Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nigdy nie sądziła, że będzie to najgorszy i najlepszy dzień w jej życiu

| 18.07.2016, aktualizacja: 19.07.2016 | 19

W dniu, w którym urodziła dziecko, jej mąż odebrał sobie życie. Jak silnym człowiekiem trzeba być, by przetrwać coś takiego?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(34)
Narodziny dziecka i śmierć męża
fot. Nicole Astill
Wielka radość i tragedia rodzinna. Depresja skłoniła mężczyznę do odebrania sobie życia. Nie powstrzymała go nawet ciąża żony. O samobójstwie męża dowiedziała się chwilę po narodzinach ich dziecka. Teraz dzieli się swoją historią, by pokazać, jak okrutne żniwa zbiera depresja.

W poniedziałkowy poranek Nicole Astill po raz ostatni widziała swojego partnera Patrick, który od dawna cierpiał na depresję. Obudził się w złym nastroju, ostatnimi słowami, które powiedział Nicole będącej w 8. miesiącu ciąży były: "Beze mnie będzie wam lepiej".

Miesiąc później w dniu, w którym Nicole urodziła synka, dowiedziała się, że Patrick odebrał sobie życie. Tak opowiada o tym wstrząsającym doświadczeniu:

"Przez 29 lat mojego życia przez myśl nie przeszło mi, że w dniu, kiedy zostanę matką, zostanę też wdową. Żebyście zrozumieli moją historię, musimy cofnąć się w czasie.

Poznałam Pata w Rzymie. Zwykłam mawiać, że to on zabiegał o moje względy, ale naprawdę było odwrotnie. 
Przez pierwsze kilka miesięcy nasz związek był idealny, miałam wszystko, o czym marzyłam. Nie trwało to jednak długo i szybko zauważyłam, że Pat staje się oziębły, wycofany, zamknięty w sobie, walczy ze sobą, by podnieść się z łóżka. 

Nigdy nie miałam do czynienia z osobą cierpiącą na depresję, więc wszystko to było dla mnie nowe. Zawsze starałam się najbardziej, jak tylko mogłam, by podnieść go na duchu, ale gdybym miała wiedzą taką, jaką mam obecnie, prawdopodobnie umiałabym skuteczniej mu pomóc już na samym początku.

Brak pracy i pieniędzy to były główne przyczyny jego frustracji. Nie mógł znaleźć porządnej pracy. Zaczął twierdzić, że jest już zbyt stary i niczego nie znajdzie. Łapał się różnych prac, które nie miały nic wspólnego z jego wykształceniem.

Jego 3 dzieci z poprzedniego związku stanowiły kolejny powód do wewnętrznej walki. Nie widział ich od 3 lat z powodu problemów z eks małżonką. Brak kontaktu z dziećmi odbijał się na nas wszystkich, ale najbardziej na nim.

Listopad 2015 okazał się dla nas zaskakującym. Pat był w siódmym niebie. Był taki podekscytowany i szczęśliwy. Przez kilka miesięcy nie mógł w to uwierzyć! 7 lipca 2016 roku na świat miał przyjść nasz syn. Nie wiedziałam, co będzie dla mnie oznaczać ta data. 

Podczas mojej ciąży Pat był bardzo wspierający. Byłam tak podekscytowana, że ciągle rozmawialiśmy o dziecku. Pat wymyślił imię dla dziecka i postanowił zachować je w tajemnicy przede mną do dnia narodzin. Doprowadzało mnie to do szału. 

Zbliżając się ku końcowi ciąży, zauważyłam, że Pat znowu popada w nazbyt znajome depresyjne stany.  Znowu zaczął się wycofywać, dużo spać i bardzo przybrał na wadze. Leżał w salonie, trzymając się za głowę, mówił, że ma wrażenie, że głowa mu zaraz wybuchnie.

W poniedziałek 30 maja obudziłam się o 6.15 i Pata nie było już w łóżku. Myślałam, że wstał wcześnie, pocałował mnie przez sen, jak robił to każdego ranka i poszedł do pracy. Znalazłam go śpiącego na podłodze w korytarzu. Obudziłam go, pośpieszając, by przygotował się do pracy. Był zdenerwowany, a ja dalej próbowałam go dobudzić. Uderzył w sklepienie, jakby wybuchła bomba. Zaczął wrzeszczeć, krzyczeć, zerwał się z podłogi. Natychmiast cofnęłam się. Próbowałam wytłumaczyć, dlaczego chciałam go obudzić, ale nie dawał mi dojść do słowa. 

Jedyne co mogłam zrobić, to pozostawić go, więc wróciłam do sypialni i położyłam się. Słyszałam odgłosy poruszania się po domu, jakby czegoś szukał. Myślałam, że wstał, żeby zapalić. Kiedy usłyszałam kluczyki samochodowe, wstałam i podeszłam do drzwi. Zapytałam, dokąd się wybiera, a on nawet nie odwrócił się do mnie, tylko powiedział: "Będzie wam lepiej beze mnie".
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (19)
avatar

Alia
Alia | 2016-08-12 00:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Moj mąż zmarł nagle a ja zostałam z 6 tygodniowym synkiem na ręku, 3 letnią córeczka i z kredytem na dom...

Odpowiedz

Wyrazy współczucia
Wyrazy współczucia | 2016-08-09 15:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sama choruję na depresję. Jest to straszna choroba; nawet nie potrafie opisac tego co czuje człowiek chorujący na depresję. Niestety spoleczenstwo dalej jest malo zorientowane w tym temacie. Samobojstwo to nie oznaka egoizmu... Wykazuje zrozumienie dla Pani i wyrazam wspolczucie; jest mi strasznie przykro. Zycze dużo siły i wytrwałości dla Pani i maleństwa. Pozdrawiam

Odpowiedz

Smutna
Smutna | 2016-08-08 19:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój narzeczony popełnił samobójstwo i wiem co to znaczy ...... szkoda tylko że nie myślą o tych co ich kochają

Odpowiedz

Jawiemjaktojest
Jawiemjaktojest | 2016-08-07 22:30 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój mąż popełnił samobojstwo kiedy nasze dziecko miało niespełna 3 lata.....

Odpowiedz

kasia
kasia | 2016-07-31 22:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

WIEM co czujesz moj maz tez ma deprecje ucieka z domu

Odpowiedz

misia 24121989
misia 24121989 | 2016-07-31 21:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Bardzo Ci współczuję😞😞😞

Odpowiedz

tynia
tynia | 2016-07-30 10:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ludzie dla dzieci zmieniają całe życie , potrafią sobie poradzić z problemami finansowymi nawet z poważnymi chorobami nie poddają się !!!!! dlatego samobójstwo to żadne wytłumaczenia mam w rodzinie ciotkę z poważną depresją ale walczy walczy

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

cleo29
cleo29 | tynia | 2016-08-09 06:27 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Tynia-masz rację samobójstwo to żadne wytłumaczenie ale pamiętaj o tym że każdy człowiek jest inny. Depresja to straszna choroba zwłaszcza gdy jest nie leczona. Jeden człowiek będzie chciał walczyć bo jest silniejszy psychicznie a drugi tak jak w przypadku tego mężczyzny podda się bo będzie słabszy emocjonalnie nie poradzi sobie . Pozdrawiam serdecznie.

Odpowiedz

ja
ja | 2016-07-28 13:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mój syn urodził się 24 czerwca również.Historia straszna.

Odpowiedz

Sylwia
Sylwia | 2016-07-24 10:59 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jjj nie wypowiadaj się w temacie o którym nie masz pojęcia.. Aby popełnić samobójstwo trzeba mieć odwagę.. Depresja to straszna choroba i bardzo ciężko z tego wyjść.. Zdarzają się stany "przebudzenia" i niestety są one mylone z pokonaniem tej choroby..

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Ggg
Ggg | Sylwia | 2016-07-24 14:45 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Odawaga? To jest juz ostateczne tchurzostwo, strach przed walka. zostawic bliskich i miec gdzies czy sobie poradza. Trzeba byc ch...jem zeby cos takiego zrobic.

Odpowiedz

Gość
Gość | Sylwia | 2016-07-29 09:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

nie strasz mnie bo też mam

Odpowiedz

WERONA
WERONA | 2016-07-22 12:09 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

DO JJJ nie oceniałabym jako samoluba, depresje powiadasz że sie leczy i owszem jednakże nie zawsz eleczenie jest skuteczne niestety więc nie bądz znawcą jeżeli nie przechodzileś/łaś przez depresję bo nie wiesz o czym w ogóle mówisz

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?