
  • frytki – dania ciężkostrawne, bezwartościowe. Ba, wręcz szkodliwe, które nie powinny znajdować się w menu niemowlęcia. 
– Takie żywienie prowadzi do nadciśnienia i otyłości. Nie ma u nas jeszcze takich przypadków jak Chińczyk Xiao Hao, który w wieku trzech lat ważył 60 kg, jednak liczba otyłych dzieci niepokojąco rośnie – ostrzega prof. Socha.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (16)
avatar

Ana
Ana | 2016-05-06 11:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Proszę uaktualnić informacje!!! Zwłaszcza w kwestii glutenu!

Odpowiedz

k
k | 2015-08-11 19:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moje dziecko je wszystko. Jest zdrowe i szczuple .Badania tez ma dobre. Raz je 3 posilki dziennie i mu to w zupelnosci wystarcza - innym razem 7. Ponad 10 nie bylo jeszcze :P odkad potrafi mowi mi kiedy chce jesc lub pokazuje .Samo wybiera pory i kolejnosc . jest szczesliwe. Wybor w lodowce jest zawsze zdrowy ale parowki takze sie znajdują. Szczegolnie te z duzą zawartością mięsa .

Myślmy racjonalnie karmiac swoje dzieci ale nie przesadzajmy.

Odpowiedz

Jula
Jula | 2015-08-11 17:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

I pomyśleć, że młode mamy przeczytają te farmazony i będą się do nich stosować... Przerażające - należy uaktualniać artykuły, szczególnie w serwisie parentingowym!!!!

Odpowiedz

NN
NN | 2015-08-10 21:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dla Pań które się oburzają o wiadomości w nim zawarte: ARTYKUŁ JEST Z 2012 ROKU(Pisze u góry pod tytułem)!!! Więc są pewne nieścisłości.
Droga redakcjo: proszę o publikowanie nowszych artykułów-żeby nie wprowadzać w błąd. :)

Odpowiedz

paula
paula | 2015-08-07 23:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

straszne bzdury, brak najnowszych informacji z zalecen WHO , APP. Istnienie okna immunologicznego i wprowadzanie glutenu to rowniez bzdura.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

????
???? | paula | 2016-02-26 13:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie i nie ma absolutnie wpływu na celiaklie to, że dziecko nie dostanie glutenu w wieku 6 miesięcy!

Odpowiedz

Gabi
Gabi | 2015-08-03 05:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

W zlobkach w Holandii dzieci na obiad dostaja chleb tostowy z margaryna i Hagelslag czyli wiorkami z cukru z dodatkiem sztucznych barwnikow i aromatow. Na podwieczorek jedza krakersy. I jeszcze sa dumni ze dietetyk opracowal dla dzieci diete niskotluszczowa (!) O USA nie ma co pisac, bo tam male dzieci w McDonald's to standard.
Naprawde w tej Polsce nie jest najgorzej, nie ma co ciagle narzekac

Odpowiedz

jennis
jennis | 2015-02-17 17:58 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Autor artykułu powinien przeczytać najnowsze badania z 2014r dotyczące glutenu które wykazały że celiakia zależy od predyspozycji genetycznych i czas wprowadzenia glutenu do diety nie ma związku z częstością występowania tej choroby.

Odpowiedz

Ola
Ola | 2014-07-21 10:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

bledy najczesciej popelniaja babcie, lub matki sluchajace mam i tesciowych. moja tesciowa tez proponowala mojej corce (4 miesiace) wode z cukrem, slodzone herbatki i zapowiedziala ze bedzie jej podawac slodycze nawet bez naszej zgody!

Odpowiedz

ann
ann | 2014-06-16 20:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

super a czy producenci to wiedza wszystke kaszki herbatki sa tak slodkie ze az mdle moje dzieci tego nie chca jesc

Odpowiedz

Monik
Monik | 2014-02-17 15:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tak, niech jedzą z rodzinnego stołu, pod warunkiem, że to, co na rodzinnym stole jest zdrowe i dostosowane do wieku dziecka.
A dlaczego nie? Bo jemy za tłusto, za słono, za słodko. Po co tego uczyć dzieci? Zgadzam się z autorką. Za złe jedzenie płacimy chorobami cywilizacji.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?