Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Jak spalić kalorie po ciąży

| 14.06.2011, aktualizacja: 04.03.2014 | 0
separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
mama, kuchnia, talerz, warzywa, kobieta, dieta
fot. Panthermedia
Postanowiłaś rozprawić się z dodatkowymi kilogramami, które zostały ci po ciąży? Przeczytaj, co może ci w tym pomóc.
Kobieta powinna przybrać na wadze podczas ciąży średnio 11–15 kilogramów. Tyle mówią zalecenia lekarskie, zdarza się jednak często, że tyjemy o wiele bardziej, co utrudnia nam powrót do dawnej figury po ciąży. Nie ma znaczenia, czy urodziłaś dziecko sześć tygodni, sześć miesięcy, czy sześć lat temu. Każdy moment jest odpowiedni, by zrobić coś dobrego dla siebie... i schudnąć.

Lekkostrawna dieta
Dietetycy ostrzegają, że zbytnio eksperymentujemy z dietami. Badania wykazują, że średnio jedna na 10 osób rzeczywiście chudnie. Pozostali wracają do wyjściowej wagi, a nawet tyją bardziej! Wszystko dlatego, że odchudzające się osoby z dnia na dzień przestawiają się na niskokaloryczną dietę, albo zmniejszają liczbę posiłków w ciągu dnia. Tymczasem o wiele zdrowszy i skuteczniejszy sposób to jedzenie pięciu, sześciu niewielkich porcji dziennie. Wówczas organizm przyzwyczaja się do stałych pór posiłków i nie odkłada nic na zapas. Postaw na warzywa – te surowe nazywane są źródłem „ujemnych kalorii” – co oznacza, że na trawienie takich produktów zużywa się więcej energii, niż one same posiadają. Idealnie zbilansowany obiad to surówka z chudym mięsem. Ziemniaczki, ryż lub kluski lepiej zjeść oddzielnie o innej porze lub wcale. Koniecznie trzeba też wypijać minimum półtora litra wody dziennie. Dietę odchudzającą najlepiej jednak zacząć od... spotkania z dietetykiem, który ułoży ci jadłospis dobrany do twojego wieku, wagi, wyników badań i upodobań kulinarnych.

Systematyczne ćwiczenia
Dzięki gimnastyce ciało nabierze smukłych kształtów, pozostając jędrne. Ćwicz trzy razy w tygodniu przez 30 minut (wystarczy, że np. co drugi dzień obejrzysz wiadomości, jeżdżąc na rowerku stacjonarnym lub robiąc przysiady czy brzuszki). Dobre jest też maszerowanie (albo nordic walking). Ten sport angażuje aż 90 proc. wszystkich mięśni i nie obciąża stawów. I co najważniejsze – po godzinnym marszu nie będziesz miała takich zakwasów jak po pierwszej wizycie na zajęciach fitness.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?