Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Nowotwory u dzieci można pokonać

| 27.01.2014, aktualizacja: 31.01.2014 | 0

Walka z nowotworem jest 10 razy trudniejsza niż wejście na Kilimandżaro, ale trzeba wierzyć, że na końcu jest wyleczenie – mówi prof. Alicja Chybicka, która od lat leczy nowotwory u dzieci. Wraz z grupą osób po przeszczepieniu szpiku weszła na Kilimandżaro, żeby pokazać, że nowotwory można pokonać.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(6)
fot. Fundacja Przeciw Leukemii
Pani Profesor, żółte słońce, które pani zaniosła na szczyt Kilimandżaro, i które widać na zdjęciu ze szczytu, to prezent od małych pacjentów kliniki onkologii?
Tak, dostałam je od dzieci z kliniki onkologii. Każde z nich ma swoje Kilimandżaro: chorobę, którą muszą pokonać. Tak jak mi udało się wejść na najwyższy szczyt Afryki, tak one muszą pokonać swoją chorobę, choć jest to znacznie trudniejsze niż wejście na Kilimandżaro.

W jakim wieku dziecko może zachorować na nowotwór?
W każdym, zdarzają się nowotwory już u niemowląt, ale to naprawdę wyjątkowa rzadkość. Nowotwory u dzieci w ogóle są chorobami rzadkimi, jednak jeśli rodzica cokolwiek zaniepokoi, trzeba jak najszybciej zapytać o to lekarza. Im wcześniej nowotwór zostanie zdiagnozowany, tym większa szansa na wyleczenie. Nie wolno się bać, nie wolno odkładać diagnozy. Nie wolno czekać, lepiej chorobę wykluczyć.

Jakie są objawy, z którymi trzeba zgłosić się do lekarza?
Na pewno trzeba jak najszybciej zgłosić się do lekarza, jeśli dziecko ma jakiekolwiek nietypowe objawy: przewlekły kaszel, przewlekłe bóle brzucha, których nie można zdiagnozować przyczyny, poranne wymioty z bólami głowy. To nie musi być nowotwór, jednak lepiej to sprawdzić niż czekać aż samo przejdzie.
Poza guzami (które mogą być złośliwe albo niezłośliwe) nie ma charakterystycznych objawów dla nowotworów. Niestety rodzice często nie zgłaszają się do lekarza nawet jeśli pojawia się guzek! Nie wiem, czy myślą, że to samo zniknie, czy to tylko ozdóbka? Nie wolno czekać.

Rodzice nie zgłaszają się z takimi objawami do lekarza?
Nie. Od wielu lat nic pod tym względem się nie zmienia. Jestem zrozpaczona, bo zmieniła się mocno wyleczalność nowotworów u dzieci, ale nie z powodu wcześniejszych rozpoznań, tylko z powodu postępu  w diagnostyce i leczeniu. Rodzice nie dopuszczają do siebie myśli, że ich dziecko może zachorować na nowotwór. Zawsze jest to jak grom z jasnego nieba. I zawsze żałują, że wcześniej o tym nie pomyśleli.

Nowotwory u dzieci są dziś wyleczalne? Jakie szanse mają dzieci, które zachorują na nowotwór, na wyzdrowienie?
Dzieci, które w tej chwili chorują na jakąkolwiek chorobę nowotworową, mają ponad 85 proc. szans na wyleczenie. Są takie nowotwory, gdzie szansa na wyleczenie jest jeszcze większa, jak choćby ziarnica złośliwa: dziś to 98 proc. szans na wyleczenie. Ostra białaczka limfoblastyczna: ponad 85 proc. wyleczeń. Trudno się cieszyć, jak rozpozna się nowotwór, jednak dziś, po 39 latach mojej pracy jako onkolog cieszę się, jak diagnozujemy ziarnicę złośliwą, bo wiem, że dziecko będzie wyleczone. Oczywiście, najbardziej cieszyłabym się, gdyby dzieci w ogóle nie chorowały na raka.

Od czego zależy powodzenie leczenia nowotworu u dziecka?
Od rodzaju nowotworu, wrażliwości na chemioterapię. I od siły samego dziecka. Ważny jest jego ogólny stan zdrowia, ale też psychika, która potrafi działać cuda. To wszystko jest bardzo ważne w leczeniu nowotworu.

Czy dzieci, które leżą dziś na oddziałach onkologii w szpitalach mają szansę kiedyś pójść na Kilimandżaro?
Oczywiście. A na pewno my, lekarze, zrobimy ze swej strony wszystko, co w naszej mocy, by mogły tam pójść. A przede wszystkim, by dzieci z nowotworem mogły wyzdrowieć.

Polecamy: Dziecko ma prawo do bezpłatnego leczenia.

Prof. Alicja Chybicka jest lekarzem pediatrą i onkologiem, kieruje Kliniką Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej AM we Wrocławiu, jest przewodniczącą Polskiego Towarzystwa Pediatrycznego, a 2011 r. senatorem RP. Wraz z fundacją ,,Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową" buduje "Przylądek Nadziei" – nową klinikę dla dzieci chorych na raka we Wrocławiu.
 
Wyprawę Szpik Na Szczyt zorganizowała Fundacja "Przeciwko Leukemii" i Medigen. W wyprawie uczestniczyły osoby chore na białaczkę po przeszczepieniu szpiku, dawcy szpiku oraz grupa lekarzy, w tym prof. Alicja Chybicka, pediatra, onkolog i senator. Celem wyprawy było nie tylko zdobycie Kilimandżaro, ale także udowodnienie, że chorobę nowotworową można pokonać i żyć po niej tak jak przed zachorowaniem. Pomysłodawczynią i jedną z uczestniczek wyprawy była wybitna himalaistka Anna Czerwińska.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?