Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Odporność latem

| 04.08.2009, aktualizacja: 07.06.2010 | 0

Maluch nie chce wyjść z zimnego morza? Pewnie wyjdzie mu to na zdrowie! Biega na bosaka w czasie deszczu? Nie zabraniaj mu tego! Właśnie tak szkraby najlepiej się hartują przed jesiennymi infekcjami.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(0)
morze, dziecko, lato, wakacje
Zimą malca będą atakować wirusy i bakterie. To, czy da sobie z nimi radę, zależy od sprawności jego układu odpornościowego. W momencie ataku drobnoustrojów musi on szybko się zmobilizować i walczyć. Od czego zależy sprawność układu odpornościowego? Od tego, czy... często walczy! Spokój jest bowiem dla niego wybitnie niewskazany – rozleniwia się wtedy i osłabia. Tak naprawdę trzeba nieustannie go ćwiczyć. Na szczęście latem nie jest dla niego konieczny kontakt z bakteriami, wystarczy z... wodą, słońcem i wiatrem. Skorzystaj z pomocy tych letnich sprzymierzeńców. Naprawdę warto, to proste, i przynosi znakomite efekty.

Spacer po plaży
Tak hartować możesz już niemowlaczka, nawet jeśli jeszcze spokojnie śpi w wózku. Spaceruj z nim po plaży, bez względu na pogodę (oczywiście nie zapomnij o parasolce, która chroni malucha przed promieniami słońca). Nie martw się też wiatrem. Jest korzystny, szczególnie gdy wieje od strony morza.W powietrzu unoszą się wtedy drobinki morskiej wody, w której znajduje się całe bogactwo mikro- i makroelementów. Leczą drogi oddechowe malca. Spacery morskim wybrzeżem to często najlepszy sposób na maluszka, który przez cały rok w mieście ma katar. Takie inhalacje są też bardzo dobre dla płuc małego alergika.

Ciepło – zimno
Jesienne i zimowe przeziębienia często zaczynają się od tego, że dziecku na spacerze zmarzną nogi. Warto więc już latem przyzwyczajać je do zimna, a zwłaszcza do zmian temperatur. Jak? To proste! Pozwól maluszkowi bawić się w wodzie. Wbieganie z ciepłego piasku do zimnej wody w morzu, jeziorze, rzece (czy nawet baseniku, który ustawisz na działce), to znakomita gimnastyka dla naczyń krwionośnych. Pod wpływem zmiennych bodźców (ciepły piasek – zimna woda) na przemian kurczą się one i rozkurczają. A wtedy naczynia krwionośne pracują coraz sprawniej – tak jak mięśnie podczas uprawiania sportu.
Nawet jeśli ty marzniesz na plaży (co, niestety, często zdarza się nad Bałtykiem, nawet latem), to maluszkowi zwykle chłód nie przeszkadza. Jeśli ma ochotę na wchodzenie do wody, to absolutnie mu tego nie zabraniaj. Na pewno od tego się nie przeziębi. Pamiętaj jednak, że pierwsze kąpiele powinny być krótkie, kilkuminutowe. Po wyjściu z wody szybko smyka wytrzyj, ubierz, a potem zachęć do pobiegania po plaży. Możecie się razem pobawić, np. w berka, pograć w piłkę. Malec szybko się rozgrzeje i na pewno nie przeziębi. A ruch to też znakomity sposób na zahartowanie.
Chociaż Bałtyk jest raczej zimnym morzem, a pogoda nawet w lipcu czy sierpniu nikogo nie rozpieszcza, to dzieci zwykle się tym wcale nie przejmują i mają wielką ochotę się kąpać. Jeśli jest naprawdę bardzo chłodno, pozwól maluszkowi chociaż brodzić po wodzie. Nie martw się nawet wtedy, gdy ma ona temperaturę 10–11°C (tak bywa) i wydaje ci się lodowata. Potem tylko wytrzyj dziecku dokładnie stopy.
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?