Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

O Nosaczach Obrażalskich

Dawno, dawno temu, zupełnie przez przypadek, Malutki zawędrował do nieznanej krainy zamieszkanej przez Nosaczy Obrażalskich.
Był bardzo głodny, więc zapukał do drzwi kuchni, ale nikt mu nie odpowiedział. Zapukał ponownie – i znów zapadła głucha cisza. Wszedł do środka i zobaczył kucharza, który siedział nosem utkwionym w talerzu.
– Witaj! – powiedział. – Czemu trzymasz nos na talerzu?
– Wsadziłem nos w sos – odpowiedział Malutkiemu kucharz. – I z nikim nie będę rozmawiał, bo obraziłem się na listonosza.
– A cóż ci zrobił listonosz?
– spytał z troską Malutki.
– Już nie pamiętam, bo było to dawno – odparł kucharz, nie wyjmując nosa z sosu.
Malutki poszedł dalej, chcąc znaleźć listonosza i pomóc biednemu kucharzowi. Spotkał go tuż za rogiem głównej ulicy, gdzie listonosz szedł z nosem spuszczonym na kwintę.
– Hej, listonoszu! – zawołał Malutki. – Mogę z tobą chwilę porozmawiać?
– Nic z tego! Jestem obrażony – odburknął nieładnie. – Widzisz chyba, że mam nos spuszczony na kwintę.
A wszystko przez piekarza, który zamiast rogalików upiekł dziś same bułeczki. Listonosz poszedł dalej, a wtedy Malutki odszukał piekarza.
– Dzień dobry – powiedział. – Czy mógłbyś upiec parę rogalików dla biednego listonosza? A przy okazji także dla mnie?
– Nie mogę, nic nie mogę! – zezłościł się nie na żarty piekarz. – Widzisz chyba, że mam muchy w nosie i muszę ich pilnować, a nie piec rogaliki.
– Muchy w nosie?! To dopiero! Po co ci muchy w nosie?
– Nie rozumiesz?! Mam muchy w nosie, bo jestem obrażony – tłumaczył rozdrażniony piekarz. – A pani aptekarzowa nie chciała mi dać żadnego lekarstwa na moje muchy w nosie.
Malutki pomyślał, że gdy spotka panią aptekarzową, to wtedy wszystko się już wyjaśni. Piekarz pozbędzie się much z nosa, listonosz nie będzie trzymał nosa na kwintę, kucharz wyjmie z sosu nos, a on sam wreszcie dostanie coś do zjedzenia.
Niestety, w aptece pani aptekarzowa stała przy oknie z wysoko zadartym nosem i absolutnie nie chciała z nikim rozmawiać. Była obrażona na cały świat. „Nic tu po mnie” – pomyślał sobie Malutki. Bo albo umrę z głodu, albo i z moim nosem też coś się stanie, bo obrażę się na nich wszystkich”. Malutki szybko oddalił się z krainy Nosaczy Obrażalskich i postanowił już nigdy, ale to nigdy tam nie wracać.

Tekst: Agnieszka Galica
Rysunki: Iwona Cała

X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?