Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Wielkie zmiany w pierwszych chwilach po urodzeniu

| 26.04.2007, aktualizacja: 02.08.2016 | 0

Narodziny to wielki przełom dla dziecka. Noworodek opuszcza przytulny świat i musi nauczyć się oddychać, jeść, trawić w nowych warunkach. Jak można mu w tym pomóc?

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
noworodek, pierwszy miesiąc życia
fot. Panthermedia
Mieszkając w brzuszku, noworodek pluskał się w ciepłych wodach, nie musiał samodzielnie jeść ani oddychać. Słyszał bicie serca mamy, jej głos. Było mu tak dobrze. Aż tu nagle wszystko się zmieniło! Maleńkiego człowieka najpierw czeka pokonanie trudnej drogi na zupełnie inny świat. A w pierwszych chwilach po narodzinach trzeba się nauczyć tak wielu rzeczy...

Pierwszy krzyk – zmiana w oddychaniu

Dziecko przed narodzinami właściwie nie oddycha. Nie byłoby to zresztą możliwe. Co prawda pod koniec ciąży miało już wykształcone płuca, ale nie spełniały one swojej podstawowej funkcji: nie przeprowadzały wymiany gazowej. Pęcherzyki płucne były zapadnięte. Płód oddychał dzięki Tobie. Przez pępowinę do jego organizmu transportowana była bogata w tlen krew. Narodzinom dziecka zwykle towarzyszy pierwszy krzyk. Maluszek raz pierwszy nabiera powietrza do płuc i wykonuje swój pierwszy oddech. Właściwie jest to cała seria oddechów. W płucach musi bowiem pojawić się tyle powietrza, by już zawsze utrzymywać je w stanie rozprężenia. Pierwszy krzyk u poszczególnych noworodków różni się siłą i tonacją głosu. W pewnym sensie zależy on od rodzaju porodu, a także od fizycznego stanu organizmu dziecka.
  • Po szybkim porodzie krzyk jest ostry i głęboki.
  • Po trudnym, długo trwającym dziecko jest osłabione, dlatego krzyk często zamienia się w coś na kształt kwilenia.
Na początku oddychanie dziecka jest niedoskonałe i nieregularne. Można powiedzieć, że maluszek dopiero się go uczy. Często ziewa, łapie powietrze, kicha i pokasłuje. Wszystkie te czynności zmierzają do uregulowania potrzebnej mu ilości powietrza.

Zmiany w sercu noworodka

W ciągu pierwszych chwil po urodzeniu ogromne zamiany zachodzą również w sercu dziecka. W najbliższych kilku tygodniach wiele zmieni się w samej jego budowie. Dlaczego? Otóż gdy dziecko znajdowało się w brzuszku, jego układ krążenia spełniał jednocześnie dwie funkcje: układu krwionośnego oraz oddechowego. Przez łożysko żyłą pępowinową od mamy płynęła krew bogata w tlen. Łożysko pełniło więc właściwie również rolę płuc – tam dokonywała się wymiana gazowa. Dziecko otrzymywało krew bogatą w tlen, a oddawało tę z dwutlenkiem węgla. Prawdziwe płuca nie były używane do oddychania. Większość krwi omijała je tzw. przewodem Bottala i wpływała prosto do aorty (tętnicy głównej). Wszystko to odbywało się dzięki specyficznej budowie serca płodu. Między przedsionkami istniał tzw. otwór owalny, który pozwalał płynąć krwi z prawego do lewego przedsionka. Po porodzie wraz z przecięciem pępowiny wszystko się zmienia. Krew musi zacząć płynąć przez płuca – stamtąd przecież będzie czerpać tlen. Omija więc otwór owalny i przewód Bottala. Niedługo potem obydwa te otwory – ponieważ są niepotrzebne – zarastają. Tak więc serce starszego niemowlęcia, a potem dorosłego, wygląda inaczej niż serce płodu!

Zmiana temperatury – noworodkowi może być zimno

W macicy noworodek przebywał cały czas w temperaturze około 36–37°C – takiej, jaką ma Twoje ciało. Teraz bardzo szybko musi przystosować się do niższej o około 15°C! Nic dziwnego, że początkowo dziecku jest bardzo zimno. Jeśli byłoby mokre, tak jak w życiu płodowym, następowałaby u niego szybka utrata ciepła przez parowanie. Dlatego po porodzie ciałko dziecka musi być dokładnie osuszone. Noworodek szybko traci ciepło, ponieważ jego mechanizmy termoregulacji nie funkcjonują jeszcze zbyt sprawnie. To dlatego bardzo często skóra dziecka wygląda jak marmurek. To znak, że maluszek marznie. Dlatego początkowo temperatura pokoju, w którym przebywa, powinna być nieco wyższa niż normalnie. Gdy rozbierasz maleństwo i przewijasz je, musisz też bardzo uważać, by się nie przeziębiło.

Noworodek zaczyna odczuwać głód

Do tej pory dziecko nie musiało martwić się o jedzenie i nie odczuwało głodu. Wszelkie składniki odżywcze dostarczała mu mama przez łożysko, w krwi pępowinowej. Jednak już podczas pobytu w macicy powoli przygotowywało się do nowych warunków. Temu właśnie służyło połykanie płynu owodniowego, co ćwiczyło od kilku tygodni. Już w macicy działał też układ trawienny dziecka. Maleństwo oddawało nawet mocz. Jeszcze będąc w brzuszku, noworodek nauczył się ssania kciuka. Ta umiejętność będzie mu teraz bardzo potrzebna. Jeśli urodził się z odruchem ssania (a tak właśnie powinno być), nie powinien mieć większych problemów ze ssaniem piersi. Kiedy dziecko rodzi się, zostaje odłączone od Ciebie, a tym samym również od swojego dotychczasowego „źródła”, zaopatrującego je w energię oraz substancje odżywcze. Dopóki nie dostanie swojego pierwszego posiłku, muszą mu wystarczyć zapasy substancji odżywczych zgromadzonych w wątrobie. Po porodzie dziecko po raz pierwszy w swoim życiu zacznie odczuwać głód i będzie musiało nauczyć się go zaspokajać. Na szczęście już w chwili przyjścia na świat jest wyposażone w umiejętności, które mu to znacznie ułatwią.

Wokół dziecka robi się głośniej i jaśniej

Dziecko jeszcze przed porodem widziało i słyszało, ale oczywiście inaczej niż teraz. Przedtem wszystkie odgłosy, które do niego docierały, były przytłumione i znacznie cichsze. Przez cały czas towarzyszyły też dziecku dźwięki dobiegające z organizmu mamy: bicie serca, praca jej przewodu pokarmowego. Teraz zostaje tego wszystkiego pozbawiony, za to odgłosy, które do niego dobiegają, są znacznie głośniejsze i mniej przyjemne. Na szczęście dla noworodka początkowo słyszy je znacznie ciszej, gdyż jego ucho środkowe jest jeszcze zablokowane płynem owodniowym. To, co maluszek teraz widzi, też znacznie różni się od tego, co mógł zobaczyć przed przyjściem na świat. Przedtem wszystko było przyciemnione. Dlatego po porodzie tak bardzo nie lubi ostrego światła – mruży i zamyka oczy, skręca główkę, płacze.

Dziecko zaczyna robić kupki

Podczas pobytu w brzuchu dziecko wszystkie szkodliwe produkty przemiany materii usuwało przez pępowinę i łożysko matki. Nie robiło więc kupki. Nauczy się to robić dopiero po urodzeniu. Zwykle w ciągu pierwszych 12–24 godzin maluszek robi swoją pierwszą kupkę – to tzw. smółka.

Waga noworodka idzie w dół

Pierwsze godziny, dni i tygodnie życia są trudne – to tzw. okres adaptacyjny. Dziecko musi nauczyć się tak wielu nowych rzeczy! Głównym zadaniem dziecka jest dostosowanie się do środowiska.
Noworodek początkowo traci na wadze. Nic dziwnego – przecież teraz właśnie uczy się oddychać, jeść, trawić, widzieć, słuchać. Gdy już dziecko zacznie to wszystko robić sprawnie, zaczyna rosnąć i przybierać na wadze. To dobry znak. Widać, że adaptacja do nowego środowiska przebiega pomyślnie.

Dziecko potrzebuje bliskości

Czas tuż po urodzeniu jest dla noworodka czymś takim, czym dla nas byłby pobyt na obcej planecie. Dziecko nie rozumie, co dzieje się z nim i wokół niego. Dlatego tak ważna jest zwłaszcza teraz Twoja obecność. Ono Ciebie zna najlepiej. Pamięta głos, rozpoznaje bicie serca. Szkrab poznaje Cię również po dotyku, zapachu, a także po smaku Twojego mleka. Jesteś najlepszą przewodniczką swojego dziecka po nowym świecie. Dobrze, jeśli karmisz je piersią. Ale równie ważne jest, byś była blisko, tuliła je, reagowała na płacz, uczyła się jego zachowania. Noworodek musi poczuć się potrzebny, oczekiwany, kochany. Wtedy będzie miał siłę, by rosnąć i zmieniać się, poznawać Ciebie i świat.

Czytaj też:
dr Wojciech Trzeciakowski konsultacja: dr Wojciech Trzeciakowski
Pracuje w Mazowieckim Szpitalu Bródnowskim.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?