Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Kim jest Matka Radomska? – post blogerki, Oli Radomskiej

| 23.06.2014, aktualizacja: 25.06.2014 | 0

Ola Radomska, autorka blogów Mam wątpliwość i Radomskie macierzyństwo pisze specjalnie dla Babyonline.pl. Temat: jak po porodzie nadal pozostać dawną sobą. Czy to możliwe? Co się zmienia? Poporodowa rzeczywistość okiem mamy-blogerki – polecamy!

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(2)
Radomska, Radomskie Macierzynstwo, blog o macierzyństwie
fot. archiwum rodzinne
Jestem jedną z tych, co to w poprzednim życiu, czyli przed narodzeniem dziecka, zarzekały się, że dziecka nigdy nie urodzą. Bądź też używają enigmatycznego hasła wytrychu „będę je mieć KIEDYŚ” – kiedyś czyli – kiedy kupię mieszkanie, kanarka, konia, samochód, wyjadę na wymarzone wakacje, skończę upragnione studia, awansuję i kaktus wyrośnie mi na dłoni.

Kaktus nie wyrósł, ale brzuch tak. Jego zawartość przewartościowała całe moje życie. Macierzyńska przygoda bez scenariusza trwa już prawie osiem miesięcy.

Przez cały ten czas usilnie szukam kompromisu między byciem wystarczająco dobrą mamą, a wystarczająco szczęśliwym i choć odrobinę wyspanym człowiekiem. Staram się być uważna - z refleksem snajpera chwytam swoje okulary, które Lentośka z gracją zrzuca mi z japy, a jak już uda mi się je zatrzymać na nosie, to korzystam- patrzę uważnie, obserwuję, a spostrzeżeniami z macierzyńskiego pola bitwy dzielę się na blogu.

Obśmiewam swoją macierzyńską, surrealistyczną rzeczywistość, kwestie dla mnie ważne rozkładam na części pierwsze, a przede wszystkim staram się pozostać sobą. Zakochaną w swojej córce, bardziej pokorną, mniej histeryczną, ale sobą. Pyskatą, sarkastyczną, robiącą sobie jaja ze wszystkiego Radomską.


foto: archiwum rodzinne

Dobrze mi w „nowej skórze” i chyba jestem dobrym przykładem na to, że ciąża nie jest dla ustatkowanych, wybranych i gotowych psychicznie i emocjonalnie ludzi (słyszałam bajki o tym, że tacy istnieją) - siedzę w wagoniku swojego rollercoastera i staram się jak najczęściej drzeć z radości, a nie ze strachu. Dzięki Lence jestem szczęśliwsza,a dzięki pisaniu spełniona. Poza byciem mamą planuję bycie pisarką, żoną, wolontariuszką i... wyspanym człowiekiem. Ale to wszystko za chwilę, na razie chcę się nachapać córą. Nie obijam się jednak, a uczę pilnie. Ona codziennie uczy mnie więcej niż ktokolwiek i kiedykolwiek.

Polecamy blog Oli Radomskiej: Radomskie Macierzyństwo.

Czytaj także: Tydzień z blogerką – wywiad z Olą Radomską

separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (0)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?