Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Pierwszy w Polsce nowatorski zabieg: dziecko ma szansę widzieć

| 31.03.2015, aktualizacja: 31.03.2015 | 1
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
Patrzące niemowlę
fot. RF
Robiąc dziecku zdjęcia, możesz rozpoznać siatkówczaka: groźny nowotwór oka. Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka przeprowadzili pierwszy w Polsce nowatorski zabieg leczenia siatkówczaka. Dziecko ma szansę widzieć. To zasługa zabiegu i wczesnego rozpoznania.
Siatkówczak to rzadko występujący złośliwy nowotwór siatkówki. Występuje niemal wyłącznie u dzieci dzieci przed 5. rokiem życia, nawet u niemowląt. W wielu wypadkach jest dziedziczony po rodzicach (dlatego w przypadku występowania siatkówczaka u rodziców przeprowadza się badania genetyczne), w innych wynika z pojawienia się mutacji u dziecka.
Zobacz też: 10 objawów, których nie możesz przeoczyć

Zespół białej źrenicy

Jak przy każdym nowotworze, ważny jest czas: by jak najszybciej rozpoznać raka i jak najszybciej zacząć leczenie. Nie można zwlekać, czekając, aż niepokojące objawy miną. Co powinno zaniepokoić rodziców?
  • Zez u dziecka. Nie jest prawdą, że niemowlę może mieć zeza do końca 6. miesiąca, do końca 1. roku. Obecnie okuliści podkreślają, że chociaż nie każdy zez musi być objawem groźnej choroby, to w każdym przypadku, gdy dziecko zezuje (także niemowlę), powinno być zbadane przez okulistę. Pozwoli to wykluczyć poważną chorobę.
  • Zespół białej źrenicy. Zauważyć go można podczas robienia zdjęć z lampą błyskową. Zwykle w takim przypadku źrenica jest czerwona (czerwone oczy). Czasem jednak źrenica jednego lub obu oczu nie jest na zdjęciu czerwona, ale biała. Ten niepokojący objaw to leukokoria: biała źrenica. Białawo-żółta masa odbijająca światło może być siatkówczakiem.
W tych przypadkach trzeba jak najszybciej iść z dzieckiem do okulisty. Od stycznia 2015 r. konieczne jest skierowanie od pediatry lub lekarza rodzinnego.
Zobacz też: Wzrok niemowlęcia

Nowatorski zabieg w CZD

Do tej pory w leczeniu siatkówczaka podawano chemioterapię, ale nie zawsze była ona skuteczna. Zdarzało się, że jedyną możliwością ocalenia dziecku życia była amputacja gałki ocznej. Rodzicom czasem udawało się zebrać pieniądze na operacje wykonywane za granicą (Wielka Brytania, USA). Pierwszy nowatorski zabieg dotętniczego podania chemioterapeutyku w leczeniu siatkówczaka wykonano niedawno w Centrum Zdrowia Dziecka. Zabieg polega na podaniu chemioterapeutyku (melphalanu) bezpośrednio do tętnicy ocznej.
Chemię podaje się bardzo precyzyjnie poprzez tętnicę udową, bezpośrednio do tętnicy ocznej, która jest niewielka, wąska i stanowi odgałęzienie tętnic mózgowych. Pozwala to na bezpośrednie podanie melphalanu w dużym stężeniu do gałki ocznej, w celu zabicia guza.  
Metoda dotętniczego podania melphalanu nie była dotąd stosowana w Polsce, a stosuje je kilka ośrodków na całym świecie. Wykorzystanie tej metody daje szansę na chorym na siatkówczaka dzieciom na przeżycie, ale także zachowanie gałki ocznej oraz widzenia.
Czytaj też: Najmniejszy na świecie wcześniak uratowany w polskim szpitalu
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (1)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?