Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Czego nie lubią zęby dziecka i co im najbardziej może szkodzić?

| 05.08.2009, aktualizacja: 01.11.2016 | 6

Kiedyś uważano, że mleko mamy, jako produkt całkowicie naturalny nie może sprzyjać próchnicy. Dziś są argumenty, by z tą wiedzą polemizować. Poznaj inne produkty, które mogą przyczynić się do powstawania dziur. Dodajmy – jeśli się po ich zjedzeniu zębów nie czyści.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(1)
ząbkowanie, ząbkowanie niemowląt, dziecko, pierwsze ząbki
Trudna sprawa. To, co jest dobre dla organizmu, niekoniecznie musi być dobre dla zębów. Można jednak (a nawet trzeba) pogodzić te sprzeczności, wiedząc, że zęby trzeba myć przynajmniej dwa razy dziennie, a po zjedzeniu niektórych produktów częściej.
Czas, przez który jedzenie zalega w buzi dziecka, działa na niekorzyść zębów. Jeśli nie czyścisz mleczaków maluchowi, nawet tak cudowny pokarm jak mleko mamy może sprzyjać próchnicy, zawiera bowiem laktozę, pod którą to nazwą kryje się cukier mleczny. Nie znaczy to oczywiście, że w trosce o zęby dziecka należy przestać karmić piersią, wystarczy zadbać o higienę jamy ustnej.
Niżej wymieniamy kilka innych produktów, które mogą niekorzystnie oddziaływać na szkliwo zębów, jeśli mają z nim długi kontakt. Warto o nich pamiętać, bo próchnica wśród polskich dzieci jest ogromnym problemem.
 

Lista produktów szkodliwych dla zębów dziecka:

  • Miód. Nie jest prawdą, że produkty słodkie, które są naturalne, mniej szkodzą zębom. Miód zawiera glukozę i fruktozę, a to nic innego jak cukry proste, które podobnie jak zwykły cukier są odpowiedzialne za powstawanie próchnicy zębów mlecznych. Miód ze względu na swoją kleistość szkodzi jeszcze bardziej. Oblepia zęby, powodując, że są bardziej narażone na powstanie płytki bakteryjnej.
  • Owoce. Na przykład banany, jabłka. Z jednej strony wiemy, że trzeba je jeść, bo zawierają witaminy, mikroelementy, które są potrzebne młodemu organizmowi, by się prawidłowo rozwijał. Ale długo pozostają na zębach, zawierają też cukier. Po ich zjedzeniu najlepiej przepłukać buzię wodą, by rozcieńczyć kwasy owocowe, które wypłukują wapń ze szkliwa, przyczyniając się do próchnicy. Jeśli to możliwe – najlepiej umyć zęby.
  • Rodzynki. I inne suszone owoce, np. morele, daktyle. Poleca się je dzieciom, które nie mogą się obejść bez cukierka. Niestety, one też zawierają cukry i lepią się do zębów, dlatego nie nadają się na przekąski. Lepiej zjadać je w trakcie głównego posiłku (ale nie na koniec).
  • Chrupki. A także paluszki, krakersy. Choć wydaje się, że ze słodyczami nie mają wiele wspólnego, podobnie jak one psują ząbki. Zawierają węglowodany (w jamie ustnej są rozkładane na cukry proste, czyli pożywkę dla bakterii) i podczas jedzenia mocno przyklejają się do ząbków, zalegają w szczelinach. Zwykle maluch dostaje je do podjadania, np. przez dłuższy czas na spacerze, więc ich działanie na zęby jest długie. Karmienie dziecka chrupkami jest dyskusyjne, bo właściwie podaje się je, by zająć czymś uwagę malca. Należy też unikać herbatników, markizów, ciasteczek maślanych itp.
  • Kwaśne słodycze. Gumy do żucia, cukierki, żelki – na etykietach niektórych znajdują się nawet informacje, że zawierają witaminy i mają mało cukru. Tymczasem są w nich również kwaśne substancje, które źle wpływają na zęby dziecka, m.in. np. kwas cytrynowy, mleczny, jabłkowy, askorbinowy. Nie powinno się szczotkować zębów tuż po jedzeniu kwaśnej żywności, bo można uszkodzić szkliwo zębów. Lepiej tylko wypłukać usta.
Zobacz też: Piosenka do mycia zębów - zamiast zegarka, klepsydry albo minutnika
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (6)
avatar

Robson
Robson | 2016-05-26 22:24 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Ale bajki. Niemowlakowi czyscic zeby po piciu mleka mamy. Smiech na sali. Bzdury totalne

Odpowiedz

buba
buba | 2015-01-02 22:42 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Miód również zawiera substancje bakteriobójcze, które zapobiegają powstawaniu płytki nazębnej, a nie powodują jej powstawanie, kiedy miód oblepia ząbki... Podobnie jest z mlekiem matki. Jeśli jest inaczej, to dlaczego moje dziecko karmione kilkakrotnie nocą bez mycia ząbków po każdym takim myciu (bo niby jak to robić) nie ma śladu próchnicy na przednich ząbkach (próchnica siekaczy zaczynająca się od strony dziąseł, "butelkowa"), natomiast nabawiło się próchnicy na ząbku trzonowym, kiedy znajdowało się pod opieką obcych osób, bez dostępu do mleka matki, za to z dostępem do słodyczy?

Odpowiedz

Autorka
Autorka | 2014-07-24 11:50 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

mpthomas - zachęcam do wczytania się w tekst. Problem próchnicy u dzieci karmionych piersią może wynikać z braku higieny jamy ustnej. Namawiamy, by o niej pamiętać, bo najcudowniejsze składniki, czy to mleka czy innych produktów, nie ochronią nas przed uszkodzeniami szkliwa, jeśli dziecku nie czyści się ząbków.

Odpowiedz

zerla
zerla | 2013-10-03 08:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Zęby nie lubią braku ich mycia i to najważniejsze. Dlatego przede wszystkim należy zadbać o odpowiednią higienę. Wprowadzenie pasty ajona, systematyczności, jest w stanie wiele zmienić, ale czy faktycznie to zrobicie, to już uzależnione jest bezpośrednio od was. Nie róbcie swoim dzieciom problemów!

Odpowiedz

mpthomas
mpthomas | 2013-06-24 23:02 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

co za bzdurny wstep do calkiem fajnego artykulu. jaka polemika? badania nie wykazuja powiązań miedzy mlekiem mamy a prochnica , z tego wzgledu ze procz laktozy zawiera ono inne substancje, bakteriobójcze, ktore przed prochnica chronią.

chyba ze panstwo odkryli cos nowego to chetnie sie dowiem o zrodlo tych rewelacji

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

B
B | mpthomas | 2013-12-05 02:04 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Co za stek bzdur. Miód.. mleko matki nice xD

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?