Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Pierwsze objawy porodu - uwaga, to już!

| 07.10.2013, aktualizacja: 12.10.2015 | 33

Termin porodu tuż tuż. Im bardziej się zbliża, tym mocniej jesteś skupiona na tym, co mówi ci twoje ciężarne ciało. Boisz się, że go nie zrozumiesz? Spokojnie, podpowiadamy, jak rozpoznać objawy porodu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(45)
Wystąpimy w roli tłumacza. Organizm każdej z nas posługuje się tym samym kodem. Tylko pamiętaj, że wszystkie zwiastuny porodu nie muszą pojawić się naraz – nie muszą, ale mogą.

Gdy nadchodzi poród, brzuch jest niżej

Na 3–4 tygodnie, a czasem na kilka dni lub nawet godzin przed rozpoczęciem porodu główka dziecka schodzi do kanału rodnego. Wtedy możesz mieć wrażenie, że brzuch się opuścił. To dlatego, że obniżyło się dno macicy (czyli ta jej część, która znajduje się najwyżej – w okolicy mostka). Korzyść z tego taka, że teraz łatwiej ci będzie oddychać.

Przed porodem masz nieregularne skurcze

W ciągu ostatnich dni przed porodem mogą pojawić się niebolesne, nieregularne skurcze macicy, tzw. Braxtona-Hicksa. Czasem są tak silne i trwają tak długo, że niektóre kobiety mylą je ze skurczami okresu rozwierania. Aby wykluczyć fałszywy alarm, przejdź się, zmień pozycję, weź ciepłą kąpiel. Jeśli to tylko skurcze przepowiadające – osłabną lub zanikają.

Torba do porodu – sprawdź, co spakować do szpitala

Przed porodem pojawi się śluz

Na kilka dni lub godzin przed rozpoczęciem porodu zaskoczy cię najpewniej duża ilość bezbarwnej lub różowawej wydzieliny. To będzie znak, że odszedł czop śluzowy przed porodem, czyli „korek”, który przez całą ciążę chronił dziecko przed infekcją. Nie bój się, że dzieje się coś złego – czop wypada, kiedy szyjka mięknie i skraca się, przygotowując się do porodu.

Przed porodem bolą cię plecy i uda

Kilka dni przed porodem może obudzić cię tępy ból w plecach, udach, pachwinach – to głowa dziecka wstawiona do kanału rodnego uciska nerwy. Może też boleć cię brzuch tak jak przed okresem.

Zobacz też: Ból pachwin w ciąży

Przed porodem często odwiedzasz toaletę

Martwisz się, że masz biegunkę? Być może to kolejna oznaka zbliżającego się porodu (czasami dołączają się do nich także wymioty). W ten sposób organizm próbuje się „oczyścić”. Opróżniona kiszka stolcowa nie będzie przeszkadzała, kiedy główka dziecka zacznie się obniżać w kanale rodnym.

Przed porodem mniej ważysz

Kilka dni przed wyjazdem na porodówkę może się okazać, że „schudłaś” i jesteś lżejsza od 0,5 do 1 kg.

Przed porodem czujesz się inaczej niż zwykle

Na dzień lub dwa przed porodem możesz mieć dziwne samopoczucie: być zdenerwowana, przestraszona, zupełnie wyczerpana albo przeciwnie – jak wulkan energii. Jeśli przyjdzie ci wtedy do głowy pomysł, by posprzątać mieszkanie, poukładać w szafie itp., usiądź i weź głęboki oddech. Nie wolno ci się forsować. Oszczędzaj siły na poród! 

Kalkulatory ciąży - niezbędnik mamy

Przed porodem dziecko mniej się rusza

Tuż przed narodzinami dziecko może być spokojniejsze, a jego kopniaki lżejsze. Po prostu w kanale rodnym jest mu ciasno. Ale jeśli będzie cię to niepokoić – spotkaj się ze swoim ginekologiem.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (33)
avatar

Ania
Ania | 2016-08-26 15:01 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co do odejścia wód nie zgodzę się ze stwierdzeniem że wody odchodzą przy regularnych skurczach. Mi w pierwszej ciąży pękł pęcherz o 5.30 a regularne skurcze były godz 11.30. I nie było to powolne sączenie tylko chlustajacy strumień.

Odpowiedz

marple
marple | 2016-07-06 11:36 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jeśli się zastanawiasz czy to już poród to znaczy, że jeszcze nie masz po co jechać na porodówkę. Jak się zacznie to będziesz pewna że to TO

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Jaa
Jaa | marple | 2016-08-03 12:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nieprawda. Mój poród zaczął się od bólu w krzyzu nic więcej. Aż do samego przyjazdu do szpitala nie byłam pewna, że to jest właśnie to. A dosłownie parę godz później było już po wszystkim

Odpowiedz

Agata
Agata | 2016-01-19 22:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja się boję depresji po bo moja siostra ma mam nadzieję, że to nie jest zaraźliwe

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Agata
Agata | Agata | 2016-01-19 22:32 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Żal mi tych co mają jakąś chorobę. Żal mi was drodzy

Odpowiedz

Jul
Jul | Agata | 2016-06-12 03:41 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zaraźliwe? Hahahaha. Zarazić to się katarem możesz -.-

Odpowiedz

Edyta
Edyta | Agata | 2016-08-06 00:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie ma na to zadnej reguly. Ale prosze nie wachac sie skonsultowac z psychologiem w razie czego. To zupelnie normalne ta sie czasem zdarza :)

Odpowiedz

Irena
Irena | 2014-11-01 22:15 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Karina. Jakby tu skomentować Twój wpis... XXI w. to nie znaczy, że ktoś świadomie nie może zdecydować się na naturalny poród, zgodny z własnym ciałem i z pełną świadomością konsekwencji. Ja drugi raz rodzę i mimo, iż mogę i stać mnie na to, by wybrać sobie opcję płatnej cesarki w jakiejś dobrej klinice i opieką za pieniądze, zdecydowałam się na poród naturalnymi siłami, bez znieczulenia w normalnym, państwowym szpitalu. Nie jestem katoliczką, więc nie robię tego w imię wiary, uważam się za osobę wykształconą (zrobiony doktorat i pełna świadomość i wiedza na temat ówczesnych rozwiązań medycyny).. jestem natomiast zdania, że każda z nas ma prawo wyboru i jeżeli ktoś się boi porodu i może sobie w nim ulżyć, to ma do tego prawo, a jeżeli ktoś chce przeżyć to w pełni i zgodnie z naturą to również jego wolna i nie ma potrzeby tego komentować czy też krytykować. Nie musisz nas, a przynajmniej mnie żałować z tego powodu. A rodzi się raczej tyłkiem w dół :) a nie do góry :) przynajmniej tak jest łatwiej (wiem z doświadczenia).

Odpowiedz

KARINA
KARINA | 2014-09-25 10:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

...żal mi tych bredzących matek polek o tym że ból znika gdy tylko dziecko zobaczą..:))haha żal mi was.Wracamy do epoki kamienia łupanego.Jak można decydować się na takie uzwierzęcenie,na ból ,odchody i leżenie z tyłkiem do góry mając w XXI w.tyle rozwiązań.
ale nie bo w was to "Polskie Poświęcenie" A MOŻE "CIEMNOTA"...

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

d8
d8 | KARINA | 2014-09-27 16:29 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Idiotka

Odpowiedz

Leninka
Leninka | KARINA | 2016-07-08 09:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Właśnie takie kobiety nie powinny być matkami. Powinno się je kastrowac. Współczuję dziecku, jesli jakieś masz. Mam nadzieję, że bedzie w przyszłości bardziej myślące...

Odpowiedz

hej
hej | KARINA | 2016-08-17 16:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

hmm... pewnie nie rodziłas naturalnie... ja rodziłam 2 razy. pierwszy to była masakra. miałam myśli samobójcze z bolu- serio! rodziłam 24 godziny w tym 14 w szpitalu. nie wiedziałam co mam robić. chciałam tylko końca! nikt mi nie powiedzial miłego słowa. położna była potworem który tylko na mnie wrzeszczal. o nic mnie nie pytali... przebił pęcherz płodowy i naciski krocze bez słowa wyjaśnienia i zapytania mnie... po wszystkim jak ujrzałam dziecko poczułam tyle endorfin ze praktycznie ta doba poszła w niepamięć. byłam jak naćpana po górskiej wycieczce. zmęczona tak ze mnie wiezli ale szczęśliwa nieamowicie. dlatego mimo że mąż jest anestezjologiem drugi porod był również naturalny z tym ze teraz jasno powiedziałam, że nie chce nacinania ani oksytocyny ani niczego...

Odpowiedz

marta
marta | KARINA | 2014-09-29 22:12 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Sama jesteś ciemnota. Co z tego ze są inne rozwiazania. Kobiety tak zostały stworzone i to normalne, że poród boli, wszystkie tak rodziły i rodzić bedą. Medycyna owszem może pomóc ale natury nie zmieni. Albo nie masz dzieci albo ich nie kochasz. Ja jak zobaczyłam corkę w ogole nie myslałam o bólu. Rodziłam z miłości a nie za karę! I to ciebie mi żal.

Odpowiedz

ja
ja | KARINA | 2015-02-15 11:53 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Poród nie jest dla ciebie a dla dziecka....poród naturalny jest zdrowszy dla malucha i nie ma znaczenia jak by ci ta cesarke wykonali i cuda zrobili z dzieckiem może w późniejszych latach okazać się ze ma niedoczulice, zaburzenia SI, albo nie wyciągnięto wszystkich wód płodowych z płuc.....cesarska to zabieg po to natura stworzyła poród naturalny by dziecko mogło zdrowo i bez późniejszych konsekwencji przyjść na świat....

Odpowiedz

KASIA
KASIA | KARINA | 2015-06-30 11:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mi z kolej żal matek które muszą rodzić przez cesarkę, Przykro mi KARINO, że nie czujesz/czułaś się na siłach urodzić w sposób naturalny i musisz w ten sposób się "podnosić na duchu". Pozdrawiam :)

Odpowiedz

as
as | KARINA | 2015-11-27 22:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Pusto w glowce i braklo alkoholu? ;)

Odpowiedz

brewa
brewa | KARINA | 2015-12-30 04:49 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

takich idiotów jak Ty to chyba sieją. Obyś urodziła 4 dzieci naturalnie :)

Dziewczyny odpowiadające Karinie. Nie spinajcie się tak, to tylko jakaś głupia gimbazjalistka potrafi pisać takie bzdury.

Odpowiedz

evel
evel | KARINA | 2016-02-01 00:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

okropny wpis:/coz za autorka?!:/wyzwolenie czy jakie inne powody do takich wnioskow Cie doprowadzily kobieto?

Odpowiedz

mrts
mrts | KARINA | 2016-02-15 13:33 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

to tragedia - fakt... skoro nie mozesz zaakceptować swojej fizyczności i znieść ból naturalnego porodu to moze zrezygnuj z bycia matką albo zaadoptuj juz dorosłe dziecko - ono tez robi kupe, wymiotuje i cierpi... to nie ciemnota... łatwiej o regeneracje organizmu po naturalnym porodzie.

Odpowiedz

Me
Me | KARINA | 2016-03-06 19:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

O Boże,jakaś ty głupia....szkoda komentować...bo klasycznego przykładu kretynizmu wrodzonego to tylko współczuć

Odpowiedz

Mandy
Mandy | Me | 2016-07-06 21:25 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zgadzam sie w 100% ze to kretynka.

Odpowiedz

Mandy
Mandy | KARINA | 2016-07-06 21:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Niewiem kim jestes dziewczyno o imieniu karina ale ciemna i prymitywna to jestes w 100% takie idiotyzmy wypisuje tylko ktos kto nie posiada wiedzy i przede wszystkim mozgu! Ciemnota to Twoje drugie imie to widac po tym co wypisujesz. Widac pojecia nie masz na temat ciazy, porodu i tego co kobieta mysli i czuje zwlaszcza czytajac te madrosci ktore wypisujesz. Ciebie mi szkoda. Kiedys dorosniesz i zrozumiesz moze dlaczego kobiety decyduja sie na porod naturalny na ten bol ktory zaraz znika kiedy urodzi sie dziecko. Widac ze pojecia nie masz o czym piszesz. Zajmij sie moze polityka bo takie brednie jakie wypisujesz swietnie pasowalyby do tej kategorii.

Odpowiedz

oczekująca
oczekująca | 2014-08-28 07:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja rodziłam dwukrotnie,za pierwszym razem wody zaczęły się sączyć na przełomie 35/36 tygodnia,trafiłam do szpitala i lekarze czekali aż akcja porodowa sama się rozpocznie.zaczęło się w trzeciej dobie pobytu w szpitalu ok 23,córka urodziła się nad ranem. drugim razem wody mi dosłownie chlusnęły na podłogę w łazience..ale nie było skurczy,z pomocą położnej i podaniu oksytocyny syn urodził się po kilku godzinach wyczekiwania w pół godziny. obecnie jestem w 38tygodniu ciąży i nadal czekam aż córeczka zdecyduję się wyjść na świat

Odpowiedz

Magda
Magda | 2014-08-24 13:22 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Edytka fajnie radzisz... poród porodowi nierówny. Byłam pierworódką. O 23 odeszły mi wody i nie miałam niestety jak ty. Dziekuje do dzis ze odrazu pojechałam na porodówke. Zero skurczy odchodzące wody. O 24 przyjeto mnie na oddział z 3 cm rozwarciem bez skurczy. O 1.55 czyli w niecałe 2 godziny urodziłam synka. Nie miałam czasu na kawe, herbate czy sen. Mój poród był błyskawiczny i powiem wam ze nie pamietam kryzysu 7 cm bo prawie urodziłam pod prysznicem bo położna nie spodziewałą sie tak szybkiego porodu. :))

Odpowiedz

ola
ola | 2014-08-12 22:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ja się boję deprsji po bo moja siostra ją miała. Lekarz poleicł mi pregnofer dha z Oleofarm, biorę wiec mam nadzieję, ze mnie ta straszna choroba ominie.

Odpowiedz

Lilly84
Lilly84 | 2014-03-07 16:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witajcie,
jestem już "po" i na samym wstępie pragnę podkreślić, że tak jak Wy przed porodem szukałam informacji na temat tego "jak to będzie?" i jedno jest pewne; nie ma dwóch takich samych porodów :) Natomiast warto dowiedzieć się o różnych przypadkach, bo łatwiej jest wtedy oswoić się z nową sytuacją.
Do rzeczy:
Byłam już po terminie i zostałam przyjęta na Oddział. W pierwsza noc po przyjęciu- o 0:30 odeszły mi wody płodowe i zaczęły się delikatne skurcze. Położna oceniła rozwarcie na 1 cm, więc czekałam na rozwinięcie się akcji porodowej. Przeleżałam całą noc starając się zasnąć. Rano zadzwoniłam do Męża dając znać, że może przyjechać bo "coś" się zaczyna dziać :) Ponieważ pomimo wykonywanych ćwiczeń: chodzenie po korytarzu, po schodach, ćwiczenia na piłce , rozwarcie nie postępowało za szybko, ok. 13:30 dostałam kroplówkę naskurczową. Po niej skurcze stały się mocniejsze i cholernie bolesne. Przekonałam się też na własnej skórze, co to znaczy kryzys 7-8 cm :/ Dziewczyny uzbroicie się w cierpliwość, faktycznie w trakcie tego kryzysu jest tak boleśnie, że żałujesz że zaszłaś w ciążę, że chcesz aby zrobili Ci cesarkę i błagasz o znieczulenie....na szczęście to mija i potem jest już łatwiej. Moja pierwsza faza porodu trwała do 18-stej, a potem zaczęła się II faza, czyli skórcze parte ( mniej bolesne niż wcześniejsze, za to jest takie dziwne wrażenie jakby tyłek miało rozsadzić). O 19.30 na świat przyszedł nasz Syn, i tak jak mi Go położyli na piersiach, tak zapomniałam o całej traumie związanej z porodem :)

Trzymam kciuki za Wasze pomyślne rozwiązania :)!

Odpowiedz

Pati
Pati | 2013-10-09 08:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

witam. lezalam w szpitalu ponad tydzien z 9 cm rozwarciem i lekkimi skurczami,a nic nie zapowiadalo porodu.Bardzo sie niecierpliwilam,ale coz. Jedyna oznaka byla podwyzszona temp. i cisnienie wieczorem. W nocy sie zaczela akcj potrodowa. Tyle ze nie kazda kobieta jest w tym czasie w szpitalu i nie mierzy regularnie cisnienia i temp.
Trzeba sie zdac na intuicje.Kazda kobieta wie kiedy jest TEN moment. Powodzenia dla wszystkich oczekujacych na ten moment.

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?