Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Dziecko jest za niskie? Niskorosłość u dzieci

| 13.01.2016, aktualizacja: 18.01.2016 | 0

Niskorosłość u dziecka jest trudna do zdiagnozowania. Bywa, że rodzice latami szukają przyczyny niedoboru wzrostu u swoich dzieci. Często sami muszą płacić za leczenie. Czytaj, kiedy niskorosłość wynika z choroby, a kiedy jest stanem fizjologicznym!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
niskorosłość
fot. fotolia.com

Co to jest niskorosłość?

Niskorosłość to inaczej niedobór wzrostu. Jest to stan, w którym wysokość ciała dziecka znajduje się poniżej 3. centyla na siatce centylowej. Niskorosłość dotyczy 3 proc. dzieci i najczęściej nie wynika z choroby. Jednak dla rodziców jest to bardzo często powód do niepokoju.

Przyczyny niskorosłości

Najprostszą przyczyną niskorosłości jest dziedziczenie, czyli genetyczny spadek po którymś z niewysokich przodków. Może zdarzyć się tak, że niski wzrost dziedziczy się tylko po jednym przodku, podczas gdy pozostali są średniego lub wysokiego wzrostu, a dziecko z niskorosłością może mieć wysokie rodzeństwo.

Niskorosłość występuje także w szeregu zespołów genetycznych, takich jak np. zespół Downa, zespół Turnera. Może być także wynikiem przewlekłych chorób nerek, wątroby, przewodu pokarmowego, schorzeń reumatycznych.  

U mniej niż 5 proc.  dzieci z niskorosłością przyczyną choroby są zaburzenia hormonalne, najczęściej niedoczynność tarczycy lub zaburzenia osi somatotropinowej. Te przypadki mogą być skutecznie leczone przez endokrynologa dziecięcego. Stosunkowo najrzadszy jest wrodzony niedobór hormonu wzrostu - występuje u 1 na 6-10 tys. urodzonych dzieci.

W wielu sytuacjach jednak nie udaje się postawić trafnej diagnozy lub nawet żadnej diagnozy. Wyniki badań są prawidłowe i lekarze nie mają podstawy do leczenia dziecka. Wtedy rodzice zostają z problemem sami i na własną rękę próbują szukać rozwiązania. 

Niskorosłość w praktyce 

Renata Gliszczyńska, założycielka Fundacji "Chcę urosnąć" przez niemal 8 lat pracy na rzecz rodzin dzieci z niskorosłością poznała tysiące historii, w których dziecko w ogóle nie rosło lub nagle przestawało. Jej zdaniem największy problem w przypadku tej choroby stanowi postawienie właściwej diagnozy. Jedną z przyczyn jest jej niska świadomość wśród lekarzy pierwszego kontaktu:

Największy żal mam do lekarzy pediatrów. Bilanse są w Polsce obowiązkowe, ale bardzo często dzieci są ważone i mierzone pośpiesznie, w czapkach, butach, niedokładnie. Lekarze, zamiast zwracać uwagę na niski wzrost lub zatrzymanie wzrostu, często bagatelizują sprawę. Rodzic nie musi wiedzieć, co robić, gdy wzrost dziecka jest poniżej 3. centyla, ale lekarz powinien i powinien takie dziecko odesłać na dalsze badania – mówi Gliszczyńska.

Bardzo często jednak tak się nie dzieje. Tymczasem wraz z upływem lat szanse na wyleczenie, zwłaszcza u dziewcząt, maleją. Kiedy wchodzą one w okres dojrzewania, a zdarza się to już między 11. a 13. rokiem życia, jest już za późno. Chłopcy są w lepszej sytuacji, bo ich leczenie ma sens do ok. 17 roku życia. 

Terapia niskorosłości

Niskorosłość wynikającą z choroby zazwyczaj można wyleczyć. Jeżeli jest spowodowana niedoborem hormonu wzrostu, podaje się go do momentu, w którym dziecko naturalnie kończy rosnąć. Jeżeli natomiast jest spowodowana niedoczynnością tarczycy, do końca życia podaje się preparat tyroksyny.  
 
Nie wszyscy pacjenci kwalifikują się do otrzymania refundowanych leków. Aktualnie w Polsce jest on przepisywany pacjentom z udokumentowanym niedoborem wzrostu, zespołem Turnera, zespołem Williego-Pradera, ciężkim niedoborem ludzkiego insulinopodobnego czynnika wzrostowego-1 i przewlekłą niedoczynnością nerek.



 
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?