Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Uwaga! Podajemy je dzieciom, a mogą działać jak trucizna!

| 04.10.2016, aktualizacja: 14.11.2016 | 5

Mają działanie lecznicze. Podajemy je dzieciom, chcąc im pomóc. Okazuje się jednak, że mogą działać jak trucizna! Lepiej sprawdźcie, czy nie macie ich w swoich szafkach, żeby się nie okazało, że zamiast pomóc, zaszkodzicie dziecku.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
naturalne sposoby na przeziębienie
Olejki eteryczne, bo o nich mowa, są popularnym sposobem na różne dolegliwości dziecięce – od bólu brzucha przez katar i kaszel po odkażanie ran. W dzisiejszych czasach coraz chętniej sięgamy po naturalne metody leczenia, kupujemy ekologiczną żywność, staramy się unikać chemii w produktach, z którymi mają styczność nasze dzieci. I chociaż ten powrót do natury zasługuje na pochwałę, warto wiedzieć, że pozornie zdrowe produkty, które podajemy dzieciom w dobrej wierze, mogą im zaszkodzić. Tak właśnie jest w przypadku olejków eterycznych, które są coraz bardziej popularne wśród rodziców jako sposób na rozmaite dziecięce dolegliwości. Olejki wykorzystywane są w inhalacjach, nawilżaczach powietrza i wcierane bezpośrednio w skórę. Są również popularnym składnikiem środków homeopatycznych

Jak wynika z raportu amerykańskiego Centrum Toksykologicznego w Tennessee, w ciągu 4 lat – od 2011-2015 roku – podwoiła się liczba zatruć spowodowanych zastosowaniem olejków eterycznych. I to głównie wśród dzieci! Lekarze z Centrum Toksykologicznego przestrzegają, że olejki używane w aromaterapii i homeopatii mogą być szkodliwe po spożyciu, szczególnie dla dzieci. "Zatrucie olejkami eterycznymi u dzieci zachodzi najczęściej, kiedy podczas połykania lekarstwa zawierającego olejek, dziecko się zakrztusi i część trafia do płuc, powodując zapalenie płuc" - wyjaśnia dr Justin Loden z Centrum Toksykologicznego w Tennessee. - "Wystarczy mniej niż pół łyżeczki, żeby do tego doszło. To ryzyko dotyczy wszystkich eterycznych olejków" - przestrzega.

Zatrucie olejkiem eterycznym  może wystąpić nie tylko przy doustnym stosowaniu, ale również przy stosowaniu na skórę. Skóra dziecka jest cieńsza od skóry osoby dorosłej, dlatego łatwo o przedawkowanie – może wchłonąć zbyt dużą ilość olejku. 

Te olejki eteryczne mogą zaszkodzić dziecku

Wśród najbardziej toksycznych dla dzieci olejków eterycznych wymienia się:
  • kamforowy – stosowany w inhalacjach i do wcierania w skórę przy infekcjach górnych dróg oddechowych. Połknięty już po kilku minutach może spowodować silne drgawki. Toksyczne działanie na dzieci obserwuje się przy wcieraniu zbyt dużej ilości olejku w skórę – lub zbyt częste jego stosowanie. Nie wolno stosować olejku kamforowego u niemowląt i małych dzieci.
  • goździkowy – działa antyseptycznie, przeciwgrzybicznie i antyseptycznie. Stosowany u dzieci może powodować dolegliwości układu pokarmowego, reakcje alergiczne. Nie zaleca się stosowania olejku goździkowego u kobiet w ciąży i karmiących piersią. Nie stosować u niemowląt i małych dzieci. 
  • muszkatołowy – bardzo niebezpieczny, gdy użyty w zbyt dużej ilości – może powodować halucynacje, a nawet śpiączkę.
  • lawendowy – stosowana najczęściej w kosmetykach do pielęgnacji ciała, bywa używana w leczeniach chorób skóry – np. jako krem do twarzy przy egzemie, jako środek łagodzący świąd. Działa antyseptycznie i używa się go do przyspieszania gojenia skóry. Uważa się, że lawenda może zaburzać gospodarkę hormonalną u dzieci, szczególnie chłopców i prowadzić do rozrostu gruczołów piersiowych.
  • eukaliptusowy – używany głównie w infekcjach dróg oddechowych. Nie powinien być stosowany u niemowląt i małych dzieci. Może powodować problemy z oddychaniem oraz alergie kontaktowe. Spożywanie olejku eukaliptusowego może powodować nudności, biegunki i zaburzać metabolizm leków. Połknięcie może powodować drgawki.
  • szałwiowy – działa antyseptycznie. Nawet mała ilość tego olejku może powodować drgawki u dzieci.
  • tymiankowy – stosowany głównie w infekcjach dróg oddechowych. Może wywoływać reakcje alergiczne u dzieci.
  • z drzewa herbacianego – najczęściej stosowany w bakteryjnych i grzybiczych zakażeniach skóry oraz w inhalacjach podczas infekcji górnych dróg oddechowych. Nie powinny go stosować kobiety w ciąży oraz karmiące piersią. Stosowany zewnętrznie, u dzieci może powodować podrażnienia skóry i reakcje alergiczne. Nigdy nie powinien być stosowany wewnętrznie w formie nierozcieńczonej. Powoduje biegunkę, wymioty, zaburzenia odporności, senność, zaburzenia równowagi, a w najcięższych przypadkach nawet śpiączkę.
  • z mięty pieprzowej – używany m.in. w dolegliwościach układu pokarmowego i trawiennego. Nie powinien być stosowany na skórę dzieci poniżej 2 roku życia, zwłaszcza w okolicach nosa i ust. Może powodować bezdech.
  • cynamonowy – stosowany m.in. w zakażeniach skóry i infekcjach dróg oddechowych. Silny alergen, podrażnia błony śluzowe i skórę, nie powinien być stosowany do inhalacji u dzieci poniżej 12 r.ż.

Objawy przedawkowania olejków eterycznych u dziecka

Olejek eteryczny może powodować szereg skutków ubocznych. Do najczęstszych należą:
  • pobudzenie
  • halucynacje
  • drgawki
  • oparzenia 
  • reakcje alergiczne
  • problemy z oddychaniem
  • niewydolność wątroby
  • obrzęk mózgu
  • śpiączka
Pamiętajcie, że olejki eteryczne są składnikiem wielu preparatów złożonych, dlatego zachowajcie ostrożność w ich stosowaniu. Pamiętajcie, żeby zawsze trzymać je w miejscu niedostępnym dla dzieci! 

Zobacz też:
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (5)
avatar

Moni
Moni | 2016-10-09 18:18 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Olejki stosowane z głową to tania i skuteczna metoda na popularne dolegliwości. Czyżby koncerny farmaceutyczne zauważyły konkurencję?

Odpowiedz

Isia
Isia | 2016-10-06 09:56 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Z tego co zrozumiałam z artykułu, chodzi o podanie doustne i stosowanie bezpośrednio na skórę olejków eterycznych. W artykule nie ma nic o szkodliwym działaniu podczas stosowania w nawilżaczach powietrza czy inhalatorach. Z resztą, każdy normalny rodzic przeczyta na opakowaniu jak zastosować dany olejek. Przede wszystkim dzieci należy leczyć z głową, a nie "dobrymi radami bo ktoś tak powiedział..."

Odpowiedz

matka
matka | 2016-10-05 12:48 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

czytam i oczom nie wierzę; kto wypisuje takie głupoty? i jak widzę po komentarzach (właściwie jednym) działa zgodnie z planem; drodzy rodzice lepiej według was podać dziecku wzmacniacze smaku, konserwanty, chemię 3 x dziennie i jest to mniej szkodliwe niż wlanie kilku kropli olejku do kominka inhalacyjnego czy nawilżacza powietrza? współczuje waszym dzieciom! broń mnie boże od takiej ciemnoty!

Odpowiedz Pokaż odpowiedzi

Czarna
Czarna | matka | 2016-10-05 14:31 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Dokładnie
Za głowę się złapałam
Ale myśle że to się bierze z tego, że ludzie czasem kupują tanie olejki które nie są czyste tylko z dodatkami niewiadomo czego i dlatego tak się dzieje
By olejek można było nazwać 100 % pure wystarczy żeby zawierał 10% olejku
Osobiście widziałam bardzo tanie olejki i takich nigdy bym dziecku nie dała, ale nasze sprawdzone olejki używamy codziennie już od kilku lat i nic nikomu się nie stało (a dzieci mam 3 i 5 lat)
Pozdrawiam

Odpowiedz

Amelia
Amelia | 2016-10-05 09:14 Zgłoś komentarzZgłoś komentarz do moderacji

Kurcze, a ja praktycznie przy każdej infekcji jak synek kaszle wlewam olejek eukaliptusowy do nawilżacza, czasem nawet sporo..W sumie to nie jest takie konieczne bo podaje też dicotuss i pomaga, ale koleżanka poleciła że to dobra metoda i się posłuchałam. Dobrze, ze to przeczytałam, już więcej tego nie zrobię

Odpowiedz
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?