Baby online.pl
 
 
Rozwiń menu

Pierwsze objawy porodu - uwaga, to już!

| 07.10.2013 | 8

Termin porodu tuż tuż. Im bardziej się zbliża, tym mocniej jesteś skupiona na tym, co mówi ci twoje ciężarne ciało. Boisz się, że go nie zrozumiesz? Spokojnie, podpowiadamy, jak rozpoznać objawy porodu.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(33)
Wystąpimy w roli tłumacza. Organizm każdej z nas posługuje się tym samym kodem. Tylko pamiętaj, że wszystkie zwiastuny porodu nie muszą pojawić się naraz – nie muszą, ale mogą.

Gdy nadchodzi poród, brzuch jest niżej

Na 3–4 tygodnie, a czasem na kilka dni lub nawet godzin przed rozpoczęciem porodu główka dziecka schodzi do kanału rodnego. Wtedy możesz mieć wrażenie, że brzuch się opuścił. To dlatego, że obniżyło się dno macicy (czyli ta jej część, która znajduje się najwyżej – w okolicy mostka). Korzyść z tego taka, że teraz łatwiej ci będzie oddychać.

Przed porodem masz nieregularne skurcze

W ciągu ostatnich dni przed porodem mogą pojawić się niebolesne, nieregularne skurcze macicy, tzw. Braxtona-Hicksa. Czasem są tak silne i trwają tak długo, że niektóre kobiety mylą je ze skurczami okresu rozwierania. Aby wykluczyć fałszywy alarm, przejdź się, zmień pozycję, weź ciepłą kąpiel. Jeśli to tylko skurcze przepowiadające – osłabną lub zanikają.

Przed porodem pojawi się śluz

Na kilka dni lub godzin przed rozpoczęciem porodu zaskoczy cię najpewniej duża ilość bezbarwnej lub różowawej wydzieliny. To będzie znak, że odszedł czop śluzowy, czyli „korek”, który przez całą ciążę chronił dziecko przed infekcją. Nie bój się, że dzieje się coś złego – czop wypada, kiedy szyjka mięknie i skraca się, przygotowując się do porodu.

Przed porodem bolą cię plecy i uda

Kilka dni przed porodem może obudzić cię tępy ból w plecach, udach, pachwinach – to głowa dziecka wstawiona do kanału rodnego uciska nerwy. Może też boleć cię brzuch tak jak przed okresem.

Przed porodem często odwiedzasz toaletę

Martwisz się, że masz biegunkę? Być może to kolejna oznaka zbliżającego się porodu (czasami dołączają się do nich także wymioty). W ten sposób organizm próbuje się „oczyścić”. Opróżniona kiszka stolcowa nie będzie przeszkadzała, kiedy główka dziecka zacznie się obniżać w kanale rodnym.

Przed porodem mniej ważysz

Kilka dni przed wyjazdem na porodówkę może się okazać, że „schudłaś” i jesteś lżejsza od 0,5 do 1 kg.

Przed porodem czujesz się inaczej niż zwykle

Na dzień lub dwa przed porodem możesz mieć dziwne samopoczucie: być zdenerwowana, przestraszona, zupełnie wyczerpana albo przeciwnie – jak wulkan energii. Jeśli przyjdzie ci wtedy do głowy pomysł, by posprzątać mieszkanie, poukładać w szafie itp., usiądź i weź głęboki oddech. Nie wolno ci się forsować. Oszczędzaj siły na poród! 

Kalkulatory ciąży - niezbędnik mamy

Przed porodem dziecko mniej się rusza

Tuż przed narodzinami dziecko może być spokojniejsze, a jego kopniaki lżejsze. Po prostu w kanale rodnym jest mu ciasno. Ale jeśli będzie cię to niepokoić – spotkaj się ze swoim ginekologiem.

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (8)
avatar

Lilly84
Lilly84 | 2014-03-07 16:20 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Witajcie,
jestem już "po" i na samym wstępie pragnę podkreślić, że tak jak Wy przed porodem szukałam informacji na temat tego "jak to będzie?" i jedno jest pewne; nie ma dwóch takich samych porodów :) Natomiast warto dowiedzieć się o różnych przypadkach, bo łatwiej jest wtedy oswoić się z nową sytuacją.
Do rzeczy:
Byłam już po terminie i zostałam przyjęta na Oddział. W pierwsza noc po przyjęciu- o 0:30 odeszły mi wody płodowe i zaczęły się delikatne skurcze. Położna oceniła rozwarcie na 1 cm, więc czekałam na rozwinięcie się akcji porodowej. Przeleżałam całą noc starając się zasnąć. Rano zadzwoniłam do Męża dając znać, że może przyjechać bo "coś" się zaczyna dziać :) Ponieważ pomimo wykonywanych ćwiczeń: chodzenie po korytarzu, po schodach, ćwiczenia na piłce , rozwarcie nie postępowało za szybko, ok. 13:30 dostałam kroplówkę naskurczową. Po niej skurcze stały się mocniejsze i cholernie bolesne. Przekonałam się też na własnej skórze, co to znaczy kryzys 7-8 cm :/ Dziewczyny uzbroicie się w cierpliwość, faktycznie w trakcie tego kryzysu jest tak boleśnie, że żałujesz że zaszłaś w ciążę, że chcesz aby zrobili Ci cesarkę i błagasz o znieczulenie....na szczęście to mija i potem jest już łatwiej. Moja pierwsza faza porodu trwała do 18-stej, a potem zaczęła się II faza, czyli skórcze parte ( mniej bolesne niż wcześniejsze, za to jest takie dziwne wrażenie jakby tyłek miało rozsadzić). O 19.30 na świat przyszedł nasz Syn, i tak jak mi Go położyli na piersiach, tak zapomniałam o całej traumie związanej z porodem :)

Trzymam kciuki za Wasze pomyślne rozwiązania :)!

Odpowiedz

Pati
Pati | 2013-10-09 08:46 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

witam. lezalam w szpitalu ponad tydzien z 9 cm rozwarciem i lekkimi skurczami,a nic nie zapowiadalo porodu.Bardzo sie niecierpliwilam,ale coz. Jedyna oznaka byla podwyzszona temp. i cisnienie wieczorem. W nocy sie zaczela akcj potrodowa. Tyle ze nie kazda kobieta jest w tym czasie w szpitalu i nie mierzy regularnie cisnienia i temp.
Trzeba sie zdac na intuicje.Kazda kobieta wie kiedy jest TEN moment. Powodzenia dla wszystkich oczekujacych na ten moment.

Odpowiedz

Madziak
Madziak | 2012-02-15 14:54 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie zgadzam się z opiniami, że po pierwszych skurczach nie ma się co spieszyć. Mój pierwszy poród trwał bardzo krótko. Zaczął się odejściem wód. Po 20 minutach zaczęłam odczuwać pierwsze skurcze. Przy badaniu lekarz zdiagnozował rozwarcie na opuszkę i zawyrokował, że muszę być cierpliwa. Córeczkę trzymałam w ramionach po ok. 1,5 godziny. Od odejścia wód minęły dokładnie 2 godzny. Gdyby nie to, że przed porodem leżałam w szpitalu na oddziale patologii ciąży, to pewnie nie zdążyłabym dojechać na czas ociągając się i bagatelizując pierwsze skurcze.

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Goja
Goja | Madziak | 2014-07-04 18:55 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Jesteś wyjątkiem. Sytuacja, którą opisujesz ma miejsce niezwykle rzadko. Każda kobieta chciałaby w takim tempie urodzić, ale graniczy to z cudem więc się ciesz. Ja zdążyłam przeleżeć monitorując częstotliwość skurczy pół nocy ,wykąpać się , na spokojnie dopakować i urodziłam po nastu godzinach mordowania w szpitalu...także...kobietki bez PANIKI. To nie jest dobre ani dla Was, ani dla dziecka czy też partnera, który i tak swoje przeżywa.

Odpowiedz

ania
ania | 2012-01-09 17:47 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Nie udzielaj rad jeżeli nie jesteś lekarzem. Każda kobieta jest inna i inaczej reaguje jej organizm. Ja w pierwszej ciąży naczytałam się właśnie takich "uspokajających" rad i jak zaczęły sie pierwsze skurcze to stwierdzilam, ze jeżeli wytrzymuję to mam jeszcze czas...Okazało się że tego czasu zabrakło a u mojej córeczki najpewniej zanikło tętno z powodow skurczów. Dotychczas zdrowe dziecko i wzorcowa ciąża skończyła się tragedią. Mała zmarła. Teraz pojadę do szpitala jak najszybciej żeby być pod opieką.

Odpowiedz

edytka
edytka | 2011-12-03 12:13 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Mam wiele rad niezwykle istotnych dla przyszłych mam:)
Po pierwsze, gdy poczujecie pierwsze objawy porodu poczekajcie ze spokojem w domku, napijcie się herbatki, zjedzcie coś lekkiego. Tuż przed porodem organizm i tak się oczyszcza a lepiej jak będzie miał z czego. Poród nie trwa tak szybko jak się to zdarza w cudownych filmach, jeżeli pojedziesz po pierwszym skurczu lub po pierwszych wodach gwarantuje, że spędzisz na porodówce najbliższych kilka lub kilkanaście godzin a jak już urodzisz maleństwo to nie będziesz miała sił nawet go wziąć na ręce... Na porodówce jest masakra każą Ci ćwiczyć stać itp... Smutne ...
U mnie było tak : Godz 23 odeszły pierwsze wody - mąż chciał jechać - a ja się śmiałam z niego. Wypiłam herbatę, zjadłam pieczywko chrupkie WASA i poszłam spać. Spało mi się ciężko, bo z przerwami na skurcze (które były nieregularne). Wstałam około 11 rano wypoczęta i pełna energii. Pojechaliśmy do szpitala koło 12, szłam jak klown trochę, bo w nocy wszystko się przygotowało idealnie do porodu, rozwarcie główka itp... Do pełni szczęścia zabrakło regularnych skurczów, ale po co jest Oxytocyna???
Maleństwo trzymałam na rękach już o 14 rodziłam 7 minut ! A jestem drobną szczupłą dziewczyną przed ciążą ważyłam 45 kg przy 170 wzrostu, w ciąży przytyłam 15 kg hehe... Idealnie, ale tylko dlatego, że byłam wypoczęta i miałam świetne możliwości parcia :) Ahaaa a żeby przyspieszyć poród to jest świetny sposób : najpierw się pokłóć z mężem, żeby później iść do łóżka i dużo chodzić...

Odpowiedz

maz
maz | 2011-04-22 13:07 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

U mojej zony ktora wlasnie rodzi bylo tak. od dluzszego czasu miala skurcze ale te bezbolesne. wczoraj pod wieczor pojawily sie brazowe slady po godzinie przeszly w krew. Po 2 godziach cos chluplo podvzas oddawania moczu i pojawily sie pieresze bolace skurcze. W ten dzien czesciek chodzila do toalety i bolal brzuch od rana tak jak na okres. Plamienie pojawilo sie wczoraj o 17 a dzosiaj jest godzina 13 i lezy na lozku z 3 rozwarciem. Wczesniej nie bylo zasnego rozwarcia. Jestem z nia i bede do konca porodu

Odpowiedz

Anonim
Anonim | 2011-03-23 10:08 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

ja jestem w 39tyg mam mdłości ,wymioty, biegunke (czasem) bole kręgosłupa, skurcze czekam na porod ale tu nic..

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?