Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

Niesamowita historia! Kot uratował porzucone niemowlę

| aktualizacja: 18.04.2016 | 2

Ta historia pokazuje, jak inteligentne są nasze zwierzęta! Gdyby nie ten kot niemowlę by nie przeżyło.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Kot uratował niemowlę
Miejsce akcji: piwnica w budynku w Obnińsku (w Rosji)
Czas akcji: historia zdarzyła się rok temu, ale jest tak niesamowita, że warto ją przypomnieć
Główny bohater: kotka Masza

Masza była bezpańskim kotem dokarmianym przez mieszkańców jednego z budynków w Obińsku. Pewnego dnia Irna Lavora (jedna z  lokatorek budynku) usłyszała głośne miauczenie zwierzęcia dobiegające z piwnicy. Było ono na tyle donośne, że zaniepokoiło kobietę. Postanowiła sprawdzić, czy kotu nic się nie stało. Udała się do piwnicy i z pewnością nigdy nie zapomni tego, co tam zobaczyła.
Obok zsypu leżało w kartonowym pudle porzucone niemowlę, a w nie wtulona była Masza. 

- Ona jest bardzo łagodna i przyjazna, więc kiedy usłyszałam jej miauczenie, pomyślałam, że może się zraniła. Najwyraźniej zadziałał u niej instynkt macierzyństwa i chciała chronić dziecko – wspomina Irna Lavora.

Policja oszacowała, że dziecko leżało tam kilka godzin. Dzięki kotce, która je ogrzała niemowlę, nie uległo ono wychłodzeniu. Gdyby nie ciepło kota, dziecko prawdopodobnie by nie przeżyło. 

Niemowlę zabrano do szpitala, gdzie oceniono jego stan jako dobry. Świadkowie wspominający to wydarzenie twierdzą, że kot nie chciał opuścić dziecka i próbował dostać się do karetki. Podobno kot siedział na ulicy wiele godzin, czekając na powrót karetki. 

Znacie podobne historie? Piszcie w komentarzach.

Zobacz też: Szok! Noworodek znaleziony pod asfaltem
 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar

nieznajoma
nieznajoma | 2017-06-13 15:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeszcze chce dodac jesli by nie ten kot ,byla pełna butla gazu ,biedna w nie dlugim czasie ze starosci zdechla mi rozpacz warto miec zwierzata i byc dobrym dla nich odwdzieczja sie pozdrawiam.

Odpowiedz

nieznajoma
nieznajoma | 2017-06-13 15:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witam mi rowniez moj kot uratowal mi zycie ,nazwałam ja bohaterka liczylam dzien kiedy byl by moj pogrzeb lecz kotka zerwala mnie pzną nocą ,kiedy spalam zmeczona ,miałczala stala na łozkiem moim az wstalam i prowadzila do kuchni gdzie ulatnial sie gaz z kuchni z palnika ktory zgazł ,jesli by nie ten kot juz by mnie nie bylo,nastapil by wyboch, zawdzieczal jej ze zyje i ciesze sie zyciem ,po tym zdarzeniu zawsze pilnowala mnie poprostu spala ze mna kladla mi sie na piersi takie zierzata sa madre i ratuja zycie ludzim lepsze niz niektora Matka dla dziecka .

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?