Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

2/3 rodziców w Polsce źle żywi niemowlęta! Ty też?

| aktualizacja: 16.03.2017 | 18

Aż 2/3 rodziców w Polsce rozszerza dietę niemowlęcia niezgodnie z zaleceniami ekspertów - pokazują nowe badania Instytutu Matki i Dziecka. Za dużo przekąsek, soków, soli, cukru - sprawdź, czy ty też nie popełniasz tych błędów.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(12)
Niemowlę jedzenie
fot. Fotolia
Źle żywimy niemowlęta i dzieci: pokazywały wyniki badań Instytutu Matki i Dziecka sprzed kilku lat. Instytut postanowił sprawdzić, czy coś teraz się zmieniło. Niestety, okazało się, że niewiele: rodzice nadal popełniają błędy w żywieniu niemowląt.
Czytaj też: 17 posiłków na dobę dla... półrocznego dziecka!

Niemowlęta za rzadko karmione piersią

Zgodnie z zaleceniami ekspertów, niemowlęta powinny być karmione wyłącznie piersią do końca 6 miesięcy.
Z badań IMiD wynika, że 54% mam karmi piersią w pierwszym półroczu, ale tylko 6% mam karmi przez pół roku wyłącznie piersią.

Za wczesne rozszerzanie diety

Zgodnie z zaleceniami ekspertów, niemowlęta karmione butelką powinny mieć rozszerzaną dietę po skończeniu 4 miesięcy, dzieci karmione piersią - po skończeniu 6 miesięcy.
Z badań IMID wynika, że: 61% mam zaczyna rozszerzanie diety przed skończeniem przez dziecko 4 miesięcy. – Rodzice podają owoce, ale też kaszki i soki. To za wcześnie – mówi prof. Halina Weker, kierująca Zakładem Żywienia w Instytucie Matki i Dziecka.

Błędy w żywieniu niemowląt

30% niemowląt dostaje posiłki z dodatkiem soli (sól - jest zbyt dużym obciążeniem dla nerek, sprzyja nadciśnieniu). 
70% niemowląt oprócz głównych posiłków dostaje przekąski. Zwykle są to produkty mało wartościowe, z dodatkiem cukru, soli. Przekąski w diecie niemowlęcia to jedna z przyczyn nadwagi i otyłości u dzieci. Dlatego nie powinno dziwić, że co 4 niemowlę jest już zagrożone nadwagą i otyłością. Niemowlęta jedzą też za mało warzyw, owoców, ryb.
– Efektem nieprawidłowego żywienia są niedobory już w okresie niemowlęcym. Większość niemowląt ma niedobory nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3, witaminy D. 25 proc. niemowląt sztucznie karmionych ma niedobory żelaza – mówi prof. Halina Weker.

Błędy w żywieniu dzieci 1-3

 – Zwykle rodzice bardzo zwracają uwagę na to, co jedzą niemowlęta, gdy jednak dziecko skończy rok, przestają już tak bardzo zwracać uwagę na to, co podają mu do jedzenia – mówi prof. Piotr Socha, kierujący Kliniką Gastroenterologii, Hepatologii, Zaburzeń Odżywiania i Pediatrii w Centrum Zdrowia Dziecka. Dlatego popełnianych przez rodziców błędów jest jeszcze więcej.
Blisko 90% dzieci je już produkty rodzinnego stołu, co samo w sobie nie byłoby niczym złym, gdyby rodzice odżywiali się zdrowo. Niestety, tak nie jest, a dzieci szybko przejmują nawyki żywieniowe rodziców.
– Dzieci w wieku 1-3 jedzą za mało warzyw, mleka, ryb. Ponad 80% dzieci w tym wieku je za mało warzyw. Efektem są niedobory żywieniowe. 75% dzieci w tym wieku spożywa za dużo cukru, a 90% za dużo soli – dodaje prof. Weker.
Z badań wynika, że efektem błędów w odżywianiu jest to, że dzieci w wieku 1-3 mają już niedobory:
  • nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3,
  • witamin: D, E, K
  • wapnia.
Badania: Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca" zostały przeprowadzone przez Instytut Matki i Dziecka przy wsparciu Fundacji Nutricia.

Czytaj też: Co podawać niemowlęciu do jedzenia - aktualne zalecenia
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (18)
avatar

Martys
Martys | 2017-06-16 20:34 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przez pierwsze 6 miesięcy karmiłam wyłącznie piersią. Mój synek ma obecnie skończone 9 miesięcy. Chętnie je warzywa i owoce. Nie jest chudy,powiedziałabym,że jest w sam raz. Nóżki i rączki są wg mnie grubiutkie. Waga utrzymuje się w 25-50 kanale centylowym. Pani doktor kazala nam zwiększyć kaloryczność posiłków. Wydaje mi sie to zabawne,zwłaszcza że tyle mówi się o problemie otyłości u małych dzieci!

Odpowiedz

Bianka
Bianka | 2017-06-16 07:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

A co zrobić kiedy dziecko ma w nosie zalecenia? Mój syn dopiero od okolo 2 mcy zaczął jadać coś innego poza piersią. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że ma obecnie 14 mcy...

Odpowiedz

Autorka
Autorka | 2017-04-11 16:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Do Anny i innych osób:
Wytyczne są bardzo różne. Zalecenia ogólne: dzieci karmi się wyłącznie piersią do końca 6. miesiąca.
W przypadku mleka modyfikowanego zaleca się podawanie nowych dań po 4. miesiącu.
Ale: każde dziecko jest inne, inaczej przybiera na wadze, inaczej się rozwija. Instytut Matki i Dziecka mówi więc, że można już po 4. miesiącu zacząć podawać dziecku produkty rozszerzające dietę, ale w małych ilościach, jako dodatek. Podstawa to karmienie piersią. Można karmić wyłącznie piersią do końca 6. miesiąca i tak jest najlepiej.
Dziecko to nie maszyna. Każde jest inne.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Marta
Marta | Autorka | 2017-06-16 23:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z charakteru może tak, ale organizm i narządy wewnętrzne każdy ma takie same, jelita dziecka są gotowe na stałe posilki dopiero po skończonym 6 miesiącu...

Odpowiedz

Anna
Anna | 2017-03-21 19:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Cytuje się kogoś z instytutu, który w wydanym informatorze z najnowszą wiedzą kiedy rozszerzać podaje między 17 a 26 tygodniem życia bez dzielenia na dzieci karmione piersią czy mm. A zarazem piszę się, że dzieci karmione mm po 4, piersią po 6 miesiącu. Sorry ale autor nie wysilił się nawet na podstawy wytycznych tej instytucji a powołuje się na nią...

Odpowiedz

Wikoja
Wikoja | 2017-03-20 22:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moja córeczka ma 7 miesięcy, karmię do dziś piersią na żądanie (2-3 razy w dzień i raz w nocy), od 4 miesiąca dawałam albo owoc albo warzywo. Od 6 mc daję kleik lub kaszkę z owocem i po południu obiadek. Nie doprawiamy. Moje dziecko zdrowo przybiera na wadze, jest najedzone i szczęśliwe. O rozszerzeniu diety zadecydowałam sama bo jak czytam co rusz te super nowości to one tylko w głowie mieszają. Kiedyś 2 miesięcznym dzieciom dawano soki warzywne i było mniej otyłości, mniej alergii no ale teraz moda na eko, bio itp . Czasami zamiast słuchać tych bzdur warto posłuchać własnej intuicji.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Asia
Asia | Wikoja | 2017-06-15 22:23 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Może kiedyś jedzenie było poprostu bio, jadło się sezonowo, polskie produkty. Dzisiaj większość ludzi robi zakupy w marketach a tam znikomy procent żywności jest krajowej a produkty są dostępne cały rok. Zresztą mniejsze sklepy też zaopatrują się w hurtowniach aby było taniej.

Odpowiedz

Hela
Hela | 2017-03-20 22:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

To że rozszerza się dietę po 4 mcu ( choć nieprawidłowo) jestem jeszcze w stanie zrozumieć, bo w sklepach pełno kaszek i sloiczkow po 4 mcu.i reklamy robią wodę z mózgu ,ale żeby rozszerzać przed 4 mcem?! To już kompletna ignorancja! Mamy czytajcie! Czytajcie rzetelne źródła!

Odpowiedz

iran-ka
iran-ka | 2017-03-20 11:05 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

@ala, święte słowa! Moja mama mieszka daleko od nas, widzimy się dwa, trzy razy do roku, więc nie martwię się jej wpływem na dietę mojego synka (13 miesięcy). Ale z teściami jest już gorzej. Z nimi od samego początku był dramat. Nie będę wchodzić w szczegóły, by dać zajawkę powiem tylko, że moje karmienie piersią Małego nie było wg nich najlepszym pomysłem. No a teraz wiem, że jak ognia będę unikała zostawiania Małego z dziadkami, bo już mu teść zapowiedział, że mu da czekoladę. A ja oczywiście jestem niewdzięczną gówniarą.

Odpowiedz

ala
ala | 2017-03-19 19:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Taaa a u nas w rejonie srodowiskowe a jabłuszko dac,pojecia nie maja tzn.karmiłyby tak jak ich mamy,babcie...tak jak moja tesciowa mały 3 mc a daj mu rosołu Boże,Łukaszkowi już dawałam...i o te słodycze wiecznie wojny toczyc,moim zdaniem nasze mamusie i babusie cudują najwiecej

Odpowiedz

Uczcie pediatrów
Uczcie pediatrów | 2017-03-18 09:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Do tej sądy powinni zadać pytanie jak pediatra zalecał rozszerzać dietę, a nie czy ja jako rodzic się go pytałam. Bo ja młoda matka, z pierwszym dzieckiem wiedziałam, że od 6mc się dietę rozszerza, dziecko tylkp kp, a od lekarki słyszałam głupoty, że w 4mc mam jiz dawać kartofle, jabłka, a w 6mc moje dziecko powinno jeść już 5 posiłków dziennie jedzenia, a pierś ewentualnie w nocy. No zgroza totalna!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Hela
Hela | Uczcie pediatrów | 2017-03-20 22:06 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Przy takim rozszerzeniu diety to długo byś nie pokarmila. Niestety dla większości mam pediatra jest specjalistą od żywienia dzieci, nawet jak ma wiedzę sprzed 20 lat :-(

Odpowiedz

Jola
Jola | 2017-03-17 20:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie ma znaczenia czy dziecko jest kp czy dostaje mm. Dzieta powinna być w obu przypadkach rozszerzana po 6 miesiącu. I takie właśnie są aktualne zalecenia. To że DOPUSZCZA SIĘ rozszerzenie po 4 msc to zupełnie coś innego.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?