Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nowa dziecięca epidemia

| 24.04.2007, aktualizacja: 15.05.2007 | 1

Źle wychowane, nadpobudliwe, a może chore? Co zrobić, kiedy Twoje dziecko doprowadza wszystkich do białej gorączki?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
Termin ADHD (nadpobudliwość psychoruchowa z deficytem uwagi) zrobił ostatnio dużą karierę. Nadużywają go i rodzice, i nauczyciele. Dziecko szaleje na przerwie w szkole? Jest nadpobudliwe. Nie odrabia zadań domowych, przeszkadza na lekcji? To przez jego ADHD.

Tymczasem nie każde dziecko aktywne, ruchliwe, zapominalskie, krzykliwe ma ADHD. Jak rozpoznać to poważne schorzenie i nie pomylić go z nadpobudliwością, która wymaga innego postępowania?

Piękny umysł
Mózg dziecka z ADHD funkcjonuje inaczej niż u innych dzieci. Uniemożliwia mu kontrolowanie swoich zachowań. Takie dziecko nie ma więc czegoś za dużo, ale ma za mało: brakuje mu zdolności do wewnętrznej kontroli. Są trzy główne kryteria służące zdiagnozowaniu choroby:

1. NADMIERNA IMPULSYWNOŚĆ: dziecko ciągle rozmawia na lekcji, do odpowiedzi wyrywa się nie pytane, przerywa dzieciom, nie umie czekać itd.

2. NASILONE ZABURZENIA UWAGI: dziecko jest nieuważne, zapomina o tym, co było zadane, nie umie sobie zorganizować pracy nad lekcjami, stale gubi różne rzeczy, przypadkowo je niszczy, wszystko „leci mu z rąk” itd.

3. NADMIERNA RUCHLIWOŚĆ: dziecko wierci się, nie umie siedzieć spokojnie. Ten objaw jest najbardziej widoczny, dlatego stał się powszechnym wyznacznikiem choroby, często wprowadzającym w błąd.

Jak rozpoznać chorobę?
ADHD wymaga szczegółowego rozpoznania. Przeprowadza je para specjalistów (psycholog i psychiatra) na podstawie testów psychologicznych, rozmów z rodzicami, nauczycielami, wielotygodniowej obserwacji dziecka w różnych środowiskach. Każdy przypadek musi być zdiagnozowany indywidualnie. Podział specjalistyczny zakłada istnienie ADHD z nadpobudliwością psychoruchową i ADHD bez nadpobudliwości. Jeśli natomiast skupimy się na kryterium braku koncentracji, może się okazać, że nie zauważymy chorego dziecka, które miewa okresy nadmiernego skupiania się. Niemniej życie dziecka z ADHD i jego rodziny jest tak trudne, że nie wolno popełnić błędu zaniechania. Trzeba uparcie szukać pomocy, jeśli cokolwiek w zachowaniu dziecka nas niepokoi.

Gdzie szukać pomocy?
Dzieckiem powinien zająć się specjalista. Lekarz pierwszego kontaktu czy lekarz rodzinny może jedynie przeprowadzić badanie wstępne, by wykluczyć wady rozwojowe czy inne choroby. Specjalistą nie jest szkolny pedagog, on może jedynie zwrócić uwagę na zachowanie w szkole i przekazać obserwacje nauczycieli. Diagnozę potrafią postawić tylko lekarze specjalizujący się w ADHD: psychologowie, psychoterapeuci oraz psychiatrzy dziecięcy. Znajdziesz ich w poradniach zdrowia psychicznego dla dzieci i młodzieży. Bądź uparta i cierpliwa. Na pierwszą wizytę czeka się nawet pół roku.

Czy z tego się wyrasta?
W poradniach spotyka się najczęściej dzieci w wieku szkolnym, od 7 do 11 lat. Czy to znaczy, że młodsze nie chorują albo że z ADHD się wyrasta? Nie. Ta choroba to najprawdopodobniej genetyczne dziedzictwo, zatem dziecko rodzi się z tą dysfunkcją. Niemniej jednak w pierwszych latach nie jest ona tak dokuczliwa dla niego samego i dla otoczenia. Dzieci są inteligentne, śmiałe, zabawne, pomysłowe i często w okresie przedszkolnym bywają lubianymi liderami w grupie swoich rówieśników. Problem zaczyna się, kiedy pójdą do szkoły i pojawia się potrzeba skupienia uwagi na jakimś zagadnieniu, wykonywania poleceń, realizowania zadań. Często dopiero wtedy okazuje się, że dziecko jest „nieprzystosowane” do życia. Im jest starsze, tym jednak lepiej sobie radzi: wydłuża się okres koncentracji, zwiększa kontrola zachowania. Dorośli, u których w dzieciństwie nie zdiagnozowano choroby i w związku z tym nie podjęto żadnego leczenia, często miewają zaburzone zachowania przez całe swoje życie. Dlatego terapię warto podjąć w każdym wieku! Niezależnie od momentu, w którym ją zaczniemy, zawsze życie chorego i jego bliskich zmieni się na lepsze.

To nie ADHD, jeśli:
- U dziecka występuje tylko jeden z objawów tej choroby. Z najnowszych badań wynika, że tylko 25 proc. dzieci z ADHD charakteryzuje nadruchliwość. Duża ruchliwość, wybuchy emocjonalne, różna umiejętność koncentracji bywają uzasadnione rozwojem dzieci z tzw. żywym temperamentem i są jak najbardziej prawidłowe;
- Dziecko zachowuje się niespokojnie tylko w jednym środowisku, np. w domu. W takiej sytuacji trzeba poszukać innych przyczyn;
- Do pewnego czasu spokojne i zrównoważone dziecko nagle zaczyna być nadmiernie ruchliwe i nieuważne. W takiej sytuacji zaburzenie zachowania prawdopodobnie jest reakcją na jakieś ważne wydarzenie lub początek innej (np. psychosomatycznej) choroby;
- Dziecko jest bardzo żywe, nieuważne, impulsywne, ale ono samo i wszyscy wokół nie uważają tego za problem (około 1/3 rodziców jest zadowolona ze swoich „aktywnych” dzieci i nie jest to dla nich źródłem troski).

Ewa Awdziejczyk
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?