Babyonline.pl
 
 
Gry
Rozwiń menu

"Normalne dzieciństwo" Charlotte i George'a?

| aktualizacja: 06.09.2017 | 0

Kate i William nie zamierzają podporządkowywać się królewskiej etykiecie w kwestii wychowania.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
Wychowanie dzieci księżnej Kate i księcia Williama
fot. ONS.pl
Należenie do rodziny królewskiej ma swoje plusy, ale ma też minusy. Niemal każda dziedzina życia podporządkowana jest etykiecie i powinni jej przestrzegać wszyscy członkowie. Ścisłym zasadom podlega nawet królewskie wychowanie. Wiemy też, że królowa Elżbieta II znana jest z tego, że przywiązuje bardzo dużą wagę do etykiety, sama wychowywała dzieci w zgodzie z jej regułami i można powiedzieć, że była raczej chłodną matką. Księżna Kate i książę William nic sobie jednak z tego nie robią i zamiast trzymać się tradycji, wychowują dzieci po swojemu. Ciekawe, co na to królowa…

Dlaczego Kate i William chcą zapewnić dzieciom normalne dzieciństwo?

Książęcej parze bardzo zależy na tym, by Charlotte i George mogli funkcjonować jak najnormalniej. Książę William dobrze pamięta, że jego dzieciństwo nie było zbyt szczęśliwe właśnie dlatego, że wychowywano go w surowych regułach etykiety, w odizolowaniu od zwykłego, dziecięcego życia. Sam chciałby uchronić przed tym swoje dzieci. Księżna Kate również jest przekonana, że dzieci muszą nauczyć się zwyczajnego życia dla ich własnego dobra, bo ta umiejętność będzie im potrzebna w życiu dorosłym.

W jaki sposób Kate i William łamią tradycję w kwestii wychowania Charlotte i George'a?

Przede wszystkim stawiają na bliskość. Nie zatrudniają sztabu niań, ale sami w miarę możliwości starają się poświęcać dzieciom jak najwięcej uwagi. Książę William wydaje się doskonale rozumieć rolę ojca. Przyznał kiedyś: „Jestem bardzo skoncentrowany na roli ojca. Traktuję moje obowiązki bardzo serio”.

Poza tym dzieci zamiast do specjalnego, elitarnego przedszkola w Londynie, mają być posyłane do lokalnego przedszkola w Norfolk. Książę George, który wkroczył już w wiek szkolny, nie został posłany do Kensington, jak jego tata i wujek, ale do Thomas’ School w londyńskiej dzielnicy Battersea.

Książęca para zapewnia też, że w miarę możliwości to oni sami zamierzają zawozić i odbierać dzieci. W ten sposób chcą zapewnić im normalną codzienność. Wierzą, że takie wychowanie przyniesie więcej pożytku, niż ścisłe przestrzeganie królewskiej etykiety. Też tak sądzicie?

Zobacz też: Księżna Kate jest w kolejnej ciąży?​

Źródło: Viva.pl
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?