Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

"Oceniałam Ciebie, teraz Ty oceń mnie..."

| 09.09.2016, aktualizacja: 09.09.2016 | 0

Ja lepiej wychowam dziecko, niż Ty! Czy oby na pewno? Niektóre mamy muszą przeprosić za słowa, które dziś wydają się kiepskim żartem...

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
ocenianie ludzi
fot. Fotolia
Nasze wyobrażenia o tym, jak wspaniałe będzie nasze dziecko i jak my je doskonale wychowamy, nie ma wiele wspólnego z  rzeczywistością. Podjadanie słodyczy, oglądanie bajek, konsola? Tego miały nie robić nasze urocze dzieciaczki, a jak wygląda to w realnym świecie, gdy  będą już na świecie?

Wiele spraw do przemyślenia...

"Od kiedy urodziłam troje dzieci, musiałam wiele rzeczy przemyśleć. Już wiem, że łatwo jest kogoś oceniać, zwłaszcza kiedy nie ma się własnych dzieci. 

Pamiętam taką scenę:  kobieta w markecie z dzieckiem, które jęczało, kładło się na podłodze i zmuszało ją do zakupu zabawki – jak ja ją oceniałam, jak śmiałam się w duchu, że zupełnie sobie nie radzi z dzieckiem. Dziś przepraszam.

Małżeństwo z dziećmi w parku: gdy widziałam te torby wypakowane chipsami, frytkami i nuggetsami, myślałam – co za brak odpowiedzialności! Gdzie zdrowe przekąski, warzywa i ciemne pieczywo? Oceniałam was, dziś przepraszam.

Myślałam, moje dzieci nie będą takie. Będą grzeczne i dobrze wychowane, bo przeczytam wiele książek na ten temat. Dziś już wiem, że nie ma to znaczenia, bo każde dziecko jest inne. Dziś już bym nie oceniała innych rodziców, bo sama nie chciałabym, by mnie oceniano. Trudno się nie przejmować tym, jak oceniają cię ludzie. A mieliby za co!

Często robię wszystko źle!

Ostatnio wracałam z dziećmi z fizykoterapii, na lunch zjedliśmy jakieś niezdrowe produkty i maluchy usnęły w samochodzie. Miałam do wyboru dwie opcje: albo je rozbudzę, by poszły spać w domu,  a nie będą z tego zadowoleni i będę musiała ich znosić przez 25 minut, albo dam starszej córce komórkę do zabawy, by nie obudziła chłopów i w ciszy dojadę do domu. Oczywiście wybrałam opcję drugą, za co wielu rodziców mnie na pewno skrytykuje. Gdy wróciliśmy do domu, chłopcy płakali wybudzeni ze snu, córka płakała ze zmęczenia, a ja żeby ich uspokoić, dałam im cukierki. Znowu źle!

Moje życie z dziećmi, nie jest takie jak sobie zaplanowałam i wymyśliłam. Ale to nie czyni mnie gorszym rodzicem! Czasem zostawiam brudną pieluchę na przewijaku. Zapominam uczesać włosy córce. Używam telewizora jako "uspokajacza", spędzam z dziećmi za mało czasu, podejmuję błędne decyzje. Wiem już dziś, że każdy rodzic bardzo się stara. Nie zawsze mu to wychodzi, ale stara się zrobić wszystko jak najlepiej."
 
Gdy zobaczymy więc rodziców z dzieckiem, które płacze, lub jest nieposłuszne, nie oceniajmy tej sytuacji. Nie wiemy, dlaczego dziecko tak się zachowuje, czy jest zmęczone, chore, czy ma po prostu gorszy dzień. Gdy jednak będziemy oceniać innych, pamiętajmy, że inni zrobią tak samo z nami, a to nie będzie wcale takie przyjemne!

Czy kiedyś myślałaś podobnie?
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?