Babyonline.pl
 
 
Rozwiń menu

Osądzanie ciała kobiety po ciąży jest wstrętne i samolubne!

| 12.07.2016, aktualizacja: 12.07.2016 | 2

Zobacz, jak pewien tata wytłumaczył językiem zrozumiałym dla innych mężczyzn, dlaczego nie mają prawa oceniać naszych ciał po porodzie.

separator
Wyślij e-mailem
separator
Oceń :
(4)
mąż i żona na plaży
fot. fotolia
Mąż i ojciec Brett Ortler wyjaśnia, dlaczego kocha ciało swojej żony po porodzie. 

"Co powiedziałem mojej żonie o jej poporodowym ciele?
Absolutnie nic.

Po pierwsze dlatego, że ciało mojej żony to nie mój biznes (...)
Plus fakt, że w ciążę nie zachodzi się samemu. Jestem bezpośrednio odpowiedzialny za zmiany, jakie zaszły w ciele mojej żony. Innymi słowy, mamy to, na co się pisaliśmy. Mówiąc: "Zróbmy sobie dziecko!" możesz przedstawić sprawę, jako tak ważną, jak pierwszy krok na Marsie czy wynalezienie leku na raka, ale możesz również powiedzieć: 

"Kochanie, chciałbym, żebyś nosiła moje dziecko przez 9 miesięcy. Jeśli będziemy mieć szczęście, urodzisz zdrowe dziecko. Jednak proces ten drastycznie zmieni poziom twoich neuroprzekaźników i doprowadzi do trwałych zmian w umyśle i osobowości, nie wspominając już o zmianach w organizmie. Och, staniesz się de facto dozownikiem mleka i nabędziesz wystarczającej masy, by przeskoczyć 4 kolejne kategorie wagowe w boksie". I to nie wspominając o najbardziej oczywistych objawach ciąży, które, gdy przeczytasz wystarczająco szybko, mogłyby być podkładem głosowym do nowej reklamy leku zwanego "nie zachodź w ciążę" (...)

Postawmy sprawę jasno, ciało mojej żony zmieniło się z powodu ciąży i co z tego? Wciąż jest tym samym złośliwym rudzielcem, jakim była. Moje ciało również się zmieniło. Miałem 27 lat, gdy braliśmy ślub. Byłem sztangistą, biegaczem. Dziś jedyną rzeczą, jaką podnoszę to moja córka podczas zabawy w helikopter. Moje bieganie ogranicza się do pogoni 3-latki, gdy udaje śnieżnego potwora z "Krainy lodu". 

Pomysł osądzania ciała mojej żony po ciąży jest wstrętny, ponieważ jest to samolubne i krótkowzroczne. W końcu ja nic nie wiem o nacięciu krocza, pociążowych rozstępach czy dyskryminacji w miejscu pracy, a to właśnie są "nagrody", których może spodziewać się kobieta, zostając matką. 

Pomyśl o tym w ten sposób: jeśli twój kumpel od piwa zachorował, w wyniku czego zaczął tyć, a następnie przeszedł poważną operację, gwarantuję, że nigdy głośno nie skomentujesz jego blizn, obwisłych mięśni. Będziesz zbyt zajęty wspieraniem go i powtarzaniem "Stary, przeżyłeś!". Jedyna różnica między tym scenariuszem a ciążą jest taka, że twoja partnerka nie tylko przeżyła, ale i wydała na świat nowe życie. I to nie jakieś ludzie życie, lecz twoje dziecko. Teraz to dziecko jest częścią twojej rodziny. Kocham ciało mojej żony po porodzie, bo kiedy patrzę na nią, widzę moją rodzinę, a moja rodzina sprawia, że warto żyć."

Spotkałaś się z mężczyznami, którzy krytykowali ciała swoich żon po porodzie? Napisz w komentarzu.

Zobacz też:
Moje ciało nie jest idealne, co z tego?! Nadal będę nosić bikini!

Źródło: fatherly.com
separator
Wyślij e-mailem
separator separator
Komentarze (2)
avatar
X

Logowanie

avatar

Nie masz jeszcze konta ?

Zarejestruj się




Zapomniałeś hasła?