Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Ta gra tak pochłania ludzi, że grają w nią nawet na porodówce! Rozumiecie to?

| 12.07.2016, aktualizacja: 12.07.2016 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(3)
Pokemon GO na porodówce
fot. imgur.com
W ciągu tygodnia gra Pokemon GO osiągnęła tylu użytkowników co Twitter! Świat oszalał na jej punkcie. Gdzie są granice?
Gra Pokemon GO łączy świat rzeczywisty z wirtualnym. Jak to możliwe? 

Czym jest Pokemon GO?

Gra Pokemon GO polega na chodzeniu ze smatfonem po mieście i wyszukiwaniu pokemonów (zgonie z mapą).  Aplikacja za pomocą telefonu nanosi dodatkowe elementy na realny świat obserwowany na naszych wyświetlaczach. Podczas gdy normalnie ludzi widzą, na przykład drzewo w parku, gracze Pokemon GO zobaczą obok niego gromadę walczących ze sobą pokemonów. W ten sposób miejsce gry nie toczy się przed ekranem komputera, lecz w dowolny miejscu na świecie. 
Kolorowe stworki można znaleźć wszędzie: w parku, na ulicy, w sklepie, w pracy czy kościele. Gracze muszą mieć się ciągle na baczności, gdyż nigdy nie wiadomo, kiedy w okolicy pojawi się  pokemon. Może to być np. na porodówce! 

Zatraceni w Pokemon Go

Ta gra w ciągu zaledwie tygodnia od jej premiery dorównała swoją popularnością istniejącemu od lat Twitterowi. Ciekawe, czy wkrótce prześcignie i Facebooka? Ludzie po prostu oszaleli na jej punkcie!
 
Jonathan Theriot poszedł według nas o krok za daleko, gdy w trakcie porodu swojej żony skoncentrował się nie na niej, lecz na łapaniu pokemona, który pojawił się na porodówce.

Zdjęcie zamieścił na portalu społecznościowym Imgur z podpisem: "Kiedy twoja żona ma zamiar urodzić dziecko i pojawia się pokemon, trzeba go złapać".
 
View post on imgur.com


Słyszałyście już o tej grze? Napiszcie w komentarzu. 

Zobacz też:
"Mężczyźni nie powinni widzieć porodu". Naprawdę?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?